Re: Chętnie poznam mamy,które też nie szczepiły swoich pociech ;-)
Ja nie jestem żadnym ekspertem, działałam raczej intuicyjnie. Próbowałam uzyskać od lekarzy i szukałam długo w internecie jakiegoś alternatywnego kalendarza szczepień, ale niczego takiego nie udało...
rozwiń
Ja nie jestem żadnym ekspertem, działałam raczej intuicyjnie. Próbowałam uzyskać od lekarzy i szukałam długo w internecie jakiegoś alternatywnego kalendarza szczepień, ale niczego takiego nie udało mi się zdobyć.
W pierwszej dobie normalnie była gruźlica i wzw (wtedy jeszcze byłam nieświadoma). Ale teraz wzw już jest bezpieczne, bo nowy darmowy Euvax już nie zawiera tych szkodliwych metali podobno, ew. można poprosić lekarza o receptę i przynieść swój Engerix B.
Potem po kilku chyba 3 miesiącach podałam drugą dawkę wzw, tylko że już Engerix.
Potem znów przerwa min 2 miesiące i trzeba było w końcu się zmierzyć z polio, hib, błonica, krztusiec, tężec i tu jest duży problem bo ciężko jest zdobyć szczepionki monowalentne, w Polsce niemożliwe. Więc i tak musiałam zaszczepić Infanrix 5w1. (bezpłatne zawierają pełnokomórkowego ksztuśca więc trzeba zapłacić)
Potem trzeba to powtórzyć, ale też najlepiej przerwa min 2 miesiące (obowiązkowo czeka się 6 tyg i w przychodni zazwyczaj po takim czasie umawiają).
Potem w wolnym czasie jeśli można było odczekać w obie strony 2-3 miesiące to szczepiłam na pneumokoki.
Ze szczepionką na odre/świnkę/różyczke lepiej się wstrzymać, ale to też zależy jak dziecko jest chowane. Jeśli ma kontakt z innymi dziećmi, to jest ryzyko, no i jak ma starsze rodzeństwo. Można wybrać MMR lub Priorix ale o obu czytałam tyle samo złych opinii.
Potem w przerwie jeszcze meningokoki, chociaż tą sobie można odpuścić, ale jeśli dziecko wszystkie szczepionki zniosło bez żadnych skutków ubocznych, typu temperatura, cokolwiek (a u nas tak było) to czemu nie. Nie szczepiłam tylko na rotawirusy. Mam zamiar jeszcze zaszczepić na ospe, ale to kiedyś, zanim dziecko pójdzie do przedszkola.
zobacz wątek