Widok

Chevrolet Aveo T250

Aveo został zaprojektowany, aby Cię zadowolić. Zmysłowy kształt, budzące apetyt osiągi w połączeniu ze standardowym wyposażeniem sprawią, że poczujesz komfort i zadowolenie. Stworzyliśmy Aveo z dwoma typami nadwozia: hatchback i notchback w dwóch dostępnych wersjach: S i SX. Wszystkie mogą być wyposażone w dodatkowe rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo i komfort, takie jak poduszki ...
więcej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No niestety ja chyba mialem pecha, bo mój egzemplarz jedna wielka wada, co dwa tygodnie w serwisie i niestety nasi specjaliści sobie nie radzili. Po 4 miesiącach bezustannych wizyt w serwisie wymiana auta i w nowym prawie podobna sytuacja. Auto sprzedalem w lipcu i teraz jeżdżę nisanem note. Nie polecam AVEO. SZAJS!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Serio?

koleszko ale porownaj sobie ceny :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Moja opinia

W tym aucie niema niczego co wzbudziło by zachwyt umnie poprostu tona plastiku wszystko czeszczy nawet w nowm aveo a po 3 latach pewniw ten plastki wyblaknie i będzie jeszcze gorzej niemówiąc już otym że morze być tak że zanim te auto spłacimy będziemy zmuszeni go złomować wkońcu to koreańczyk!!!!!!!!! lepiej kupić 3-4 latka i cieszyć sie z wrarzeń z jazdy pozdro
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Aveo (Kalos) 1.4 SE

Krzykacze się już wypowiedzieli. Dlatego ja dodam wszystkim osobiste wrażenia. W tej chwili mam przejechane 73000km. Kupiony w Niemczech (stan licznika 1,5 km z salonu kwota po przeliczeniu 23.000zł rok 2004 Listopad) sprowadziłem do kraju przez GM i Opel Serwis (koszt: transport 2tys, legalizacja i przejęcie dokumentacji i gwatancji 2 tys) w sumie z autem 27tys. w tym czasie W naszym kraju nie mogłem za te pieniądze kupić żadnego auta (sedan, 4-5 drzwi nowego), po miesiącu salon w Niemczech przesłał mi zwrot ok.3 tys złotych, gdyż auto miało być z wyposażenie Plus i Specjal, a nie było), dla mnie bzdece. Pierwsze 1500km to: jazda OK, spalanie ok.8,5-12 litrów cykl miejski, trasa ok.7-8 litrów, po 5 tys. no tylko marzenia mogły byc piękniejsze. Jazda (różny teren, warunki pogodowe i inne wariactwa) OK, spalanie: miejski 7-8 litrów, a trasa: i warunek jeśli: do 2500 obr i 90-100km/godz to 5,3-5,7 litra; 2500-3000 obr i prędkość 110-140 to spalanie 6,3-6,8 litra na 100km. powyżej 140 km/godz to 7,1-7,3 litra. 170km/godz to spalanie od 8,5 nawet do 9,6 litra na 100km) sprawdziłem to z setkę razy podczas jazdy na trasie Wrocław-Bielany >>>>
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aveo (Kalos) 1.4 SE

Iłowa Żagańska. Co do finansów. Największy wydatek to: po 60000 km wymiana rozrządu koszt (serwis 2,3 tys) koszty przeglądów to ok 450 do 600 zł. Wyposarzenie auta nie odbiega zasadniczo od aut produkowanych obecnie a napiszę, że im mniej elektroniki tym spokojna głowa w przypadku usterki, a te mi osobiście nie przytrafiły się wogóle (no może po faktem zatrzasnięcia się zamków w całym aucie przy właczonym silniku, ale temperatura była -22). Elektryka praktycznie działa niezawodnie, zawieszenie również, ale w zależności gdzie sie jeżdzi warto wymienić lub skontrolować amortyzatory, auto jest w tedy nadczyłe przy skrętach i szybkiej (raczej nieekonomicznej jeździe). Wada jaka narzuciła mi się po 4 latach ekspolatacji Aveo (kalos) to ogumienie. Standartowe należy wymienić bezwzględnie po przejechaniu 50tys. traci swoje parametry, koszt nowych gumiaków to 1100zł i tu napiszę warto. natomiast nie warto pchać się po 2-3 latach jazdy w alusy ponieważ przyzwyczajeni do wysokiego zawieszenia i dobrej amortyzacji możemy miec kłopoty z miejskimi dziurami (a to koszty). Podsumowując Aveo to nie maybach, ale przy normalnym uzytkowaniu auto daje poczucie bezpieczeństwa i elegancji. Ma wdzięk.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Aveo 1,2 SOHC 2004, 100 000 km

Kupiony używany, stan dobry. Wrażenia po pierwszym tygodniu (jeździłem już różnymi autami mniejszymi i większymi, tańszymi i droższymi): 1.Przestronny, w środku sprawia wrażenie o klasę większego auta; plastiku niestety masa, ale design nie odpycha, ergonomia b. dobra; fotele wygodne, siedzi się wysoko, widoczność do przodu b. dobra, ale do tyłu niestety kiepścizna (mało widać w prawym lusterku i przeszkadza środkowy zagłówek z tyłu); ja ogólnie w tym wnętrzu czuję się b. dobrze 2.Całkiem dobrze trzyma się drogi, pierwsze wrażenie jakby prowadziło się większy i cięższy samochód niż w rzeczywistości; wysokie zawieszenie w sam raz na polskie dziury i krawężniki 3.Silnik 1,2 słabawy i ledwo wystarcza, ale mnie zleży na ekonomiczności; zresztą to chyba nawet kwestia przełożeń, a nie silnika (1szy i 2gi bieg za słabe, lubi zgasnąć, jeśli toczy się powoli to i tak trzeba wrócić do jedynki bo na dwójce się dusi, a nie powinien; za to można spokojnie jechać 60km/h na piątce; wniosek: przełożenia bardziej na trasę niż na miasto); sama skrzynia biegów faktycznie nieprecyzyjna i trzeba się do niej przyzwyczaić 4.Wbrew wcześniejszym obawom nie żałuję, że nie jest to 12-letnie BMW lub Passat :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aveo /niezawodność -a co to jest

powolutku ,130-140 dojedzie wszędzie,Alpy ,Apeniny...
części (zastępcze,po stłuczkach-tanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aveo 1.6 16V z USA 2005r

Kupiony w kwietniu 2009r, 105KM, z tą pojemnością silnika to jest dopiero jazda.
Oczywiście jak masz powyżej 120km/h to i spalanie większe jak w innych autkach.
Mogę śmiało porownać tą wersję do Opla Wectra z poj. 1.6. Wyposarzenie , komfort jazdy i inne parametry nie odbiegają od tego Opla lub Octawi . Przez rok wykonalem 10tys. mil, oprócz paliwa i wymiany oleju na początku nie dokladalem nic wiecej.
Czujnik parkowania, klima, wielofunkcyjna kierownica itd. itp. cóż wiecej chcieć za 18000zl z 4 letnia historia samochodu i 17800 mil na blacie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

wymiana żarówek tył

Mam problem z wymianą żarówek w tylnej lampie Epici podobnie jak Ty.
Jak sobie poradziłeś ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

g.....wno

Nigdy więcej chevroleta. Ciągle jeżdżę po mechanikach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Aveo T250 1,2 8V - rocznik 2008

Mam od nowości. W tej chwili przejechane ok 57 tys km. Dla mnie jedynym mankamentem tego samochodu jest częsta (od ok 3 roku użytkowania, średnio raz na rok - zwłaszcza lewa strona) konieczność wymiany drążków łącznika stabilizatora. To jedyna uciążliwa wada jak do tej pory w tym samochodzie, poza tym jest pewny.
Spala średnio 6,5 litra benzyny na 100 km w cyklu mieszanym. Prędkość max to ok 170 km/h. Dobre fotele, przy dłuższej trasie nie bolą plecy (W Lanosie dla porównania, fotele to dramat). Śladów korozji brak. Silnik jest cichy i pracuje równomiernie, natomiast przy wymianie świec trzeba uważać i dobrać tak, aby były jak najbardziej zgodne z książką - ponieważ mogą wystąpić kłopoty z równomierną pracą silnika) Dotychczasowe wymiany oprócz płynów, objęły również:
1. 2 kabli wys.napięcia
2. Kilku żarówek reflektorów przednich
3. Pasków nap. alternatora (3) i pompy wspomagania (1)
4. Pióra wycieraczek

Wydaje mi się, że cena tego auta jest adekwatna do wykonania i awaryjności (choć muszę przyznać, że drążki łącznika stabilizatora mnie już trochę denerwują!)

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

chevrolet aveo T250

Ja mam aveo 1.2 16V 82KM ze spalania jestem bardzo zadowolony. W mieście pali mi 6.5-7l. na trasie tak 4.5l
miałem wcześniej kalosa 1.4 16V 94KM palił mi 9.5 do 10litrów po mieście. Ale komfort i jazda prowadzenia kalos a aveo jest kolosalna. Fakt że w aveo jest tych plastików i troche trzeszczy po dziurach ale auto jest przestronne i bardzo wygodne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

jak dbasz tak masz....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aveo T 250

Dbam we własnym zakresie spalanie 5,5 oprócz obowiązkowych wymian, obecnie strzelił mi prawy łącznik stabilizatora i tylna tuleja wahacza, przebieg 70.000 km. na świecach i kablach od nowości. Jak do tej pory nie wymieniałem żadnych pasków. Nie jeżdżę jak szaleniec i wszystko gra. Po siedmiu latach eksploatacji od spodu trochę rdza się do niego dobiera, ale to nie jest groźne, rok rocznie konserwuję go masą ze sprayu. Układ wydechowy też da się zabezpieczyć, kupuję spray z którego farba wytrzymuje temperaturę w granicach 800 stopni Celsjusza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Spalanie to w dużej mierze kwestia stylu jazdy. Reszta się zgada. Go chevy
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0