Widok
Ceny w granicach normy, ale... Za takie pieniądze można spokojnie zjeść w centrum Gdańska (regularnie jem na mieście, więc wiem co mówię). I nie mam na myśli podrzędnego baru. Ceny jak na lokalne, osiedlowe bistro faktycznie są dość wysokie. Zakładam, że właściciele nie nastawiają się na turystów, ale na mieszkańców, którzy będą regularnie zaglądać. Myślę, że osoby, które się negatywnie wypowiadają chyba też się na to nastawiły i oczekiwały bardziej standardowych dań, jak i niższych cen. Zarówno ceny, jak i menu kojarzą mi się z Plażą Piekarza, której popularność, jak i zamieszanie, które wzbudziła są chyba pewnym fenomenem. Pytanie czy potrzebujemy kolejnego lokalu w tym stylu.
Jedzenie smaczne, nie uważam żeby menu było jakieś udziwnione. Schabowy czy mielony można sobie zrobić w domu. Czy w kółko musimy żreć pomidorową, schabowy i piersi z kurczaka? Pizzerie macie za każdym rogiem. Może jedno takie danie w menu by się przydało, nie mówię nie, nie mniej menu wg mnie jest ok. Wystrój też ok. Ceny - nie byłyby wygórowane gdyby nie fakt, że to ma być osiedlowa knajpa a nawet w centrum Gdańska zjem chociażby smaczny makaron poniżej 20 zł. I tu raczej upatruję problemu. Ceny powinny być dostosowane do miejsca. Jeśli natomiast mają podawać schaboszczaka z frytami i zestawem surówek za 12 zł albo kebsa z psa to zróbcie tam lepiej miejsce do gry w bingo.