Widok
Może tu jest odpowiedź :)
"wysyłam CV na wszystkie ogłoszenia"
Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego!
Może mają lepszych kandydatów, może masz błędy w klauzuli, formacie wysyłanego pliku...a najprawdopodobniej są inni. Bardziej przekonywujący!
Nie jesteś jedyną osobą odpowiadającą na ogłoszenia!
"wysyłam CV na wszystkie ogłoszenia"
Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego!
Może mają lepszych kandydatów, może masz błędy w klauzuli, formacie wysyłanego pliku...a najprawdopodobniej są inni. Bardziej przekonywujący!
Nie jesteś jedyną osobą odpowiadającą na ogłoszenia!
Myślę, że najprawdopodobniejsze scenariusze to:
-Firma nikogo tak naprawdę nie poszukuje, treść ogłoszenia tak naprawdę pełni role baneru reklamowego
-Firma rozrasta się i stąd nowe rekrutacje
-Istnieje bardzo duża rotacja na dane stanowisko. Większość osób nie przepracowuje nawet roku etc.
A jak jest w danym przypadku? Nie wiem, w każdym może być inaczej.
-Firma nikogo tak naprawdę nie poszukuje, treść ogłoszenia tak naprawdę pełni role baneru reklamowego
-Firma rozrasta się i stąd nowe rekrutacje
-Istnieje bardzo duża rotacja na dane stanowisko. Większość osób nie przepracowuje nawet roku etc.
A jak jest w danym przypadku? Nie wiem, w każdym może być inaczej.
Tu wcale nie chodzi o niespełnianie wymogów dla pracodawcy, tylko o naszą pożal się boże mentalność. Pisałem już o tym tu: http://forum.trojmiasto.pl/Odpowiadajcie-na-Aplikacje-t526113,1,33.html
hmm, jeśli nie potrafisz napisać dobrego CV Panie z PUP (doradcy zawodowi) mogą Ci pomóc - mają teraz specjalny kurs jak takie "dobre i nieszablonowe" CV zrobić. Nowością na naszym rynku pracy jest też Video CV - pomyśl o tym czy nie warto takiego zrobić...Ponadto polecam specjalistów z firmy Architekci Kariery, zwłaszcza Panią Manager HR Beatę Kapcewicz - można u nich uzyskać bezpłatną poradę lub zlecić płatne wykonanie Twojego CV, które nie musi być według jakiegoś wzoru. poza tym wysyłając swoje CV gdzie popadnie nie masz szacunku do siebie i możesz łatwo trafić na firmę-krzak z kierownictwem w postaci Murzyna, Araba czy Azjaty lub pseudo-ogłoszenie (czyt. autoreklamę danego zakładu, ewentualnie sposób na wyłudzenie Twoich D.O., na które jeśli podałeś dane 'wrażliwe' można np. zaciągnąć kredyt, zrobić debet na twej karcie itp.). Nie wysyłając do wszystkich pracodawców nie ograniczasz się tylko wysyłasz świadomie.
Pani z PUP już mi poprawiała CV zastąpiła wypunktowania, myślnikami - bo tak lepiej, innym razem inna pani zastąpiła myślniki, wypunktowaniem - bo tak lepiej.
VideoCV - nie dziękuję, prywatność mojego wizerunku jest święta, nie szastam zdjęciami w internecie gdzie popadnie, tym bardziej filmami z moją osobą, musi wystarczyć zdjęcie w CV, nie aplikuję do klubu nocnego jako tancerz erotyczny którego się będzie oglądać, nie sprzedaję siebie jako "towaru", tylko oferuję moją ciężką pracę, moje umiejętności, poświęcenie, dyskrecje w zamian za pieniądze, rozmowy prowadzę twarzą w twarz. VideoCV dla mnie to pajacowanie, lub ciśnienie na szkło dla ludzi którzy chcą być sławni i rozpoznawani.
Do firm krzak nie wysyłam, numerów pesel, dowodu osobistego w CV nie podaję, to są dane potrzebne do wypisania umowy, a nie na etapie rekrutacji.
VideoCV - nie dziękuję, prywatność mojego wizerunku jest święta, nie szastam zdjęciami w internecie gdzie popadnie, tym bardziej filmami z moją osobą, musi wystarczyć zdjęcie w CV, nie aplikuję do klubu nocnego jako tancerz erotyczny którego się będzie oglądać, nie sprzedaję siebie jako "towaru", tylko oferuję moją ciężką pracę, moje umiejętności, poświęcenie, dyskrecje w zamian za pieniądze, rozmowy prowadzę twarzą w twarz. VideoCV dla mnie to pajacowanie, lub ciśnienie na szkło dla ludzi którzy chcą być sławni i rozpoznawani.
Do firm krzak nie wysyłam, numerów pesel, dowodu osobistego w CV nie podaję, to są dane potrzebne do wypisania umowy, a nie na etapie rekrutacji.
Z video CV wg. mnie jak kto uważa. Dobrze, że jesteś świadomy. Nie podawaj też daty swego urodzenia, drugiego imienia ani numeru tel. stacjonarnego (będą Cię nękać telemarketerzy). Poza tym staraj się ograniczyć ilość wysłanych aplikacji do byle jakich firm lub na stanowiska niezgodne z Twoim wykształceniem i doświadczeniem zawodowym (jeżeli takowe posiadasz, bo bywa różnie).
Może i ja wrzucę trzy grosze. Sam jestem zarejestrowany na LinkedIn. Szukałem pracy w swoim zawodzie. I przez rok mam odwiedzenia na stronie od osób pracujących jak ja, i z agencjii HR. Oczywiście "Łowcy Głów" zaraz chcą mnie włączyć do swoich kontaktów, i na tym sie kończy. No i co pewien czas dostaje na skrzynkę oferty pracy "które" mogą mnie zainteresować, a są wogle z innych branż, zerwane z kosmosu. Według mnie LinkedIn to taka facebookowa odmiana dla szukających pracy. Najlepiej szukać pracy nie wysyłając CV, tylko chodzić po firmach i osobiście składać CV. Metoda sprawdzona przeze mnie w praktyce nie jeden raz i naj bardziej skuteczna.