Widok
Co mu dolega??
Witam. Mam problem z moim kotkiem.. Ma z 4-5 miesięcy. Przebywa na dworzu ale jest tak jakby domowy.. Wchodzi kiedy chce, wychodzi kiedy chce... Ale w nocy jest na dworzu.. Kiedy w sobotę rano jak zwykle chciałam dać mu jeść, zdziwiło mnie, że nie chce podejść.. Cały dzień nie miał apetytu, nie wychodził ze swojego legowiska na dworzu... Wieczorem dopiero coś zjadł.. I tu moje zdziwienie - kuleje !! Coś mu się stało w przednią prawą łapkę... Mam do Was pytanie.. Bo normalnie na nią staje, prostuje... Tylko że kuleje.. Co mu może być??
Kurczę martwię się, bo zawsze był taki żywy, energiczny a teraz siedzi smutny :( ... Dzisiaj jest już lepiej, podchodzi do jedzenia, schodzi ze schodów stawiając tą prawą łapkę pierwszą... Ale zastanawiam się co mu może dolegać.. Bo złamana nie jest, skoro stawia ją i się podpiera... Pozatym nie wisi mu ta łapka...
Kurczę martwię się, bo zawsze był taki żywy, energiczny a teraz siedzi smutny :( ... Dzisiaj jest już lepiej, podchodzi do jedzenia, schodzi ze schodów stawiając tą prawą łapkę pierwszą... Ale zastanawiam się co mu może dolegać.. Bo złamana nie jest, skoro stawia ją i się podpiera... Pozatym nie wisi mu ta łapka...
No jak to co. Sądząc po Twoim opisie nie ma wątpliwości, że kuleje, bo chciał oznaczyć grządki w ogródku Maliniaka, ale Maliniak pogonił go z grabiami, w związku z czym kociak nieopatrzne wbiegł na terytorium Rudego Adolfa. I tu już zadne tłumaczenie nic nie dały, Adolf wytarmosił mu futro i ugryzł w łapkę. Tak to właśnie było. A smutny jest, bo Saturn wchodzi w fazę napięciową, a to zawsze smuci koty. Szczególnie te na wpół domowe.
Chociaż nie. Wiesz, mam taką zupełnie od czapy myśl: może zamiast liczyć na ludzi z forum że postawią kotu diagnozę, po prostu przejdź się z nim do weta.
Awanturę Maliniakowi możesz zrobić tak czy inaczej.
Chociaż nie. Wiesz, mam taką zupełnie od czapy myśl: może zamiast liczyć na ludzi z forum że postawią kotu diagnozę, po prostu przejdź się z nim do weta.
Awanturę Maliniakowi możesz zrobić tak czy inaczej.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
