Widok
Dzisiaj mnie taki jeden de bil zaczepił czy jestem za Lechią. Bo muszę być. Jak cały Wrzeszcz.
Szłam dalej a ten de bil za mną. No że muszę być za Lechią. Gdańszczanie nie mogą w spokoju iść ulicą czy zrobić zakupów bo de bile się czepiają. Nie jesteś za Lechią? Strach się bać! Nie jestem! Jestem za koszykówką!!! Ale moje pieniądze idą na ochranianie meczy tych de bili. Wpuśćcie ich na stadion niech się wzajemnie pozabijają. Wszystkim to wyjdzie na dobre.