Widok
Dzisiaj mnie taki jeden de bil zaczepił czy jestem za Lechią. Bo muszę być. Jak cały Wrzeszcz.
Szłam dalej a ten de bil za mną. No że muszę być za Lechią. Gdańszczanie nie mogą w spokoju iść ulicą czy zrobić zakupów bo de bile się czepiają. Nie jesteś za Lechią? Strach się bać! Nie jestem! Jestem za koszykówką!!! Ale moje pieniądze idą na ochranianie meczy tych de bili. Wpuśćcie ich na stadion niech się wzajemnie pozabijają. Wszystkim to wyjdzie na dobre.
Bo poje busy mają mecz pomimo pandemii.
A my mieszkańcy musimy na to patrzeć i tego słuchać.
Żaden inny sport - siatkówka, czy koszykówka - nie wiąże się z takimi obostrzeniami. Bo kibice się wzajemnie szanują. A najwidoczniej piłce nożnej kibicują tylko pato le i ameby umysłowe i musi ich policja chronić żeby się nie pozabijali sami i przy okazji niewynnych ludzi dookoła.
Żaden inny sport - siatkówka, czy koszykówka - nie wiąże się z takimi obostrzeniami. Bo kibice się wzajemnie szanują. A najwidoczniej piłce nożnej kibicują tylko pato le i ameby umysłowe i musi ich policja chronić żeby się nie pozabijali sami i przy okazji niewynnych ludzi dookoła.
Nic się nie dzieje. Pokazówka. W razie czego i tak będą tych kibicowskich troglodytów przepraszać tak, jak to było po tzw. marszu niepodległości. A później pójdą bić bezbronne kobiety. Słabi wobec kiboli i przestępców, silni wobec kobiet. Gardzę Wami, policjanci. Mam nadzieję, że przyjdzie czas na zweryfikowanie waszej służalczości wobec tej prymitywnej władzy.