Widok

Co to jest milosc?

Patrzac na tematy ostatnio poruszane moze bysmy sprobowali okreslic to uczucie co do ktorego jest tyle watpliwosci.
Czym sie objawia wg.Was?
Czy przychodzi latwo?
Czemu tak trudno rozstac sie z ta ukochana osoba?
Czemu u niektorych powoduje takie spustoszenie i pozostawia trwale slady?


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to jest pytanie retoryczne, kazdy zna na nie wlasna odpowiedz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> to jest pytanie retoryczne, kazdy zna na nie wlasna odpowiedz
ja raczej bym obstawiał, że nikt nie zna odpowiedzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moze i byc tak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dyskusja sie rozwija.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A może to:
P. Picasso o miłości:
Miłość jest jak oberża hiszpańska - spożywa sie to, co sie samemu przyniosło.
:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Znacie to ???

"Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym. I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym ciało swoje wydał na spalenie, a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, te trzy: z nich zaś największa jest miłość."
I List do Koryntian, rozdział 13
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widziałem lepsze tłumaczenia tego tekstu;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aspołeczny ciesze sie ze widziales ... chociaz to ... ale wiesz ... czasem tez trzeba przeczytac =cP Pozdrawiam ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pytanie tylko jest jedno:
czy Św. Paweł pisał o miłości damsko-męskiej? czy też o miłości bliźniego? czy o miłości Boga? a może o przyjaźni? bo raczej brak zazdrości nie jest typowy dla miłości damsko-męskiej (choć na własnym przykładzie wiem, że można się pozbyć zazdrości, i kochać). kwestia w tym, że Św. Paweł pisał po grecku, a Grecy mają 4 różne słowa na określenie miłości (damsko-męskiej czyli erotycznej, religijnej czyli miłości Boga, miłości bliźniego, oraz przyjaźni). To mnie zwyczajnie ciekawi ... Jak myślisz? Co w ogóle o tym myślicie ?? Ciekaw jestem też, jak interpretują to znani filozofowie, kościoły (różne), itd.

Mi osobiście wydaje się, że św. Pawłowi chodziło raczej o przyjaźń i miłość bliźniego (a także miłość do Boga, ale ona jest niejako 'oczywista')- dwie mocne więzi o charakterze ogólnospołecznym, które zapewniają, że ludzie mogą żyć w zgodzie, bez wojen, nienawiści, zawiści, przemocy. Ale to jest oczywiście moja interpretacja ...

Pozdrawiam!!
Krzysiek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Trzy rodzaje miłości

Jeśli czujesz się trochę zagubiony w sprawach miłości, to prawdopodobnie dlatego, że nie zdajesz sobie sprawy, iż istnieją trzy jej rodzaje. Opisując je chciałbym, żeby posłużyły jako lustro, dzięki któremu będziesz mógł ocenić własne związki z przyjaciółmi, rodziną i przedstawicielami płci odmiennej oraz określić, jak pełnisz w nim rolę:dawacza czy też bracza

A. Miłość pod warunkiem
Pierwszy typ miłości jest dla wielu ludzi jedynym znanym rodzajem. Ja nazwałem ją miłością pod warunkiem. Jest to miłość, którą dajemy lub przyjmujemy, gdy spełnione są pewne wymagania. Żeby na nią zasłużyć, trzeba coś zrobić. Jak będziesz grzeczny, tatuś będzie cię kochał. Jeśli sprawdzisz się jako kochanka, jeśli zaspokoisz moje pragnienia, jeśli pójdziesz ze mną do łóżka, będę cię kochał. Rodzice często wyrażają ten rodzaj miłości, mówiąc swoim dzieciom: Jeśli będziesz miał dobre stopnie, jeżeli przestaniesz się z nimi zadawać, jeśli będziesz się ubierał i zachowywał tak, jak chcemy, wówczas będziesz kochany. Jaką miłością jest się obdarzanym w zamian za coś, czego chce partner. Jej motywacja jest z gruntu egoistyczna. Jej celem jest uzyskanie czegoś w zamian za miłość. Spotkałem wiele kobiet, które nie doznały innego rodzaju miłości oprócz tego, który mówi: Pokocham cię, jeśli się ze mną prześpisz. Nie zdają sobie sprawy, że miłość, którą spodziewają się zdobyć poprzez spełnianie czyichś seksualnych zachcianek, jest miłością tanią, która nie może przynieść zadowolenia i nigdy nie jest warta swojej ceny. Ten typ miłosci zademonstrował pewien student, który powiedział mi: Dlaczego mam chcieć miłości, skoro mogę mieć seks? Miłośćjest poddaniem się, a seks podbojem. Miłość pod warunkiem jest zawsze od czegoś uzależniona. Wszystko jest świetnie, dopóki spełniane są określone warunki. Gdy pojawia się niechęć - do odbycia stosunku, do przeprowadzenia aborcji - wówczas miłość znika To smutne, ale taka uwarunkowana miłość prawie zawsze zostaje zniszczona, ponieważ prędzej czy później jednemu partnerowi nie uda się spełnić wymagań drugiego. Wiele małżeństw rozpada się, bowiem były zbudowane na tym rodzaju miłości. Okazuje się, że mąż lub żona nie kocha prawdziwej osobowości współmałżonka, lecz jego wyidealizowane, romantyczne wyobrażenie. Kiedy pojawia się rozczarowanie lub oczekiwania przestają być spełniane, wówczas miłość pod warunkiem często zamienia się w złość, a partnerzy w takim związku mogą nigdy się nie dowiedzieć, dlaczego.

B. Miłość z powodu
Drugi typ miłości (pod wpływem której, jak sądzę, większość ludzi decyduje się na małżeństwo), to miłość z powodu. Polega ona na tym, że kocha się kogoś za to, kim jest, co ma lub co robi. Innymi słowy, miłość tę tworzy pewien warunek lub cecha w życiu kochanej osoby. Miłość z powodu często mówi: Kocham cię, ponieważ jesteś ładna, Kocham cię, bo dajesz mi poczucie bezpieczeństwa Kocham cię dlatego, że jestes inny niż wszyscy, popularny, sławny, itd. Wyobraźcie sobie na przykład kobietę, która kocha pewnego mężczyznę, ponieważ jest wspaniałym sportowcem. Nie dopuszcza myśli, że mogłaby się związać z kimś, kto nie jest numerem jeden. Nie ma dla niej znaczenia, kto jest tym sportowcem. Nie kocha bowiem konkretnego mężczyzny, lecz jego pozycję, status, popularność. Często słyszę: Wydaje mi się, że miłość z powodu jest dobra. Chcę, żeby kochano mnie za to, kim jestem, za to, czego dokonałem w życiu. Czy jest w tym coś złego. Być może nic. Wszyscy chcemy być kochani z jakiegoś powodu. Z pewnością też ten rodzaj miłości jest lepszy od miłości pod warunkiem. Miłość pod warunkiem musi być zdobywana i wymaga wiele wysiłku. Jeśli ktoś nas kocha za to, kim jesteśmy, sytuacja jest mniej stresująca. Wiemy wtedy, że jest w nas coś, co sprawia, że jesteśmy kochani. Obdarzani taką miłością szybko jednak stajemy się tymi, którzy próbują zdobyć miłość pod warunkiem. A jest to niepewny grunt, na którym trudno zbudować małżeństwo lub jakikolwiek inny trwały związek. Weźmy pod uwagę na przykład problem konkurencji. Co się stanie, gdy pojawi się osoba przewyższająca nas właśnie w tym, za co jesteśmy kochani. Przypuśćmy, że jesteś kobietą i twoja uroda jest filarem miłości twojego męża. Co się stanie, gdy na scenę wkroczy kobieta piękniejsza od ciebie? Jeśli miłość twojej dziewczyny lub żony uzależniona jest od posiadanych przez ciebie pieniędzy lub od przedmiotów i doświadczeń, które można za nie kupić, co się stanie, gdy stracisz pracę, zachorujesz lub z jakichś powodów nie będziesz w stanie zarabiać tyle, co kiedyś? Albo co się stanie, gdy na scenę wkroczy ktoś z wyższym stanem konta lub z większymi możliwościami zarabiania pieniędzy? Czy konkurencja może zagrozić twojej miłości? Jeśli tak, to jest ona miłością z powodu. Istnieje jeszcze inny problem dotyczący tego rodzaju miłości. Wiadomo, że większość z nas ma dwa oblicza. Jedno, zewnętrzne, to takie, które prezentujemy przed innymi ludźmi. Drugie skrywamy bardzo głęboko i zna je niewielu, jeśli w ogóle ktokolwiek. Dowiedziałem się od swoich pacjentów, których związki miały charakter miłości z powodu, że przynajmniej jeden z partnerów boi się ujawnić drugiemu, jaki jest naprawdę. Obawia się, że jeśli prawda wyjdzie na jaw, straci akceptację i miłość, lub że w ogóle zostanie odrzucony. Czy jest w twoim życiu coś, czego nie możesz wyjawić swojemu partnerowi ze strachu przed najmniejszą nawet przykrością lub odrzuceniem? Jeśli tak, trudno ci będzie doświadczyć satysfakcjonującego seksu, ponieważ pełne zespolenie seksualne wymaga stuprocentowego zaufania i oddania. Jeśli w twojej miłości brakuje poczucia bezpieczeństwa, jeśli pojawia się strach, łóżko będzie pierwszym miejscem, w którym to wyjdzie na jaw. W akcie seksualnym bowiem wyrażamy swoje prawdziwe ja i stajemy się zupełnie bezbronni - całkowicie otwarci przed drugą osobą. Właśnie to otwarcie sprawia, że możliwe staje się maksymalne seksualne zaspokojenie i oddanie. Z powodu tego otwarcia także możemy być najgłębiej zranieni, jeśli nie zostaniemy całkowicie zaakceptowani. Toteż w związku typu miłość z powodu możesz nigdy nie zaznać pełnego oddania w miłości fizycznej, gdyż ryzyko zranienia jest zbyt duże. Kiedyś mówiłem o tym podczas spotkania ze studentami. Nagle jedna ze słuchaczek wybuchnęła płaczem. Po wykładzie wyjaśniła mi przyczyny swojej reakcji. Otóż miała ona wyjść za mąż, jednak na krótko przed zaplanowanym ślubem uległa wypadkowi samochodowemu. W wyniku obrażeń jej twarz została z jednej strony zeszpecona bliznami, które trzeba było usunąć za pomocą operacji plastycznej. Jej związek był jednak oparty na miłości z powodu. Strach natychmiast opanował umysł dziewczyny i jej związek rozpadł się. Był to klasyczny przypadek tego rodzaju miłości, a jego odzwierciedleniem jest zdanie: Kocham cię i pragnę, ponieważ... Taką miłość często spotykamy w naszym życiu, lecz jej trwałość jest bardzo niepewna.

C. Miłość bezwarunkowa, czyli miłość - koniec, kropka
Dzięki Bogu, istnieje jeszcze jeden rodzaj miłości. Miłości tak niesamowitej i tak pięknej, że chciałbym, aby każdy potrafił nagiąć swoją wolę i kochać w ten sposób. Jest to miłość bez warunków. Miłość ta mówi: Kocham cię pomimo tego, co może głęboko w tobie tkwić. Kocham cię bez względu na to, co może się zmienić. Nie możesz zrobić nic, żeby powstrzymać moją miłość. Kocham cię - koniec, kropka! Miłość - koniec, kropka nie jest ślepa. Daleko jej do tego. Wie dużo o drugiej osobie. Zna jej niedoskonałości i wady, a mimo to całkowicie akceptuje tę osobę, nie żądając niczego w zamian. Tego rodzaju miłości się nie zdobywa. Nic nie można zrobić, żeby była silniejsza, ani żeby ją powstrzymać. Nie jest niczym uwarunkowana. Różni się od miłości z powodu tym, że nie wywołuje jej żadna atrakcyjna cecha osoby, którą się kocha. Tego rodzaju miłością pokocha się nawet najbardziej bezwartościowe indywiduum. Miłości - koniec, kropka mogą doświadczyć tylko dawacze, osoby dojrzałe i spełnione, takie, które nie muszą bez przerwy wykorzystywać związków międzyludzkich do zapełniania pustki w swoim życiu. Osoba spełniona nie jest niczym skrępowana i oddaje się w związku, nie żądając niczego w zamian. Czy zdajesz sobie z tego sprawę, czy też nie, miłość - koniec, kropka jest dla ciebie najważniejsza. Jeśli obecnie nie przeżywasz tego rodzaju miłości, prawdopodobnie wciąż żywisz nadzieję, że spotkasz ją któregoś dnia lub czule wspominasz czasy, kiedy kochano cię w ten sposób. Życie pozbawione uczucia, które choćby tylko przypominało ten rodzaj miłości, prowadzi w końcu do rozpaczy. Miłość - koniec, kropka to związek oparty wyłącznie na dawaniu. Dwa pozostałe rodzaje miłości przeżywają bracze. Dawanie to inna nazwa miłości - koniec, kropka. Jest to nieograniczone oddawanie siebie. W tego rodzaju związku nie ma miejsca na strach, frustrację, stres, zawiść czy zazdrość.

Josn Mcdowell
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I to ma byc odpowiedz na temat?


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manor hmmmm ... niom =cD
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Według mnie to może nie odpowiedź ale "ważki głos" i to do dwóch wątków na raz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz, a mi się podoba taki fragment piosenki Phila Collinsa:
"No, you can't hurry love
No, you just have to wait
She says love don't come easy;
It's a game of give and take"

give and take - dawać i brać ... Większość ludzi to i dawacze, i bracze. Być tylko z jednej strony to brzmi jakoś podejrzanie ... Albo jest się żebrakiem albo św. Mikołajem :)) Give and Take, to jest to !! :)

Pozdrawiam!!
Krzysiek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przeczytałem te trzy Twoje opisy. Czy jesteś pewnien, że te pierwsze dwa przykłady zasługują, by nazywać je ''miłość''?
Dla mnie miłością jest tylko ten trzeci wariant.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

=c)

Si vis amari ama ... czyli kochaj a bedziesz kochany ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
..no to by bylo zbyt pieknie.
Kochaj, kochaj ....a jak juz sie znudzisz to nic ci ta twoja milosc nie pomoze. Smutne, ale tak jest, i to czesto. Czlowiek stara sie, naprawde mu zalezy zeby bylo jak najlepiej, zeby dac z siebie 150%, a to nagle koniec-tak o, nawet nie wiadomo dlaczego:(
Milosc jest troche jak hazard-potrzeba tu duzo szczescie, nie tylko checi. Dopiero gdy uda sie trafic na wlasciwa osobe, nasze starania maja szanse przyniesc wlasciwy efekt. Inaczej-mozesz wyjsc z siebie i stanac obok a i tak to wszystko na nic......
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wlasnie,jak sie wyczerpia juz wszystkie sposoby to co nam pozostaje?
Czesto nie zdajemy sobie sprawy ze stoimy kolo wlasciwej osoby.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Czesto nie zdajemy sobie sprawy ze stoimy kolo wlasciwej osoby.
ale przed, czy po wyjsciu z siebie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak po to tez problem.
Jest nas dwoch i tlok.
A ona zawsze wybierze tego co potem zniknie.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> A ona zawsze wybierze tego co potem zniknie.
no i kto jest wtedy winny?
Ona sama sobie winna bo wybrała tego co znika, czy On winny bo znikł...
a mogło być tak dobrze gdyby nie skusiła się piękną ułudą i wybrała tego może trochę mniej zwiewnego, ale na całe życie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo mi się podoba jak jak tak dojrzale mówicie o miłości. Tylko ta Twoja kwestia, Gamrep, o ułudzie - nie uwazasz, że często tak się dzieje również w drugą stronę? Doświadczyłam tego...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napisałam 2 x "jak", ups...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Tylko ta Twoja kwestia, Gamrep, o ułudzie - nie uwazasz, że
> często tak się dzieje również w drugą stronę? Doświadczyłam
> tego...
Zdaję sobie sprawę, że tak - dziła to w obie strony.
W ogóle ja jestem przeciwnikiem przypisywania złych lub dobrych cech tylko jednej płci: nie tylko i nie wszystkie kobiety są niezdecysowane, nie wszyscy i nie tylko faceci są niewierni, nie wszystkie kobiety są uczuciowe, nie wszyscy faceci to samoluby itd...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam nadzieję, że tak jest :)).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miłość jest stanem w którym nasze wszelkie działania są ukierunkowane na drugą osobę, stanem naszej psychiki w trakcie której, wszystko co rodzi się w naszej głowie jest nam potrzebne i jednocześnie sprawia przyjemność drugiej osobie. Miłość jest braniem i im więcej bierzemy tym bardziej nasza miłość się pogłębia. Branie nas cieszy i zadawala, biorąc czujemy się bardziej czuli i wrażliwi. Z natury jesteśmy dobrzy i tego pragniemy. Gdy tylko spotkamy "żródło" z którego możemy brać to jest właśnie miłość a będzie ona prawdziwa i jedyna, gdy "żródło" poczuje to to samo co my, będzie chciało brać. Dlaczego cierpimy ? Bo nasza chęć brania nie spełniła się, nie mogliśmy być dobrymi, czułymi i wrażliwymi. Nie doceniono nas.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Czy lubicie imprezy integracyjne? (31 odpowiedzi)

Czy często są organizowane w Waszych firmach?

Jak się pozbierać - żona zdaradza mnie od 2 lat (95 odpowiedzi)

Właśnie nie dawno dowiedziałem się, że moja żona od 2 lat ma jakiegoś faceta i muszę przyznać, że...

Gry (18 odpowiedzi)

Jaj myślicie gry są porzyteczne czy są jedyną rozrywką XXI-wieku?

do góry