Widok
Co wy na to??
Uwaga.
Słuchajcie. Plan jest taki, jest nas już 15 osób i planujemy w piątek w godzinach szczytu przejść trzykrotnie tamtędy prowadząc rowery. Jak będzie nas więcej to będzie nasza akcja bardziej spektakularna i zauważalna oraz ucząca pieszych do refleksji nad swoim postępowaniem. Jest ktoś chętny aby wymusić na władzach miasta i ZDiZ wytyczenie ścieżki oraz zabranie tego idiotycznego znaku w dodatku nie obowiązującego na ścieżce rowerowej.
Są chętni na taki??
Słuchajcie. Plan jest taki, jest nas już 15 osób i planujemy w piątek w godzinach szczytu przejść trzykrotnie tamtędy prowadząc rowery. Jak będzie nas więcej to będzie nasza akcja bardziej spektakularna i zauważalna oraz ucząca pieszych do refleksji nad swoim postępowaniem. Jest ktoś chętny aby wymusić na władzach miasta i ZDiZ wytyczenie ścieżki oraz zabranie tego idiotycznego znaku w dodatku nie obowiązującego na ścieżce rowerowej.
Są chętni na taki??
Przecież tam jest wytyczony objazd przez ul. Konarskiego. Czy ciężko tamtędy pojechać? Lepiej utrudniać życie korzystającym z transportu zbiorowego, którzy i tak już mają utrudnienie poprzez konieczność przesiadania się w tym miejscu?
Trochę obiektywizmu... panie organizatorze anonimie.
PS. Również jeżdżę na rowerze. Ba! Zazwyczaj tamtym odcinkiem.
Trochę obiektywizmu... panie organizatorze anonimie.
PS. Również jeżdżę na rowerze. Ba! Zazwyczaj tamtym odcinkiem.
pradoks
"...planujemy w piątek w godzinach szczytu przejść trzykrotnie tamtędy prowadząc rowery..."
czyli pierwszy raz ktoś z Was zachowa się tak jak należy w tym miejscu - ciekawa forma protestu. Rowerzyści, chcieli propozycji od miasta na rozwiązanie problemu, miasto zareagowało, zrobiło objazd, a Wam dalej mało.
czyli pierwszy raz ktoś z Was zachowa się tak jak należy w tym miejscu - ciekawa forma protestu. Rowerzyści, chcieli propozycji od miasta na rozwiązanie problemu, miasto zareagowało, zrobiło objazd, a Wam dalej mało.
Problemem było to że piesi wchodzili na ścieżkę rowerową.
Zamiast upomnieć pieszych to zakazano wjazdu rowerzystom.
Niezbyt to logiczne.
Zeby nie było, że jestem jakimś pieniaczem to uważam, że nie ma co robić wokół tematu zbyt wiele zamieszania.
Jeżdżę tamtędy codziennie i nie ma tam spięć między rowerzystami a pieszymi ani wcześniej ani teraz. Rowerzyści zwalniają a piesi się nie wściekają. Lepiej jednak było bez zakazu.
Zamiast upomnieć pieszych to zakazano wjazdu rowerzystom.
Niezbyt to logiczne.
Zeby nie było, że jestem jakimś pieniaczem to uważam, że nie ma co robić wokół tematu zbyt wiele zamieszania.
Jeżdżę tamtędy codziennie i nie ma tam spięć między rowerzystami a pieszymi ani wcześniej ani teraz. Rowerzyści zwalniają a piesi się nie wściekają. Lepiej jednak było bez zakazu.
Objazd??!!
Ciekawe, raczej postawienie tablicy informacyjnej, jak nie masz roweru przystosowanego do jazdy w terenie to nie przejedziesz tamtym "objazdem"
"...czyli pierwszy raz ktoś z Was zachowa się tak jak należy w tym miejscu..." my umiemy się zachować chociażby w formie protestu, lecz piesi nie umieją, dla nich ścieżka rowerowa = chodnik, łażą jak święte krowy np. przy Dworcu Głównym lub przy Krewetce, mało chodnika??
A ktoś się "nas" zapytał o zdanie?? NIE!!! Gdańsk miastem przyjezdnym rowerzystom?? Tak się nie robi!!
Ciekawe, raczej postawienie tablicy informacyjnej, jak nie masz roweru przystosowanego do jazdy w terenie to nie przejedziesz tamtym "objazdem"
"...czyli pierwszy raz ktoś z Was zachowa się tak jak należy w tym miejscu..." my umiemy się zachować chociażby w formie protestu, lecz piesi nie umieją, dla nich ścieżka rowerowa = chodnik, łażą jak święte krowy np. przy Dworcu Głównym lub przy Krewetce, mało chodnika??
A ktoś się "nas" zapytał o zdanie?? NIE!!! Gdańsk miastem przyjezdnym rowerzystom?? Tak się nie robi!!
Nie zawsze jest tak jak piszesz. Ostatnio miałem sytuację że jechałem praktycznie po trawce za ścieżką a jakieś mohery już z daleka darły się że jest zakaz jazdy i jak by PiS rządził to by mnie zamknęli za łamanie prawa. Dodam że było to przed 21 i tylko były szanowne 2 panie oraz facet z puszeczką Stronga - pozdrawiam i życzę na zdrowie.
No dobrze, ale czy naprawdę uważasz, że te tłumy poruszające się w dwóch kierunkach zmieszczą się na tym chodniczku? Chyba by się utworzył pieszy zator :-)
Druga sprawa jest taka, że tak naprawdę ddr na tym odcinku została zlikwidowana w kilka dni po rozpoczęciu remontu poprzez przekreślenie na znaku pionowym (który jest ważniejszy, od poziomego). Czyli tak naprawdę piesi mieli prawo poruszać się tam po czerwonym asfalcie, za to rowerzyści zgonie z prawem nie, gdyż prędkość na al. Zwycięstwa została zredukowana do 50 km na godzinę.
W każdym razie zgadzam się z Tobą, iż absurdem jest nawoływanie do opisanych wyżej akcji przyczyniających się do powiększenia konfliktu piesi-rowerzyści. Nauczmy się współżyć i nawzajem szanować oraz zrozumieć w przestrzeni miejskiej.
Pozdrawiam
Druga sprawa jest taka, że tak naprawdę ddr na tym odcinku została zlikwidowana w kilka dni po rozpoczęciu remontu poprzez przekreślenie na znaku pionowym (który jest ważniejszy, od poziomego). Czyli tak naprawdę piesi mieli prawo poruszać się tam po czerwonym asfalcie, za to rowerzyści zgonie z prawem nie, gdyż prędkość na al. Zwycięstwa została zredukowana do 50 km na godzinę.
W każdym razie zgadzam się z Tobą, iż absurdem jest nawoływanie do opisanych wyżej akcji przyczyniających się do powiększenia konfliktu piesi-rowerzyści. Nauczmy się współżyć i nawzajem szanować oraz zrozumieć w przestrzeni miejskiej.
Pozdrawiam
Po części zgodzę się z Tobą ale dalej uważam że trzeba pokazać problem większej ilości Polskiego Społeczeństwa. Pozwolimy raz na takie absurdalne pomysły to będą robili to notorycznie. Można być wyrozumiałym lecz trzeba walczyć o swoje prawa. Piesi dostali piękną ścieżkę a my chodnik z dziurawy bardziej od sera Szwajcarskiego.
Znowu się odezwę ;-) Czy zauważyłeś jaki znak stoi już od bardzo długiego czasu (lat) przy Krewetce? Tam jest strefa pieszo-rowerowa. To pieszy ma pierwszeństwo na czerwonej kostce, a nie rowerzysta.
Owszem, bardzo nie lubię jak ktoś mi się "szwęda" po drodze dla rowerów. Jestem jak najbardziej za, jak to napisałeś w innym poście uświadamianiem społeczeństwa. Ale akurat miejsce przy al. Zwycięstwa jest bardzo złym przykładem.
Owszem, bardzo nie lubię jak ktoś mi się "szwęda" po drodze dla rowerów. Jestem jak najbardziej za, jak to napisałeś w innym poście uświadamianiem społeczeństwa. Ale akurat miejsce przy al. Zwycięstwa jest bardzo złym przykładem.
W pełni zgadzam się, że ten objazd pozostawia wiele do życzenia i jest słabo przygotowany, a w sumie wcale go nie było na początku. Osobiście mam nadzieję, że po kilka artykułach, które się ukazały ludzie z ZDiZ wyciągnęli wnioski na przyszłość.
Tylko, czy o to chodzi w tym proteście? Bo z tego co zrozumiałem to nie chodzi tutaj objazd tylko konieczność przeprowadzania rowerów, której tak naprawdę nie ma. To w końcu chcecie demonstrować. Czyż nie?
Tylko, czy o to chodzi w tym proteście? Bo z tego co zrozumiałem to nie chodzi tutaj objazd tylko konieczność przeprowadzania rowerów, której tak naprawdę nie ma. To w końcu chcecie demonstrować. Czyż nie?