Widok
Widocznie nasze wiejskie uszy nie przywykły do muzyki wykonywanej przez artystę na tak wysokim poziomie.My jednak wolimy tę prostą wiejską muzykę.Tyle lat grał u nas śp.pan Korneliusz Treder.Prowadził tez chór "Kaszubia" który odnosił spore sukcesy nie tylko w naszej parafii.Potem pałeczkę przejął jego uczeń.I całe lata nikt nie narzekał.Dopiero teraz słyszy sie co rusz negatywne opinie o nowym organiście. Może się nie znamy na super, wielkiej artystycznej muzyce ale wiemy co nam do ucha pasowało.
Nie oczerniam człowieka. Wstydzić się nie mam czego. Napisałam to co słyszałam. Doświadczenie w byciu przydu*asem proboszcza nie świadczy o umiejętnościach (procesja na cmentarzu 1 listopada 2017). Żal było na to patrzeć. Skoro ładnie gra (zgodnie z nutami i rytmem) to czemu tak źle się z nim śpiewa??? Ja nie słyszę tego śpiewu co był kiedyś w tej parafii. Taki fachowiec powinien pociągnąć kościół do śpiewu bez problemu, no przecież ma "doświadczenie". Wasza Parafia, wasz problem.
Może to on a może nie ale racja jest.Dziś naprawde bardzo się starałem ale śpiewać się nie dało a i słuchać ciężko było.To nie żadne śmichy, chichy ,my byliśmy przyzwyczajeni do organisty,który potrafi śpiewać wspólnie z ludźmi.Przecież w całej parafii nie wszystkim słoń na ucho nadepnął.Dobry organista potrafi tak podać melodię, że można wspólnie śpiewać a i sam powinien brzmieć jak należy nie jak koza.
A może to proboszcz i jego nowy organista piszą o "wzajemnej adoracji " byłego organisty. Ludzie to nie jest ciemna masa i słysza ten spiew o ile można to nazwać śpiewem. Poprzednik bardzo dobry zrobił krok odchodząc z tej parafii. No chyba nikt by nie cchciał uczestniczyć w tych kradziezasz proboszcza. A zwłaszcza, że sam był okradany przez proboszcza,skoro mu płacił marne 500 zł. A miliony na kacie. Wstyd powinno być proboszczowi!! A wracając do poprzedniego organisty to się tylko niszczył przy proboszczu. Jak byście ludzie nie zauważyli to proboszcz nikogo nie szanuje,ma ludzi za śmieci tylko wasze pieniądze widzi nic więcej. A zwyklego człowieka ma za nic.