Kilka dni zastanawialam sie do jakiego fryzjera we Wrzeszczu sie udac na zrobienie baleyag'u. Po przeczytaniu pozytywnej opinii na jakims forum na temat tego miejsca postanowilam, ze wlasnie tam sie udam. Za farbowanie na moich cienkich wlosach place u roznych fryzjerow (z podcieciem) max do 200zl i na tyle bylam mniej wiecej przygotowana. Po przyjsciu, a bylam z kolezanka, w "recepcji" siedzial Pan, ktory nie dosc ze na nasz widok zrobil taki grymas, ze wydwalo mi sie ze jest tam za kare to jeszcze byl bezczelny!! Bylam bardzo pozytywnie nastawiona idac tam ale jak uslyszalam "250zl- bez obciecia" to postanowilam jednak zrezygnowac. Po mnie kolezanka zapytala ile kosztuje obciecie, na co pan bezczelnie odpowiedzial: A to pani czy pani w koncu chce sie farbowac??!! Zdebialam... jeszcze nigdy w zadnym salonie nikt mnie tak nie potraktowal, tym bardziej ze wczesniej bylam juz prawie przekonana, ze skorzystam z uslug. Jak mozna tak bezczelnie odpowiadac klientom i to chamskim tonem?? Zdecydowanie nie polecam!! Nie wiem kim ten pan jest w tym salonie, ale takim podejsciem do nowych klientow, nigdy ich nie zyska.