Widok
Bardzo prosty, grający na emocjach
Niestety nie ma w tym filmie odpowiedzi na najważniejsze pytanie - dlaczego? Złożoność rzeczywistości - w irytujący dla mnie sposób - zredukowana do walki między "czarnym" i "białym". Gra na emocjach - wzniosłość, poświęcenie, no i Bóg, honor, ojczyzna. Jak to lubi, osobiście, nie polecam.
wspaniały film
Ostatnia szansa by zobaczyć ten film. Już tylko w Neptunie. O katolikach i dla katolików i nie tylko. 3 lata z historii Meksyku. Leje się krew , dużo strzelaniny , trochę jak bajka , ale to nie bajka. Większość postaci i opowiedzianych w firmie zdarzeń i wątków jest jak najbardziej prawdziwa . Koniecznie dotrwajcie do napisów końcowych i przeczytajcie je. Gratulacje dla Andy Garcii za wspaniałą rolę i dla Dean-a Wrighta za reżyserie. Pomimo lata i pięknej pogody i nie do końca dobrej godziny emisji naprawdę warto zobaczyć!
Rewelacyjny film, naprawdę poruszający.
Efekt rewolucji w Meksyku był podobny jak w Europie: męty społeczne (w rodzaju Callesa) dorwały się do władzy i utrzymywały ją po umundurowaniu i uzbrojeniu armii analfabetów nie mających nic do stracenia a dużo do zrabowania. Calles w latach 30. i 40. zapałał także sympatią do Hitlera i niemieckich wzorców, a tego już nie wytrzymali nawet Jankesi.
A wracając do polskich spraw: taką "meksykańską" Partię Instytucjonalno-Rewolucyjną sprawującą niepodzielną władzę przez dziesiątki lat w pseudo-parlamentarnym systemie chcieli nam także zafundować w roku 90 różowi do spółki z czerwonymi, pod patronatem jedynie słusznej gazety.
A wracając do polskich spraw: taką "meksykańską" Partię Instytucjonalno-Rewolucyjną sprawującą niepodzielną władzę przez dziesiątki lat w pseudo-parlamentarnym systemie chcieli nam także zafundować w roku 90 różowi do spółki z czerwonymi, pod patronatem jedynie słusznej gazety.