Widok
Istnieje, najlepsze okazy to osiołki z remizy, podziwiane przez większość zwierząt, klempy nie myślące samice łośowatych zatrudnione w większości sklepów i lokali, rącze galopujące wałachy w swoich pseudo suvach na kredytos lub uczciwie odkupionych od niemca volkssmrodach.
Na koniec wielkomiejskie lisy, którym wydaje się że jak się ubiorą w obcisłe to mogą wszystko, spychać z chodników pieszych prowadząc swoje welycopedy, wymuszać pierwszeństwo, i na koniec dnia nasr*ć swoim 4łapym pupilem pod każdą furtką byle nie swoją.
Zapomniał bym o niekwestionowanej bestii, krokodylus troglodytus na kładzie bez tablic itd.
Na koniec wielkomiejskie lisy, którym wydaje się że jak się ubiorą w obcisłe to mogą wszystko, spychać z chodników pieszych prowadząc swoje welycopedy, wymuszać pierwszeństwo, i na koniec dnia nasr*ć swoim 4łapym pupilem pod każdą furtką byle nie swoją.
Zapomniał bym o niekwestionowanej bestii, krokodylus troglodytus na kładzie bez tablic itd.
Jesteśmy w takich czasach że martwicie się o zwierzęta, którym nawet krzywda się nie dzieje, a jak człowiekowi stanie się coś złego to nikt z was by nawet palcem nie kiwnął. Widzę już jak większość z was rzuca się na kierowcę który potrąciłby psa, ale mało kto z was by pewnie zareagował gdyby kierowca potrącił pieszego. To że to jest cyrk to nie oznacza że zwierzęta są tam bite. Wręcz odwrotnie nawet można by było stwierdzić. Że gdzieniegdzie w cyrku zwierzęta są lepiej traktowane niż u was w domu.
Ciekawe czy się nad tym zastanawiasz jedząc kiełbasę z grilla, albo pierś z kurczaka na obiad. My ludzie też czasami zasuwamy kilkanaście godzin dziennie i nikt się nad nami nie lituje, a ludzie zobaczą zwierzęta w cyrku i od razu łezka im idzie do oka że musi żyć w niewoli, a założę się że ci ludzie w cyrku poświęcają im więcej uwagi i serca niż my tutaj zwykli ludzie. Większość z nas pewnie trzyma psa, któremu tylko karmę wrzucimy do miski, wyjdziemy z nim na spacer i to wszystko.
Jedząc mięso przyzwalasz na ich zabijanie. Gdyby ludzie nie jedli mięsa to by ich nie zabijali. Proste. Czyli uczenie mojego psa aportowania i innych sztuczek to nazwiesz to bestialstwem. W cyrku robią to samo, tylko na tym polega ich zarobek. Czy facet w cyrku chodzącym z wężem na szyi to też nazwiesz okrucieństwem. Na dodatek uważasz że ludzie którzy chodzą do cyrku są głupi. Dawno nie byłem w cyrku. Ale nie przeszkadza mi jego istnienie. Ale uważam że większość głupich ludzi, uważa że całe ich otoczenie jest głupsze od nich.