Widok
Czas na rower
Zakładamy pelerynki deszczowe, jak mocno powieje to będzie żagiel i moze nawet nie trzeba będzie pedałować. To w ktorą stronę ma małe znaczenie bo przecież droga jest celem.
więcej
więcej
Taa,
Drugi Pekin, albo Amsterdam. Powodzenia, gdy rowerkiem ciśniesz w wiatry z Gdyni do Gdańska. A ta inhalacja ze spalin, deszcz na rzęsach, poprawianie kaptura, szelest pelerynki, "lekkość ruchów". Tak, każdy o tym marzy. Potem, wchodzisz do pracy jak przemoczony spaniel, lecisz do łazienki się przebrać i zrobić makijaż, oraz fryzurę. To ile na to czasu potrzeba? Wstaniesz w np. gdyńskiej Cisowie o 4:30 to na 7:30 do Gdańska Centrum zdążysz? I czy będziesz rześka, bo wypoczęta zwłaszcza po jeździe pod wiatr, nie.