Widok

Czy emigrować?

Coraz bardziej zastanawiam się nad wyjazdem z Polski, ponieważ nic tak naprawdę mnie tu nie trzyma. Mam pracę, której obowiązki są niewspółmierne do wynagrodzenia. Co prawda szukam innej pracy, ale ludzie patrzą na mnie jak na idiotę gdy mówię, że chciałbym zarabiać minimum 2000 zł na rękę. Podobno za dużo wymagam... Nikt mi nie wmówi, że jest dobrze. Jedynym miejscem w Polsce, gdzie można przebierać w ofertach jest Warszawa, tylko, że cała Polska nie może sprowadzić do Warszawy za pracą. Choć przyznam, że i tam nie jest już tak kolorowo. :) Dziki, scentralizowany kraj. Zastanawiam się jakie kierunki emigracji są nadal popularne? Gdzie wy byście wyjechali mając taką możliwość? Czy warto jechać do UK?
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakie jezyki znasz czy chcesz wyjechac z nadzieja pracy przy Polakach i po polsku? Skoro 2000 zlotych to juz wygorowane oczekiwania, uwazam ze nie masz studiow wyzszych, wiec tez wygodnia praca przy biurku w gre nie wchodzi..... Ale jesli Ci tu zle, wyjedz, sprobuj, jesli nie sprobujesz nigdy sie nie dowiesz. A podobno lepiej zalowac czegos co sie zrobilo, niz do konca zycia zastanawiac sie co by bylo gdyby... Tylko uwazaj na siebie, podobno za granica nikt tak dobrze nie wbije Ci noza w plecy niz rodacy. Zycze powodzenia! :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli znasz jakiś język obcy, angielski szukaj w UK, Irlandji, niemiecki w niemczech, austrii. Ale poza znalezieniem pracy musisz być przygotowany że to już nie to eldorado, co było kiedyś. Też nie chodzi o "rodaków" za granicą też zaczynają chronić swój rynek pracy i krzywo patrzą na obcokrajowców. Ale jeśli jeszcze nigdy nie wyjechałeś za pracą proponuje UK. Szukaj przez agencje, i przygotuj pieniądze na przejazd tam i z powrotem i pieniądze na tak zwane życie. Prawde mówiąc 4000 zł będzie mało. Ale możesz ryzykować i jechać na partyzanta:) Ale bez znajomości języka obcego nawet nie myśl o wyjeździe za granice, bo sie sparzysz i będziesz wracał z płaczem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znam angielski na poziomie komunikatywnym. Mam znajomych obcokrajowców i bez problemu możemy się dogadać. Napisałem, że 2000 zł netto to moje miniamlne oczekiwanie, natomiast dla rekruterów to zawsze za dużo... Tak niestety ma wielu moich znajomych, którzy również próbują zmienić pracę. Mam studia wyższe i mam wygodną pracę przy biurku (na umowę o pracę), która niestety przestała mnie zadowalać finansowo. Zdaję sobie sprawę jak to jest obracać się i pracować wśród Polonii, ponieważ mam znajomych mieszkających w Londynie i Nowym Jorku, więc posiadam informacje z pierwszej ręki. :) Smutne jest to, że ludzie mieszkają po kilkanaście lat np. w USA i znają tylko pięć angielskich słów na krzyż. Obracają się wśród Polaków i oglądają wyłącznie polską TV. Myślę, że rozdarcie pomiędzy ojczyzną a USA będzie towarzyszyć im już zawsze. Chciałbym oczywiście pracować z różnymi ludźmi i jak najwięcej obcować z językiem angielskim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Osobiście dzielę zawody na 2 kategorie:

1. Praca
2. G---w-n-o-praca

Ta pierwsza pozwala ci chociaż jako tako żyć, trzeba się o nią mocno postarać.

Ta druga to wszelkiej maści ochrona, produkcja, sprzedaż. Czyli wszystkie te zawody gdzie wymagania są niskie, podobnie jak pensja. Ogłoszeń I kategorii jest bardzo mało. Więc trzeba celować w te kategorii II.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakie masz wykształcenie? Są miejsca gdzie ludzi z wykształceniem przyjmują z biegu, zarobki są niższe ale i tak więcej warte niż tu. Mówię o wschodzących rynkach typu Indonezja i Malezja lub Tajlandia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Warto przynajmniej wyjechać teraz w sezonie letnim, w dwa miesiące zarobisz, tyle co tu w ciągu roku, jeśli masz obowiązki niewspółmierne do wynagrodzenia to na zachodzie będziesz miał połowę tej samej roboty w najgorszym wypadku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
jeśli masz możliwość,znasz język to jedź.W tym kraju nic dobrego nie ma.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
gdzie w dwa miesiace zarobie tyle co tu w rok?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
w Norwegi, kolega za barem 10 tys zł miesięcznie, drugi maluje 13 tys, spawacz jeszcze więcej, tylko życie droższe chyba że z Polski z jedzeniem przyjedziesz :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
jedzenie jest droge w Norwegi tylko porównujac Polskie realia, ale jesli zarabiasz 10-13 tyś miesięcznie to nie przesadzaj że tam jedzenie jest drogie !
Za taką wypłatę która tam może Polak zarobić da się godnie żyć nawet w Norwegi !!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko, że błędem jest myślenie - pojadę na wakacje na dwa miesiące i przywiozę kokosy.
To co przytaczacie to wynagrodzenie dla fachowców i/lub doświadczonych pracowników, którzy na swoje pracowali od dawna. Nie dla studenta, który chce sobie dorobić.

U mnie też, pełno ludzi z wykształceniem, znajomością języka, a mimo wszystko pracują przez agencję za 6.31 funta za godzinę.
Tak, żyje się lepiej, na lepszym standardzie, ale już nie gloryfikujmy zagranicy, że się takie kokosy zarabia.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale jak jedziesz na 2 miesiące i nastawiasz się tylko na kase to na 2 tygodnie można wsiąść ze sobą. Albo można normalnie sobie żyć też odkładając :)co kto woli. Oslo jest teraz najdroższym miastem na świecie.Z tych 10 tys normalnie żyjąc 4 tys miesięcznie odłożysz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Barman po 3 miesiącach tyle zarabiał, ale fakt na początek miał 8 tys miesięcznie, w koronach Norweskich oczywiście nie pisze o Anglii. Tylko ja zostaje tutaj w Polsce bo też mogę tu dobrze zarobić po prostu odpowiedziałem na pytanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
W UK czeka cie zmywak, bo za duzo tam już imigrantów. Każda oferta pracy oznacza 20000000 CV na stole.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak się nastawisz, tylko na odkładanie kasy to spokojnie przywiezie nawet wiecej, bierzesz ile się da z Polski, tam kupujesz to co najtańsze, nie idziesz do kina, tylko odkladasz każdy pieniądz, mieszkasz z kimś w pokoju, zamiast wynajmować cały dom i jesteś zarobiony. Długo zyc się tak nie da, jednak dwa miesciace dasz radę. Możesz mieć jeszcze jakieś dodatkowe zajęcie poza etatem, lub robić nadgodziny, tam tydzień pracy ma mniej godzin niż w polsce o jakieś 6godzin.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
20 milionów ludzi odpowiada na każdą ofertę - wow :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Celowe wyolbrzymienie.

Przebitka i konkurencja o każdą pracę, zwłaszcza niewymagającą doświadczenia, jest masakrycznie duża. Dlatego UK to już dawno nie raj. Do tego ciapaci i antyimigracyjne nastroje.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
do UK też bym nie poechał
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na zmywak w UK nikt CV, zgłaszasz się na miejscu w UK do biura pracy chęć pracy i oni bez problemu znajdą ci mało wymagającą pracę ciągu jednego dnia w magazynie, taśmie, lub zmywaku, gdyż tej pracy nie chcą Brytyjczycy, w międzyczasie sobie znajdziesz coś lepszego, może nawet w jakiejś dużej korporacji
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry