Widok

Czy mamy problem na błędnku?

Jak wiadomo na błędniku miałabyć ścieżka rowerowa.
Dzisiaj jadąc pod zieleniakiem spojrzałem na świeżo ułożoną kostkę i zobaczyłem piękny jednolity kolor. Kostka na całej szerokości jest w tym samym odcieniu.
Czyżby miasto chciało nam zafundować białą namalowaną kreskę lub inną trasę?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A może część tej kostki o której mówisz zostanie pomalowana na czerwono tzn. pół chodnik i pół scieżka rowerowa, tak jak masz za mc' donaldem w oliwie w kierunku sopotu jest taki mały mostek i tam jest właśnie taka czerwona "farba" . Pozdro
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja uparcie twierdzić będę, że najlepszym rozwiązaniem będzie ściezka dołem, a nie górą błednika (i potem kołó pks i do huciska). tam w przeciwieństwie do wiaduktu jest miejsce na pożądną ścieżką, a ci, którzy zmierzają do miejsc bliżej zieleniaka chyba odżałują ten nadłożony kilometr?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może i tak ale każdy kto jeździ tą trasą wie że zdecydowanie większa ilość rowerzystów wybierała trasę po wiadukcie a nie przy PKS-ie.

Patrząc realnie raczej nikt nie będzie nadkładał drogi i tracił czasu, żeby jechać po ścieżce przy PKS-ie jeśli coś takiego będzie.

Podobno wiadukt został poszerzony ale chyba nie dla rowerzystów :-(. Będzie to duża plama dla miasta promującego rowery.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mi się wydaję, że jak będzie ścieżka dołem to ludzie tamtędy będa jeździli. nie jeździli do tej pory głównie dlatego, że nie znali tego przejazdu.

gdy spojrzeć na mapę, to możliwe miejsca docelowe są położone w większości na wysokości huciska lub jeszcze dalej, więc takie poprowadzenie ścieżki nie wywoła nadłożenia drogi. jedynie zmieżający w okolice zieleniaka i rajskiej nieco nadłożą (na oko jakieś pińcet metrów).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tego co pamiętam to pod wiaduktem nie było jakoś specjalnie szeroko, a im dalej w stronę PKS-u tym gorzej. Być może ludzie nie znali tej trasy ale Ci którym pasował ten kierunek jeźdżą chodnikiem 3-maja.

Jaki senes ma upychanie rowerzystów jedną trasą?
Szerokość chodnika na Rajskiej aż prosi się o wydzielenie ścieżki dla rowerów.

Druga perełka to szpital przy Klinicznej, gdzie po chyba 4 latach zamknięto bramę wiadzową, która była powodem szlabanów na ścieżce. Jak widać brama może być zamknięta bo jest druga do której wiazd jest 100 m wcześniej.
W każdym razie ścieżka jak była zablokowana tak jest dalej.

Jestem też ciekaw jak zostanie naprawiona nawierzchnia przy Grunwaldzkiej i Uphagena. Jak GEPEC położy tam kostkę i miasto na to pozwoli to będzie kicha jak przy Lidlu, a za moment będzie więcej takich miejsc i zamiast ścieżek będziemy mieli "kaszankę".
Już i tak każde drzewo musi oddychać i na ścieżce mamy specjalne ażurowe kostki. Z jedenj strony to dobrze bo rolkarze po tym nie pojadą ale z drugiej dlaczego na chodnikach i ulicach nie musi być takich atrakcji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oddychająca kostka to porażka na całego, jakoś przy skrzyżowaniu z wojska polskiego można było dac kratki, podobnie z kiliniczną itp. - ale to inne tematy.

- nie podzielam zdania, że większość rowerzystów jeździła wiaduktem - moim zdaniem to było pół na pół.

- pod wiaduktem i dalej miejsca na ścieżkę jest w bród - cos źle pamiętasz.

- to nie jest inny kierunek niż góra - to dokładnie ten sam kierunek i ta sama odległość.

- problemem nie jest szerokość chodnika na rajskiej tylko szerokość chodnika na moście - brak ściezki na moście nie oznacza braku ściezki na rajskiej - mieszasz pojęcia.

To co prawda błachy spór ale zastanawia mnie dlaczego jak częstochowy bronisz tego wiaduktu - co to za róznica czy pojedziesz dołem czy górą?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
grisza napisał(a):
> To co prawda błachy spór ale zastanawia mnie dlaczego jak
> częstochowy bronisz tego wiaduktu - co to za róznica czy
> pojedziesz dołem czy górą?

do trojmiasto.pl czyli zieleniaka z Wrzeszcza nie będziesz jechał przez Hucisko, ale górą błednika (nawet po chodniku, jak nie zrobią ścieżki).

;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj no to jasne, tyle teylko TJ, że raz w miesiącu to se mogę pojechać górą, a poza tym na zieleniaku świat się nie kończy - nie jestem na tyle samolubny, żeby żadać ścieżki pod samo biuro ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ruch pieszy na Błędniku jest mały - a więc spokojnie ścieżka może być szeroka. Ale czy tak będzie?
I fakt - przejazd przez centrum Gdańska wkierunku na Stogi i Wyspę Sobieszewską jest fatalny.
Dlatego ponawiam apel żeby uruchomić prom "Wisołujście" również w dni wolne!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Błędnik to nie tylko dojazd do Zieleniaka. Tam się zaczynają najprostsze, najłatwiejsze i najszybsze wjazdy na Stare i Głowne Miasto, Targ Rybny itepe.
W tym miejscu zdecydowanie się nie zgadzam z Tobą - przejazd rowerowy musi być. Wystarczy popatrzeć ilu rowerzystów tak jedzie!

;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Błędnik to nie tylko dojazd do Zieleniaka. Tam się zaczynają
> najprostsze, najłatwiejsze i najszybsze wjazdy na Stare i
> Głowne Miasto, Targ Rybny itepe.

a mi się wydaje, że to tylko przyzwyczajenie i powielana kalka - tak samo prosto mozna dojechać w te miejsca z huciska (śmiem twierdzić, że na główne miasto i targ rybny nawet prościej, a pamiętać trzeba, że kupa ludzi jedzie na siedlce, chełm orunię itp)

inna sprawa, że chyba faktycznie - jak ktoś nie zna tego przejazdu to ściezka go raczej nie skłoni do zmiany przyzwyczajenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
grisza napisał(a):
> nie podzielam zdania, że większość rowerzystów jeździła
> wiaduktem - moim zdaniem to było pół na pół.

Na trzech rowerzystów rano dwóch wybierało wiadukt, po piętnastej na światłach przy zieleniaku zawsze zbiera się grupka rowerzystów, Która obecnie musi zaliczyć schody przy pętli MPK. Jest tam naprawdę spory ruch czego nie mogę powiedzieć o rowerzystach z 3 maja.

> pod wiaduktem i dalej miejsca na ścieżkę jest w bród - cos
> źle pamiętasz.

Może źle pamiętam ale chwilowo chodnik kończy się sporo przed PKS-em i mamy przejście dla pieszych, a ścieżki w tym rejonie chyba szybko nie zobaczymy. Po jednej stronie mamy tramwaj i przystanki więc tą stroną raczej ścieżki nie widzę. Po drugiej od PKS-u do Urzędu Pracy chodnik jest wąski i do tego są przystanki oraz sporo pieszych. Tak wiec żadna przyjemność tamtędy jechać.

> to nie jest inny kierunek niż góra - to dokładnie ten sam
> kierunek i ta sama odległość.

No cóż chyba nasz mały spór szybko zweryfikuje życie.

> oznacza braku ściezki na rajskiej - mieszasz pojęcia.

Fajnie ale chodnik przy Madisnie jest nowy więc jeśli małaby tam być ścieżka to chyba na zdrowy rozsądek na tym odcinku byłaby już zrobiona.
Skoro na wiadkucje nie będzie ścieżki to co łaczyłaby ścieżka na Rajskiej?

> To co prawda błachy spór ale zastanawia mnie dlaczego jak
> częstochowy bronisz tego wiaduktu - co to za róznica czy
> pojedziesz dołem czy górą?

Ścieżka przy PKS to dla mnie zmuszanie rowerzystów do jazdy przez tłum pieszych bez alternatywy odbicia z niej i zaliczenie kilku dodatkowych skrzyżowań, a więc strata czasu. Dla ludzi traktujących rower jako środek transportu ma to duże znaczenie, dla kurierów chyba również :-) . Jadąc dołem mogę po przejechaniu wiaduktu wybrać kilka alternatywnych ulic zależnie od warunków.
I jeszcze taki obrazowy przykład:
Którą trasę wybierze rowerzysta żeby dotrzeć z punktu A do punktu B
1. dłuższą i do tego z górką
2. krótszą i bardzej płaską
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
owszem, z chelmu i siedlec jak ktos jedzie, to wygodnie dla niego bedzie jechac 3 maja i dalej. jednak dla pozostalych przebijanie sie do 3 maja to bardzo duza strata czasu i opcja kolo zieleniaka pozostaje jedynym rozsadnym wyjsciem. dlatego sciezki powinny byc dwie.
przydaloby sie jakies opracowanie pokazujace optymalne dojazdy rowerem do roznych miejsc w gdansku, powinien byc brany pod uwage czas dojazdu i jakosc drogi.
ja moge teraz podac wariant przejazdu z Dlugich Ogrodow do Zieleniaka, po pozarze kosciola i zamknieciu Rajskiej sprawa sie troche skomplikowala. jest to opcja dosc szybka ale daleka od doskonalosci i troche niebezpieczna.
no wiec standardowo Stagiewna do Zielonej Bramy, za Brama albo od razu skret w prawo i nastepnie w lewo w Chlebnicka, albo kawalek Dlugim Targiem (jak nie ma niebieskich) i skret do Chlebnickiej w Kusnierska zeby ominac odcinek kocich lbow na Chlebnickiej. Z Chlebnickiej zaraz skret w Klesza, przecinamy Mariacka (straszac niemieckich emerytow ;-)), prosto w Krowia i zaraz w lewo w Sw. Ducha, no i znow w prawo w Groble, groblami prosto do Podwala Staromiejskiego, tu w lewo i zaraz kolo pellowskiego w Prawo w Igielnicka, walimy prosto no i ja niestety wjezdzam pod prad w Heweliusza w lewo, bo na Gnilnej jest obrzydly bruk (na goralu jest to jeszcze do zniesienia ale nie na rowerze z blotnikami itp gdy to wszystko sie strasznie telepie). jak juz sie bezpiecznie przejedzie Heweliusza to dociera sie do Rajskiej a tutaj to wiadomo co i jak.
a moze ktos ma lepszy patent na ta trase?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to już wiem gdzie się nie rozumiemy. ja mam na myśli ścieżkę własnie tam gdzie są przystanki - jest tam multum miejsca.

co do ilosci - jak mieszkałem na siedlcach to tamtędy jeździłem i ruch był niewiele mniejszy niż na wiadukcie.

górka jest taka sama pod 3 maja jak na wiadukt - to nie argument. alternatyw z huciska też jest mnóstwo. generalnie rzecz biorąc moim zdaniem to zupełnie równorzędne trasy (poza opcjami do zieleniaka i okolic wałowej, ale to równoważy dojazd do siedlec i chełmu), stąd ciekawość skąd taki bunt.

co do ściezki na rajskiej - ściezka nie musi "łączyć" wystarczy, że byłaby częscią ciągu od głównego miasta do madisona własnie np. a jak ma łączyć to prosze bardzo - niech łączy główne miasto z zieleniakiem i dalej - wałową, jana z kolna i marynarki polskiej

wza - chwilkę pomyśl i powiedz mi dlaczego opcja 3 maja to "strata czasu" bo ja żadnego logicznego wytłumaczenia dla takiego stwierdzenia nie widzę.

patent na trasę z długich ogrodów - wskakujesz z chmielnej na ogarną i jesteś przy locie tam albo wałami albo chodnikiem pod dworzec skąd do zieleniaka żabi skok. jak nie chcesz jechac pod prąd to zamiast chmielna-ogarna, jedziesz leningradzką. Twój wariant jest mało płynny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
p.s. na trasie przez 3 maja i hucisko jest dokładnie tyle samo "dużych" skrzyzowań co na tej po wiadukcie - czyli jedno (hucisko - wały jagiellońskie)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzien codzien sie jezdzilo na polibude, kilka razy wybralem wariant 3 maja co powodowalo conajmniej 3 minuty w plecy w porownaniu z piwna i rajska. a 3 minuty to duzo z rana gdy jechalo sie na styk na zajecia.
poza tym sciezka kolo zieleniaka bardziej otwiera na miasto. jesli ktos chce na walowa albo do stoczni to mialby 3 maja jechac? nie ma takiej sytuacji gdy chce sie jechac kolo zieleniaka w kierunku kartuskiej.

wariant z ogarna i lotem nie wydaje mi sie ani plynniejszy ani szybszy, tym bardziej ze trzeba sie poruszac wyboistymi chodnikami kolo tlumu przechodniow. zdecydowanie nie lubie jezdzic kolo lotu i dworca. widze ze jednak fajna traske se wybralem, jest o wiele fajniejsza widokowo i dopiero kolo zieleniaka dostaje sie w strefe ulicznego smogu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o mamo, jakimi chodnikami... no ale w takim razie nie dziwi, że 3 maja Tobie wolniej szło ;) ja na trasie długie ogrody - zieleniak ani razu na chodnik nie wjeżdżam (z wyjątkiem mostku pomiedzy chmielną i ogarną). trzeba było mówić, że chcesz trasę widokową, a nie szybką :D

gdybyś z dolnego miasta wyjeżdzał leningradzką i wskakiwał na 3 maja to byłbyś przy oliwskiej bramie w takim samym czasie jak Twoją trasą (nawet przy otwartej rajskiej).

Co do sciezki:

argument o "otwieraniu na miasto" jest dla mnie kompletnie niezrozumiały. większość z Was argumentuje z pozycji ludzi, którym najwygodniej jechać tą własnie trasą (typu: bo mi wychodzi 3 minuty dłużej). plus oklepany schemat, że do gdańska dojeżdza się tak jak jedzie tramwaj/samochód/pociąg. ścieżka na 3 maja kończyć by się mogła u wrót głównego miasta (hucisko w kierunku targu drzewnego, albo w okolicach obecnej gildii i mających tam powstać zabudowań), więc również z turystycznego punktu widzenia to dobre rozwiązanie.

ja bym bardzo prosił o argumenty natury globalnej (czyli nie, że "mi będzie gorzej", tylko rozważające wszystkie plusy i minusy) przeciwko budowie ciągu pod błędnikiem zamiast po błędniku - ja widzę tylko jeden takowy - wielu ludzi nie wie dokąd prowadzi ten przejazd pod wiaduktem i z tego głównie powodu jedzie górą (inny powód unikania tej trasy to kiepska nawierzchnia - co jednak znika raz z budową ściezki). co zaoowocować może olewaniem wybudowanej tam ewentualnie ściezki.

i jeszcze to: "nie ma takiej sytuacji gdy chce sie jechac kolo zieleniaka w kierunku kartuskiej"

nie wiem czy miałeś na myśli to co napisałeś ale to bzdura. chodnikowi rowerzyści nie mają wyboru: pod dąbrowskiego nie wjadą, na 3 maja nie ma chodnika, a przejazdu pod błednikiem nie znają/nie chca się telepać po wertepach. dużo ludzi jeździ pod city forum i dalej na hucisko.

no i kto niby dojeżdża do stoczni przez błędnik?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
grisza napisał(a):
> argument o "otwieraniu na miasto" jest dla mnie kompletnie
> niezrozumiały. większość z Was argumentuje z pozycji ludzi,
> którym najwygodniej jechać tą własnie trasą

ciach.

sam do tego doszedłeś Grisza - skoro jest NAJWYGODNIEJ to po co kombinować? Ruch odbywa się na zasadzie toczącej kropli wody - znajduje najprostsze ujścia bez względu czy są one "jedynie słuszne" z punktu widzenia twórców układu (tfu, co za słowo) komunikacyjnego

;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak TJ, pozostaje jeszcze kwestia reprezentatywności wypowiadających się tutaj dla ludzi jeżdzacych na rowerach w ogóle.

To, że wygodniej jest kilku osobom, które się tu wypowiadzieły to oczywiste - inaczej by jeździli inną drogą (choć z tą kroplą też nie masz racji - w przypadku ludzi dochodzi jeszcze owczy pęd i siła przyzwyczajenia*), rzecz w tym, że rozwiązań komunikacyjnych nie projektuje się pod widzimisię kilku osób (znaczy się, normalnie się nie projektuje). jak pisze wcześniej wielu osobom wygodniej było jeździć dołem.

Zaciekawiło mnie to własnie dlatego, bo chciałbym wiedzieć, czy argumenty sprowadzają się do widzimisie kilku osób czy też są jakie powody ważkie dla tego sprzeciwu. Jak na razie nic mnie nie przekonywuje by wariantem lepszym byłoby budowanie ściezki mostem , a nie dołem (oczywiście najlepszym wariantem byłoby wybudowanie ściezki tu i tu).


* kiedyś robiono ciekawe badania nad projektami drogowymi (a raczej z psychologio-urbanistyki). wychodząc z założenia podobnego do tego Twojego o kropli wody pozostawiono w miasteczku (gdzieś w hameryce, nie pomnę) pusty plac, zakładając, że kierowcy wyjeżdzą drogi tam gdzie będzie im najwygodniej jeździć - te się wyasfaltuje i w ten sposób powstanie idealny układ drogowy w który wstawi się miejską zabudowę. plac został zajeżdżony równomiernie na całej powierzchni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry