Widok

Czy mamy problem na błędnku?

Jak wiadomo na błędniku miałabyć ścieżka rowerowa.
Dzisiaj jadąc pod zieleniakiem spojrzałem na świeżo ułożoną kostkę i zobaczyłem piękny jednolity kolor. Kostka na całej szerokości jest w tym samym odcieniu.
Czyżby miasto chciało nam zafundować białą namalowaną kreskę lub inną trasę?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chłopaki...,
czy nie warto starać się aby ścieżki rowerowe jak najlepszej klasy były w każdym możliwym miejscu - jak jadę sobie pohasać to znajdę trasę jaka mi najbardziej odpowiada (ulica czy ścieżka nie ma znaczenia) - ale jak chcę z dziećmi pojechać np. na działkę (z Ujeściska do Doliny Radości (okolice ZOO)) lub do Otomina to strach. Myślę, że jak będzie więcej ścieżek to rowerzystów też pojawi się więcej więc siła nacisku na rozbudowę tras rowerowych tym samym wzrośnie.
W kwestii Będnika:
- pas zieleni biegnący przy skarpie od skrzyżowania Nowych Ogrody / 3go Maja do wiaduktu (pomiędzy linią tramwajową a dworcem PKP) jest super miejscem na ścieżkę, nawet jest tam (na przeciwko więzienia) kawałek starej asfaltowej ścieżki. Niestety zabudowa przystanku tramwajowego przy dworcu PKS mocno psuje całą koncepcję. Jeżeli popatrzymy na to z pozycji rozwiązań globalnych to uzyskujemy ładne przedłużenie trasy szybkiego i bezpiecznego przejazdu z Alei Zwycięstwa przez centrum z wylotem na Trakt św. Wojciecha i rozprowadzenia na cały Górny Taras (Suchanino, Chełm, Orunia i dalsze osiedla) i w drugą stronę oczywiście też,
- przejazd górą Błędnika przy „Zieleniaku” przez Wały Jagiellońskie i Okopową z tej samej perspektywy byłby równie wart poparcia (miła trasa przelotowa – dla lubiących podziwiać architekturę starego Gdańska oraz rozjazdy w kierunku stoczni, starówki, Dolnego Miasta).

Moim zdaniem potrzebne są obydwa rozwiązania (przeszkody nie są aż takie duże) i jeżeli powstałaby chociaż jedna z nich byłoby naprawdę nieźle.

Pozdr.

kr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wza, ja nie forsuję, ja zwyczajnie ciekaw jestem czy są jakiekolwiek merytoryczne argumenty przeciwko mojej wizji - okazuje się, że nie ma.

co do bezpieczeństwa - skoro robią Tobie różnicę trzy minuty rano, to i tak jedziesz na złamanie karku i wykonujesz bardzo niebezpieczne manewry na kazdym przejściu dla pieszych. ja w tym watku nie widzę nic o bezpieczeństwie - chciałeś szybkątrasę, to ją Tobie podałem, w czym problem? Jakbyś zapytał o bezpieczną i w miarę szybką podąłbym inną. Fakty niestety są takie, że na zadanym odcinku najszybciej jedzie się tak jak ja napisałem.

p.s. masz pojęcie jak jeżdzą kurierzy w Londynie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i w efekcie ginie ilustam kurierow rocznie (nie pamietam dokladnie ile). ale chyba nie o to chodzi. ta dyskusja jest miedzy innymi o bezpiecznym poruszaniu sie po miescie. Jak Ci to wisi to sobie sam jezdzij po ulicach i nie wiem po co tak forsujesz swoja wizje sciezki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale londyńskich już nie i jakoś się żyje. nie chcesz jeździć ulicą to nie jeździj, ale nie dołatuj do tego ideologii.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wszystko spoko, ale srednia kultura jazdy kierowcow w Amsterdamie wyprzedza o jakies 100 lat nasza srednia krajowa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> > hmmm.... czy Ty w ogóle wiesz o jakiej trasie mówisz?

> Wiem doskonale

nie masz zielonego pojęcia skoro piszesz o przejściach dla pieszych i skrzyżowaniu przy UM.

ściezka na 3 maja mogłaby powstać po tej stronie ulicy gdzie jest linia tramwajowa i pisałem o tym x postów wyżej. w tym wariancie niemal bezkolizyjnie (jeden przejazd ulicą łączącą hucisko z dworcem. w porównaniu z rajską to nie przejazd) docierasz spod bramy oliwskiej do skrzyżowania hucisko-wały jagiellońskie. takoż bezkolizyjnie docierasz do dworca głównego (nie zsiadając z roweru).

ten wariant jest komunikacyjnie równorzędny z wariantem po moście i technicznie łatwiejszy do zbudowania.

> W przeciwieństiwe do Ciebie

khem... jesteś wróżką? Twoje 3 lata wypadają dosyć blado przy moim "stażu" w tym rejonie. może trzymajmy się argumentacji ad meritum, unikając durnowatych licytacji.


> Jana z Kolna a bliżej nie określone "Młode miasto" to zupełnie
> inna bajka zwłaszcza że na K3 aktualnie budowane są statki.

K3 to tylko mały wycinek MM, jest zresztą - poza samymi pochylniami - przeznaczony pod inwestycje. docelowo w tym rejonie będzie miejsce na dziesięć ścieżek łączących wałową z marynarki polskiej, ale tak jak piszę - to na razie pieśń przyszłości (i totalny OT)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
grisza napisał(a):
> hmmm.... czy Ty w ogóle wiesz o jakiej trrasie mówisz?

> > Na Jana z Kolna nie ma miejsca na ścieżkę,
> jest miejsce - nie zapominaj, że to tereny Młodego Miasta.
> pieśń przyszłości ale miło pomarzyć ;)

Wiem doskonale ale Ty chyba masz jakieś własne przemyślenia, które mijają się z rzeczywistością. Według tego co piszesz te trasy są niemal identyczne.
W przeciwieństiwe do Ciebie ja tą trasą od 3 lat jeżdże do pracy więc jestem na bieżąco.

Jana z Kolna a bliżej nie określone "Młode miasto" to zupełnie inna bajka zwłaszcza że na K3 aktualnie budowane są statki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Pod wiaduktem – przejście dla pieszych przez ruchliwą 3-maja, 1 skrzyżowanie przy UM i 2 przy dawnym Żaku. "

hmmm.... czy Ty w ogóle wiesz o jakiej trrasie mówisz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ehh... cosik pokićkałem przy edicie. "kolega pytał jak szybko dojechać" miało być
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Nikt nie neguje ścieżki pod wiaduktem ale dlaczego ma być to
> jedyna słuszna trasa.

nie jedyna słuszna. po prostu stwierdzam, że ścieżka pod wiaduktem jest równorzędnie funkcjonalna z takąż po wiadukcie, a w przeciwieństwie do tej po wiadukcie łatwiejsza do wygospodarowania.

> Górka nie jest taka sama. Jadąc od strony czołgu wjeżdżając na
> wiadukt mamy mały zjazd i podjazd na wiadukt.

takoż i przy zjeździe w dół. dokładnie jeden pies.

> Na Jana z Kolna nie ma miejsca na ścieżkę,

jest miejsce - nie zapominaj, że to tereny Młodego Miasta. pieśń przyszłości ale miło pomarzyć ;)

> Wszystko zależy od tego gdzie chcemy dojechać.
> Załóżmy, że chcę dojechać pod pomnik Sobieskiego.
> Po wiadukcie 1 skrzyżowanie przy zieleniaku a dalej np.
> chodnikiem przy Krewetce

takoż i przy zieleniaku - wszytko zależy. rzecz w tym, że jest po jednym skrzyżowaniu nie do uniknięcia. w żaden sposób dojazd od strony zieleniaka nie jest "lepszy" od dojazdu od strony huciska.

> Widzę zauważyłeś że tylko Ty preferujesz ścieżkę na 3-maja w
> tym temacie ale nie potrafisz się z tym pogodzić

myslisz, że to form jest reprezentatywne? ja śmiem wątpić. generalnie potwierdziliście moje przypuszczenia - że nie ma argumentów, które przemawiałyby za lepsiejszością ściezki po moście innych niż Wasza wygoda/przyzwyczajenie.

> Szybko to można się dostać na "tamten świat" Na
> pierwszym miejscu bezpieczeństwo.

jak sie chce jeździć po mieście to się jeździ wśród samochodów - taki lajf, nawet w Amsterdamie tak jest.

kolega pytał jak szybko dojechać z zapytał jak relatywnie szybko, bezpiecznie i przyjemnie dojechać długich ogrodów pod zieleniaka to mu powiedziałem (zresztą jazda dużymi ulicami jest o wiele bezpieczniejsza niż małymi, ciasnymi). jakby kolega zapytał jak bezpiecznie, przyjemnie i w miarę szybko dojechać w ww miejsce to odpowiedź uzyskałby inną, ale skoro koledze różnice robbią 3 minuty to wyszedłem z założenia, że nie o to mu chodzi ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nikt nie neguje ścieżki pod wiaduktem ale dlaczego ma być to jedyna słuszna trasa.
Jeśli będzie bo tego nie wiemy.
Może pokuszę się o jakieś fotki tego co jest na wiadukcie i zapodam na forum.

grisza napisał:
> górka jest taka sama pod 3 maja jak na wiadukt - to nie
> argument. alternatyw z huciska też jest mnóstwo. generalnie
> rzecz biorąc moim zdaniem to zupełnie równorzędne trasy (poza
> opcjami do zieleniaka i okolic wałowej, ale to równoważy dojazd
> do siedlec i chełmu), stąd ciekawość skąd taki bunt.
Górka nie jest taka sama. Jadąc od strony czołgu wjeżdżając na wiadukt mamy mały zjazd i podjazd na wiadukt. Jadąc pod wiaduktem zaliczamy w wiele większy „dołek” wybierając chodnik na 3 maja mamy dodatkową dużą górkę do zaliczenia.

grisza napisał:
> co do ściezki na rajskiej - ściezka nie musi "łączyć"
> wystarczy, że byłaby częscią ciągu od głównego miasta do
> madisona własnie np. a jak ma łączyć to prosze bardzo - niech
> łączy główne miasto z zieleniakiem i dalej - wałową, jana z
> kolna i marynarki polskiej.
Jasne że nie musi łączyć ale skoro wiadukt jest remontowany i wielu rowerzystów z niego korzystało to aż się prosi o wydzielenie jej z chodnika, który jest układany.
Na Jana z Kolna nie ma miejsca na ścieżkę, a bardzo chętnie bym z niej korzystał bo odpadają mi w tym momencie 2 podjazdy.
Ścieżka przy Marynarki to fajna sprawa ale jej zakończenie będzie podobne do ścieżki przy Hallera.

grisza napisał:
> p.s. na trasie przez 3 maja i hucisko jest dokładnie tyle samo
> "dużych" skrzyzowań co na tej po wiadukcie - czyli jedno
> (hucisko - wały jagiellońskie)
Wszystko zależy od tego gdzie chcemy dojechać.
Załóżmy, że chcę dojechać pod pomnik Sobieskiego.
Po wiadukcie 1 skrzyżowanie przy zieleniaku a dalej np. chodnikiem przy Krewetce
Pod wiaduktem – przejście dla pieszych przez ruchliwą 3-maja, 1 skrzyżowanie przy UM i 2 przy dawnym Żaku.

grisza napisał(a):
> Tak TJ, pozostaje jeszcze kwestia reprezentatywności
> wypowiadających się tutaj dla ludzi jeżdzacych na rowerach w
> ogóle.
> To, że wygodniej jest kilku osobom, które się tu wypowiadzieły
> to oczywiste - inaczej by jeździli inną drogą (choć z tą kroplą
> też nie masz racji - w przypadku ludzi dochodzi jeszcze owczy
> pęd i siła przyzwyczajenia*), rzecz w tym, że rozwiązań
> komunikacyjnych nie projektuje się pod widzimisię kilku osób
> (znaczy się, normalnie się nie projektuje). jak pisze wcześniej
> wielu osobom wygodniej było jeździć dołem.
Widzę zauważyłeś że tylko Ty preferujesz ścieżkę na 3-maja w tym temacie ale nie potrafisz się z tym pogodzić 


grisza napisał(a):
> wśród samochodów własnie - jak ma być szybko to szybko
Szybko to można się dostać na „tamten świat’ Na pierwszym miejscu bezpieczeństwo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to słabo znasz amerykanów ;)

po prostu wyciągnęli z tego wnioski i projektują drogi klasycznie, wedle wskazań inżynierii drogowej. sam rzeczony plac był jedynie użyczony MIT na czas jakiś, więc miasto (deweloper) go zwyczajnie spożytkowało po zakończeniu eksperymentu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wśród samochodów własnie - jak ma być szybko to szybko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ale na odcinku lot - dworzec trzeba jechac chodnikiem, chyba ze masz na mysli jazde wsrod samochodow?
to samo tyczy sie leningradzka - 3 maja, wszystko fajnie, tylko ze trzeba jechac dziurawym chodnikiem i duzo czasu stracic na pokonanie skrzyzowania. no chyba ze pojedzie sie tak jak samochody, ale je nie bede sie bawil w taki ryzyk fizyk.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
grisza napisał(a):


> * kiedyś robiono ciekawe badania nad projektami drogowymi (a
> raczej z psychologio-urbanistyki). wychodząc z założenia
> podobnego do tego Twojego o kropli wody pozostawiono w
> miasteczku (gdzieś w hameryce, nie pomnę) pusty plac,
> zakładając, że kierowcy wyjeżdzą drogi tam gdzie będzie im
> najwygodniej jeździć - te się wyasfaltuje i w ten sposób
> powstanie idealny układ drogowy w który wstawi się miejską
> zabudowę. plac został zajeżdżony równomiernie na całej
> powierzchni.


no to znając ich wyasfaltowali cały plac :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
grisza napisał(a):
> z tą kroplą
> też nie masz racji - w przypadku ludzi dochodzi jeszcze owczy
> pęd i siła przyzwyczajenia*
> * kiedyś robiono
> plac został zajeżdżony równomiernie na całej
> powierzchni.

rownież pamiętam jakis artykuł o stawianiu budynków mieszkalnych i tworzeniu chodników. Najpierw łożono trawę a ludzie wydeptywali ścieżki, Dopiero potem budowano chodniki. I nie zadeptano całego trawnika. Widocznie w pewnych sytuacjach niektóre rozwiązania się sprawdzają.

;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak TJ, pozostaje jeszcze kwestia reprezentatywności wypowiadających się tutaj dla ludzi jeżdzacych na rowerach w ogóle.

To, że wygodniej jest kilku osobom, które się tu wypowiadzieły to oczywiste - inaczej by jeździli inną drogą (choć z tą kroplą też nie masz racji - w przypadku ludzi dochodzi jeszcze owczy pęd i siła przyzwyczajenia*), rzecz w tym, że rozwiązań komunikacyjnych nie projektuje się pod widzimisię kilku osób (znaczy się, normalnie się nie projektuje). jak pisze wcześniej wielu osobom wygodniej było jeździć dołem.

Zaciekawiło mnie to własnie dlatego, bo chciałbym wiedzieć, czy argumenty sprowadzają się do widzimisie kilku osób czy też są jakie powody ważkie dla tego sprzeciwu. Jak na razie nic mnie nie przekonywuje by wariantem lepszym byłoby budowanie ściezki mostem , a nie dołem (oczywiście najlepszym wariantem byłoby wybudowanie ściezki tu i tu).


* kiedyś robiono ciekawe badania nad projektami drogowymi (a raczej z psychologio-urbanistyki). wychodząc z założenia podobnego do tego Twojego o kropli wody pozostawiono w miasteczku (gdzieś w hameryce, nie pomnę) pusty plac, zakładając, że kierowcy wyjeżdzą drogi tam gdzie będzie im najwygodniej jeździć - te się wyasfaltuje i w ten sposób powstanie idealny układ drogowy w który wstawi się miejską zabudowę. plac został zajeżdżony równomiernie na całej powierzchni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
grisza napisał(a):
> argument o "otwieraniu na miasto" jest dla mnie kompletnie
> niezrozumiały. większość z Was argumentuje z pozycji ludzi,
> którym najwygodniej jechać tą własnie trasą

ciach.

sam do tego doszedłeś Grisza - skoro jest NAJWYGODNIEJ to po co kombinować? Ruch odbywa się na zasadzie toczącej kropli wody - znajduje najprostsze ujścia bez względu czy są one "jedynie słuszne" z punktu widzenia twórców układu (tfu, co za słowo) komunikacyjnego

;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o mamo, jakimi chodnikami... no ale w takim razie nie dziwi, że 3 maja Tobie wolniej szło ;) ja na trasie długie ogrody - zieleniak ani razu na chodnik nie wjeżdżam (z wyjątkiem mostku pomiedzy chmielną i ogarną). trzeba było mówić, że chcesz trasę widokową, a nie szybką :D

gdybyś z dolnego miasta wyjeżdzał leningradzką i wskakiwał na 3 maja to byłbyś przy oliwskiej bramie w takim samym czasie jak Twoją trasą (nawet przy otwartej rajskiej).

Co do sciezki:

argument o "otwieraniu na miasto" jest dla mnie kompletnie niezrozumiały. większość z Was argumentuje z pozycji ludzi, którym najwygodniej jechać tą własnie trasą (typu: bo mi wychodzi 3 minuty dłużej). plus oklepany schemat, że do gdańska dojeżdza się tak jak jedzie tramwaj/samochód/pociąg. ścieżka na 3 maja kończyć by się mogła u wrót głównego miasta (hucisko w kierunku targu drzewnego, albo w okolicach obecnej gildii i mających tam powstać zabudowań), więc również z turystycznego punktu widzenia to dobre rozwiązanie.

ja bym bardzo prosił o argumenty natury globalnej (czyli nie, że "mi będzie gorzej", tylko rozważające wszystkie plusy i minusy) przeciwko budowie ciągu pod błędnikiem zamiast po błędniku - ja widzę tylko jeden takowy - wielu ludzi nie wie dokąd prowadzi ten przejazd pod wiaduktem i z tego głównie powodu jedzie górą (inny powód unikania tej trasy to kiepska nawierzchnia - co jednak znika raz z budową ściezki). co zaoowocować może olewaniem wybudowanej tam ewentualnie ściezki.

i jeszcze to: "nie ma takiej sytuacji gdy chce sie jechac kolo zieleniaka w kierunku kartuskiej"

nie wiem czy miałeś na myśli to co napisałeś ale to bzdura. chodnikowi rowerzyści nie mają wyboru: pod dąbrowskiego nie wjadą, na 3 maja nie ma chodnika, a przejazdu pod błednikiem nie znają/nie chca się telepać po wertepach. dużo ludzi jeździ pod city forum i dalej na hucisko.

no i kto niby dojeżdża do stoczni przez błędnik?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzien codzien sie jezdzilo na polibude, kilka razy wybralem wariant 3 maja co powodowalo conajmniej 3 minuty w plecy w porownaniu z piwna i rajska. a 3 minuty to duzo z rana gdy jechalo sie na styk na zajecia.
poza tym sciezka kolo zieleniaka bardziej otwiera na miasto. jesli ktos chce na walowa albo do stoczni to mialby 3 maja jechac? nie ma takiej sytuacji gdy chce sie jechac kolo zieleniaka w kierunku kartuskiej.

wariant z ogarna i lotem nie wydaje mi sie ani plynniejszy ani szybszy, tym bardziej ze trzeba sie poruszac wyboistymi chodnikami kolo tlumu przechodniow. zdecydowanie nie lubie jezdzic kolo lotu i dworca. widze ze jednak fajna traske se wybralem, jest o wiele fajniejsza widokowo i dopiero kolo zieleniaka dostaje sie w strefe ulicznego smogu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry