Re: Czy mamy problem na błędnku?
Tak TJ, pozostaje jeszcze kwestia reprezentatywności wypowiadających się tutaj dla ludzi jeżdzacych na rowerach w ogóle.
To, że wygodniej jest kilku osobom, które się tu wypowiadzieły...
rozwiń
Tak TJ, pozostaje jeszcze kwestia reprezentatywności wypowiadających się tutaj dla ludzi jeżdzacych na rowerach w ogóle.
To, że wygodniej jest kilku osobom, które się tu wypowiadzieły to oczywiste - inaczej by jeździli inną drogą (choć z tą kroplą też nie masz racji - w przypadku ludzi dochodzi jeszcze owczy pęd i siła przyzwyczajenia*), rzecz w tym, że rozwiązań komunikacyjnych nie projektuje się pod widzimisię kilku osób (znaczy się, normalnie się nie projektuje). jak pisze wcześniej wielu osobom wygodniej było jeździć dołem.
Zaciekawiło mnie to własnie dlatego, bo chciałbym wiedzieć, czy argumenty sprowadzają się do widzimisie kilku osób czy też są jakie powody ważkie dla tego sprzeciwu. Jak na razie nic mnie nie przekonywuje by wariantem lepszym byłoby budowanie ściezki mostem , a nie dołem (oczywiście najlepszym wariantem byłoby wybudowanie ściezki tu i tu).
* kiedyś robiono ciekawe badania nad projektami drogowymi (a raczej z psychologio-urbanistyki). wychodząc z założenia podobnego do tego Twojego o kropli wody pozostawiono w miasteczku (gdzieś w hameryce, nie pomnę) pusty plac, zakładając, że kierowcy wyjeżdzą drogi tam gdzie będzie im najwygodniej jeździć - te się wyasfaltuje i w ten sposób powstanie idealny układ drogowy w który wstawi się miejską zabudowę. plac został zajeżdżony równomiernie na całej powierzchni.
zobacz wątek