Re: Czy mamy problem na błędnku?
Chłopaki...,
czy nie warto starać się aby ścieżki rowerowe jak najlepszej klasy były w każdym możliwym miejscu - jak jadę sobie pohasać to znajdę trasę jaka mi najbardziej odpowiada (ulica...
rozwiń
Chłopaki...,
czy nie warto starać się aby ścieżki rowerowe jak najlepszej klasy były w każdym możliwym miejscu - jak jadę sobie pohasać to znajdę trasę jaka mi najbardziej odpowiada (ulica czy ścieżka nie ma znaczenia) - ale jak chcę z dziećmi pojechać np. na działkę (z Ujeściska do Doliny Radości (okolice ZOO)) lub do Otomina to strach. Myślę, że jak będzie więcej ścieżek to rowerzystów też pojawi się więcej więc siła nacisku na rozbudowę tras rowerowych tym samym wzrośnie.
W kwestii Będnika:
- pas zieleni biegnący przy skarpie od skrzyżowania Nowych Ogrody / 3go Maja do wiaduktu (pomiędzy linią tramwajową a dworcem PKP) jest super miejscem na ścieżkę, nawet jest tam (na przeciwko więzienia) kawałek starej asfaltowej ścieżki. Niestety zabudowa przystanku tramwajowego przy dworcu PKS mocno psuje całą koncepcję. Jeżeli popatrzymy na to z pozycji rozwiązań globalnych to uzyskujemy ładne przedłużenie trasy szybkiego i bezpiecznego przejazdu z Alei Zwycięstwa przez centrum z wylotem na Trakt św. Wojciecha i rozprowadzenia na cały Górny Taras (Suchanino, Chełm, Orunia i dalsze osiedla) i w drugą stronę oczywiście też,
- przejazd górą Błędnika przy „Zieleniaku” przez Wały Jagiellońskie i Okopową z tej samej perspektywy byłby równie wart poparcia (miła trasa przelotowa – dla lubiących podziwiać architekturę starego Gdańska oraz rozjazdy w kierunku stoczni, starówki, Dolnego Miasta).
Moim zdaniem potrzebne są obydwa rozwiązania (przeszkody nie są aż takie duże) i jeżeli powstałaby chociaż jedna z nich byłoby naprawdę nieźle.
Pozdr.
zobacz wątek