Widok
Bardzo ważna jest kwestia aplikacji HIFU 2D na skórę twarzy. Chiński patent, który polega na wykorzystaniu większej niż jedna ścieżka punktów skupienia HIFU na skórze, jest niebezpieczny dla skóry twarzy. Dlaczego? Bowiem jest możliwość tzw. odbicia się fali i skupienia się na skórze właściwej i w naskórku, a przez to jest możliwość poparzenia. Jest już wiele przypadków poparzeń taką głowicą. Pozostaje jeszcze możliwość manipulowania tak dużą głowicą na małych powierzchniach twarzy. Jest bardzo duże ryzyko stymulacji miejsc niechcianych, jak oczy, usta, miejsca nerwów, które należy omijać. Dochodzi do tego możliwość przestymulowania, przez nakładanie się za dużą ilość impulsów w to samo miejsce. Dodatkowo, niektóre miejsca na twarzy wymagają rzadszego (np. co 1,5 lub 2,0 mm) odstępu pomiędzy liniami. Wniosek – kartridże 2D tylko mogą być wykorzystane do ciała. Ponieważ technologia produkcji i precyzja wykonania głowic HIFU jest bardzo ważna, my polecamy jedynie urządzenia produkcji koreańskiej lub amerykańskiej.
Wprawdzie nie wiem, ile to kosztuje w Gdańsku, bo robiłam zabieg w klinice Eskulap w Londynie, ale sam zabieg mogę polecić. Jest bezpieczny i po kilkunastu tygodniach bardzo wyraźnie widać zmianę. Zanim technologia HIFU zaczęła być wykorzystywana do odmładzania twarzy, była już solidnie przetestowana w leczeniu raka. To jest technologia, która działa jak skalpel. W moim przypadku efekty przerosły oczekiwania. spodziewałam się, ze skóra będzie trochę bardziej jędrna, a ona zmniejszyła objętość Jest sprężysta, poprawił się owal twarzy.
Byłam wczoraj w dobrym warszawskim salonie, więc raczej mają "ten lepszy" sprzęt. Zabieg trochę bolesny, ale całkowicie do przeżycia. Niestety, efekt jest kompletnie zerowy, żaden. Niby po 3 miesiącach ma być najlepszy. Za 2 tyg idę na jeszcze jeden zabieg, a jeśli nie będę zadowolona to jeszcze jeden (już za darmo). Robiłam sobie owal twarzy, bo jedyne co mam na twarzy nie tak, to bruzdy nosowo-wargowe. Pani mi jeździła tym urządzeniem po żuchwie i trochę po podbródku. Okolic bruzd nie ruszała. Bruzdy jakie były takie są. A żuchwa też nie jest jakoś specjalnie napięta. Taka sama jak była. Chciałabym na żywo zobaczyć kogoś przed i po, a nie fejkowe komentarze od producentów tutaj są wpisywane.