Widok
Czy warto inwestować w nieruchomości?
Opinie do artykułu: Czy warto inwestować w nieruchomości?.
"O ile nie będzie wojny, to nieruchomości są najpewniejsze" - mawiali powojenni przedsiębiorcy. Dzisiaj możliwości ulokowania środków jest znacznie więcej niż w powojennych czasach, mimo to finansiści mówiąc o dywersyfikacji środków nadal wskazują, że nieruchomości - w długofalowym ujęciu - nadal są jedną z najpewniejszych inwestycji. W ciągu ostatnich lat przyzwyczailiśmy się do informacji, że ceny nieruchomości spadają. Cierpliwi czekają na jeszcze większe spadki. Tymczasem analizy cen ...
"O ile nie będzie wojny, to nieruchomości są najpewniejsze" - mawiali powojenni przedsiębiorcy. Dzisiaj możliwości ulokowania środków jest znacznie więcej niż w powojennych czasach, mimo to finansiści mówiąc o dywersyfikacji środków nadal wskazują, że nieruchomości - w długofalowym ujęciu - nadal są jedną z najpewniejszych inwestycji. W ciągu ostatnich lat przyzwyczailiśmy się do informacji, że ceny nieruchomości spadają. Cierpliwi czekają na jeszcze większe spadki. Tymczasem analizy cen ...
Zawsze warto inwestowac w nieruchomosci bez wzgledu na sytuacje !!!!!!!!!!
Nieruchomosc to inwestycja dlugofalowa ktora podlega w okresie lat milionom czynnikow zarowno korzystnych jak i nie lecz to nie powod aby nie uznac tego za dobra lokate . Nieruchomosc to cos co moze dac zysk lecz rowniez cos co jest miejscem do zycia a to rowniez lokata . Nie mozemy lokaty w nieruchomosc przeliczac tylko na pieniadze gdyz posiadanie swojego miejsca to zycia takze jest swego rodzaju lokata .Na inwestowanie w nieruchomosci trzeba patrzec przez pryzmat nie kilku lat lecz kilkudziesieciu . Najwieksi inwestorzy na swiecie zyjacy do dzis kupowali nieruchomosci paredziesta lat temu a co dziwniejsze dzis gdy ich nieruchomosci okazaly sie wrecz wyceniane na sumy bajonskie np, w UK czy Francji nie chca nawet syszec o sprzedawaniu tego gdyz to iz sa teraz ich posiadaczami pokazuje ich prestiz jako inwestorow . Jezeli ktos nie dysponuje zasobnym portfelem moze zaczac od skromnego zakupu nawet dzialki ogrodniczej z budyneczkiem za miastem i to rowniez za kilkanascie lat moze okazac sie dobrym zakupem .
Miejsce zamieszkania VS czas dojazdu do pracy Styczeń-Luty 2014
Ile czasu poświęcacie na dojazd z miejsca swojego zamieszkania do pracy?
Z uwagi na nowe lokalizacje dzielnic oraz dyskusję nt. mieszkania w centrum lub na peryferiach w domu jednorodzinnym (Bojano, Tuchom itd) jestem ciekawy jak Wam wypada skomunikowanie tras+korki.
Mój przypadek:
Dąbrowa - Oliwa, 20-40 min rano, 30-60 min z pracy, jeżdżę autem.
Wychodzę z domu o 6.50. Z pracy wychodzę o 16.
Pozdrawiam
Z uwagi na nowe lokalizacje dzielnic oraz dyskusję nt. mieszkania w centrum lub na peryferiach w domu jednorodzinnym (Bojano, Tuchom itd) jestem ciekawy jak Wam wypada skomunikowanie tras+korki.
Mój przypadek:
Dąbrowa - Oliwa, 20-40 min rano, 30-60 min z pracy, jeżdżę autem.
Wychodzę z domu o 6.50. Z pracy wychodzę o 16.
Pozdrawiam
Co sądzicie o starych kamiennicach, np. tych w centrum gdyni?
Stare, zapuszczone, z zaniedbanymi klatkami schodowymi śmierdzącymi stęchlizną piwnicy i mieszkańcami którzy nie chcą lub nie mają środków by coś z tym zrobić.
Czy opłaca się kupować lokale w takich miejscach? Często powstają tam biura - prawnicy, notariusze, lekarze. Ale czy opłaca się coś takiego kupić na wynajem? Co stanie się z takimi lokalami za 30-60 lat (zakładany horyzont inwestycyjny)? Do wyburzenia, czy będą dalej bez większych problemów stały? Gdynia jest zbyt młoda by coś o tym wiedzieć, może macie doświadczenia z innych starszych miast?
Czy opłaca się kupować lokale w takich miejscach? Często powstają tam biura - prawnicy, notariusze, lekarze. Ale czy opłaca się coś takiego kupić na wynajem? Co stanie się z takimi lokalami za 30-60 lat (zakładany horyzont inwestycyjny)? Do wyburzenia, czy będą dalej bez większych problemów stały? Gdynia jest zbyt młoda by coś o tym wiedzieć, może macie doświadczenia z innych starszych miast?
Wiczlino - redłowo - 20/25 min. Ale to też wina korków z powodu remontu.
Kupując mieszkanie na obrzeżach bo jest tańsze, warto się zastanowić czy faktycznie się to nam opłaca. Koszty paliwa mogą przewyższyć zyski z zakupu tańszego lokalu. Droższy lokal po spłaceniu kredytu będzie za 30 lat nasz, natomiast paliwo to pieniądze wylane w błoto.
Kupując mieszkanie na obrzeżach bo jest tańsze, warto się zastanowić czy faktycznie się to nam opłaca. Koszty paliwa mogą przewyższyć zyski z zakupu tańszego lokalu. Droższy lokal po spłaceniu kredytu będzie za 30 lat nasz, natomiast paliwo to pieniądze wylane w błoto.
Centrum to centum
Znam przykład z serca Warszawy - Hotel Boutique Bed & Breakfast.
Inwestor kupił 2-3 mieszkania pod wynajem dla gości. Stopniowo lokatorzy kamienicy (niestety) kończyli swój żywot. Inwestor wykupywał kolejne mieszkania aranżując je na kolejne pokoje do wynajęcia. Suma summarum po kilku latach inwestor ma już kilka ładnych pokoi i apartamentów do dyspozycji. Konkuruje z hotelami... Sama kamienica stara jak Warszawa, tylko standard wnętrza już z naszej epoki - wymienne ogrzewanie i węzeł sanitarny w pokojach itd.
Inwestor kupił 2-3 mieszkania pod wynajem dla gości. Stopniowo lokatorzy kamienicy (niestety) kończyli swój żywot. Inwestor wykupywał kolejne mieszkania aranżując je na kolejne pokoje do wynajęcia. Suma summarum po kilku latach inwestor ma już kilka ładnych pokoi i apartamentów do dyspozycji. Konkuruje z hotelami... Sama kamienica stara jak Warszawa, tylko standard wnętrza już z naszej epoki - wymienne ogrzewanie i węzeł sanitarny w pokojach itd.
Konspiracja ;)
Kolejny artykuł z serii: kupujcie mieszkania, bo mogą podrożeć. A wszystko po to, by deweloperzy dalej mogli utrzymywać swoje horrendalne ceny za mieszkania byle jakiej jakości, pełne usterek. Owszem, nieruchomości to dobry pomysł jako inwestycja, ale ich ceny muszą stać się adekwatne do zarobków Polaków.
W długim terminie wszyscy będziemy martwi.
A tak poza tym, w Polsce w długim terminie nieruchomości będą znacznie tańsze. Będzie nas Polaków stale ubywać, w perspektywie kilku dekad o ładnych parę milionów, a zatem znacznie mniej kupujących i znacznie większy wybór mieszkań-nie ma absolutnie żadnej opcji, aby było drożej. Jakim cudem niby miałyby stale drożeć chociażby mieszkania w starych blokach z wielkiej płyty, które w Polsce stanowią kilkadziesiąt procent ogółu substancji mieszkaniowej. Za kilkanaście, a maksymalnie 20 lat będą niewiele warte, bo prawie nikt nie będzie chciał tam już mieszkać (świat idzie do przodu).
Jedyne w co warto inwestować to kochające rodziców, wykształcone i zaradne życiowo dzieci. Taka inwestycja wymaga oczywiście wysokich kwalifikacji intelektualnych, no ale tak to już jest giełda wymaga wiedzy jest ryzykowana ale można zrobić dużo, lokatę może założyć nawet szympans ale zysk z niej żaden.