Widok
Ale się koledzy i koleżanki rozgadali ;P
Nie angielki a amerykanki :)
Opinia o brzydkich niemkach wzięła się chyba z uprzedzeń do tego narodu. Niemki są i piękne i paskudne ;P Jak w każdym jednym narodzie.
Pisząc wczoraj, że nie można nikogo znaleść do pogadania, nie miałem oczywiście na myśli forumowiczów. Chodzi mi bardziej o towarzystwo, z którym możnaby spotkać sie poza forum. Wierzcie lub nie, ale zawsze coś na przeszkodzie stanie, żeby na głupie piwo się z kimś umówić.
Przez ostatnie 6 miesięcy udało się jedynie do Jahmajki zabrać i było fajnie.
Co do znajomych w Niemczech to nie mam na to czasu. Pracuje od rana do późna wieczora.
Swoją drogą wielu Polaków za granicą jest do siebie wrogo lub obojętnie nastawionych.
Przyznam się bez bicia, że niektórych Polaków się wstydzę (ich sposobu bycia), więc nie szukam z nimi relacji a kilku już spotkałem.
Za to któryś już raz z rzędu ekspiedientka do mnie mówi, że ja Francuz jestem :P Bo mam taki akcent hue hue. Jedna mnie nawet z córką chciała swatać, ale się wybroniłem, bo nie w moim typie była :P
Nie angielki a amerykanki :)
Opinia o brzydkich niemkach wzięła się chyba z uprzedzeń do tego narodu. Niemki są i piękne i paskudne ;P Jak w każdym jednym narodzie.
Pisząc wczoraj, że nie można nikogo znaleść do pogadania, nie miałem oczywiście na myśli forumowiczów. Chodzi mi bardziej o towarzystwo, z którym możnaby spotkać sie poza forum. Wierzcie lub nie, ale zawsze coś na przeszkodzie stanie, żeby na głupie piwo się z kimś umówić.
Przez ostatnie 6 miesięcy udało się jedynie do Jahmajki zabrać i było fajnie.
Co do znajomych w Niemczech to nie mam na to czasu. Pracuje od rana do późna wieczora.
Swoją drogą wielu Polaków za granicą jest do siebie wrogo lub obojętnie nastawionych.
Przyznam się bez bicia, że niektórych Polaków się wstydzę (ich sposobu bycia), więc nie szukam z nimi relacji a kilku już spotkałem.
Za to któryś już raz z rzędu ekspiedientka do mnie mówi, że ja Francuz jestem :P Bo mam taki akcent hue hue. Jedna mnie nawet z córką chciała swatać, ale się wybroniłem, bo nie w moim typie była :P
Większość z Was skupiła się na różnicy wieku, gdy przynajmniej według mnie clou dotyka kwestii czy mimo braku jasnych sygnałów zainteresowania warto zaprzątać sobie kimś myśli.
Najczęściej kobiety oczekują, że mężczyzna będzie zaradny, zdecydowany, z przekonaniami... Powinien okazywać, że potrafi podejmować decyzje, nie jest obojętny czy wręcz bierny. Takie zachowania utwierdzają kobietę w przekonaniu, że samiec jest pewny siebie i tego, czego pragnie.
Rozumiem, że relacje damsko-męskie bywają skomplikowane i w większości oczekujemy, aby gra miłosna miała w sobie nutkę tajemniczości, nawet przekory... ale co z tą tęskotą za prawdziwymi mężczyznami ;)
W przypadku mężczyzny starszego o 15 lat od kobiety takiej powściągliwości w zachowaniu nie tłumaczyłabym nieśmiałością czy wrażliwością. Dojrzałość jednak zobowiązuje ;)
Nie da się kogoś skłonić do zainteresowania, sympatii, miłości. Jeśli rzeczywiście są jakieś cieplejsze uczucia względem kobiety, to mężczyzna ze skóry wyjdzie, żeby zdobyć tę, na której mu zależy. Zabiega o jej względy. Nie pozwoli, aby przejęła inicjatywę. Należy mu wówczas pozwolić by zaczął zdobywać. Jeśli tego nie robi to nie ma sensu.
Najczęściej kobiety oczekują, że mężczyzna będzie zaradny, zdecydowany, z przekonaniami... Powinien okazywać, że potrafi podejmować decyzje, nie jest obojętny czy wręcz bierny. Takie zachowania utwierdzają kobietę w przekonaniu, że samiec jest pewny siebie i tego, czego pragnie.
Rozumiem, że relacje damsko-męskie bywają skomplikowane i w większości oczekujemy, aby gra miłosna miała w sobie nutkę tajemniczości, nawet przekory... ale co z tą tęskotą za prawdziwymi mężczyznami ;)
W przypadku mężczyzny starszego o 15 lat od kobiety takiej powściągliwości w zachowaniu nie tłumaczyłabym nieśmiałością czy wrażliwością. Dojrzałość jednak zobowiązuje ;)
Nie da się kogoś skłonić do zainteresowania, sympatii, miłości. Jeśli rzeczywiście są jakieś cieplejsze uczucia względem kobiety, to mężczyzna ze skóry wyjdzie, żeby zdobyć tę, na której mu zależy. Zabiega o jej względy. Nie pozwoli, aby przejęła inicjatywę. Należy mu wówczas pozwolić by zaczął zdobywać. Jeśli tego nie robi to nie ma sensu.