Widok
No i poszłam do tego nieszczęsnego Lewiatanu;)
Szanowna Pani niezalogowana annana - dziękuję bardzo za uświadomienie mnie, ile prostactwa we mnie drzemie, ponieważ chciałam kupić masło w Święto.
Natomiast jeśli chodzi o pmagadalena - przykro mi, że uważasz, że to moja wina, że masz akurat taki rodzaj pracy. A poza tym, to kierownicy / właściciele sklepów decydują o tym, czy ich sklep będzie otwarty, a nie ja. Takiej mocy jeszcze nie posiadam;)
Szanowna Pani niezalogowana annana - dziękuję bardzo za uświadomienie mnie, ile prostactwa we mnie drzemie, ponieważ chciałam kupić masło w Święto.
Natomiast jeśli chodzi o pmagadalena - przykro mi, że uważasz, że to moja wina, że masz akurat taki rodzaj pracy. A poza tym, to kierownicy / właściciele sklepów decydują o tym, czy ich sklep będzie otwarty, a nie ja. Takiej mocy jeszcze nie posiadam;)
Pomagdalena to zmień pracę w handlu na swój biznes wtedy dopiero będziesz miała wolne(ironia)
A poza tym co to jest za swięto dziś? Wymyslili sobie,dezorganizując mi cały tydzien pracy w firmie.
Jeszcze jedno ludzie pracujący w dni wolne,swięta itd,mają płacone więcej i wcale nie muszą się na to godzić!!!!
A jak siedzisz w firmie dzień przed wigilią i robisz wypłaty dla kilkunastu pracowników to wierz mi ostatnie oczym marzysz to zakupy.
więc gdyby w wigilię sklepy były zamknięte to miałabym zonka i tyle...
A poza tym co to jest za swięto dziś? Wymyslili sobie,dezorganizując mi cały tydzien pracy w firmie.
Jeszcze jedno ludzie pracujący w dni wolne,swięta itd,mają płacone więcej i wcale nie muszą się na to godzić!!!!
A jak siedzisz w firmie dzień przed wigilią i robisz wypłaty dla kilkunastu pracowników to wierz mi ostatnie oczym marzysz to zakupy.
więc gdyby w wigilię sklepy były zamknięte to miałabym zonka i tyle...
a która jest godzina?
haha, dobry temat
.... kiedyś pracowalam w pewnej sieciowej fastfoodowej raestauracji. w pewną Wielkanoc przez pewne 6 godzin nie widzieliśmy drzwi. pewien pan, tuż po otwarciu, wleciał, kupił frytki (smażą się 3 minuty), po dwóch darl się "gdzie są moje frytki, czekam juz 5 minut". tego dnia restauracja miała jednen z najlepszych utargów w roku. dodam, że nie sprzedawlismy jajek, żurku i bialej kielbasy. do dziś dziwni mnie fenomen jedzenia hamburgerow tamtego dnia (tudzież w Wielki Piątek, Wigilię, czy Środę Popielcową - ale to zupełnie na marginesie).
uważam jednak, że ludzie mają do tego prawo - bo mają. i tyle.
i nie istotne czy ja robię zakupy w święta czy nie.
istotne, że dziś Bomi zamknięte. a odpowiedź na pytanie tytulowe brzmi po prostu NIE
haha, dobry temat
.... kiedyś pracowalam w pewnej sieciowej fastfoodowej raestauracji. w pewną Wielkanoc przez pewne 6 godzin nie widzieliśmy drzwi. pewien pan, tuż po otwarciu, wleciał, kupił frytki (smażą się 3 minuty), po dwóch darl się "gdzie są moje frytki, czekam juz 5 minut". tego dnia restauracja miała jednen z najlepszych utargów w roku. dodam, że nie sprzedawlismy jajek, żurku i bialej kielbasy. do dziś dziwni mnie fenomen jedzenia hamburgerow tamtego dnia (tudzież w Wielki Piątek, Wigilię, czy Środę Popielcową - ale to zupełnie na marginesie).
uważam jednak, że ludzie mają do tego prawo - bo mają. i tyle.
i nie istotne czy ja robię zakupy w święta czy nie.
istotne, że dziś Bomi zamknięte. a odpowiedź na pytanie tytulowe brzmi po prostu NIE
No tak, ale to przecież nie wina klientów - po prostu jak sklepy są otwarte, to z tego korzystają. Jak są zamknięte, to też nie koniec świata, przeżyje się jeden czy dwa dni bez zakupów:)
Także pretensje do osób kupujących są trochę bez sensu. Jakby siedzieli w domu i nie chodzili do sklepu, to by to nic nie zmieniło - po prostu sprzedawcy by siedzieli w pustych sklepach.
Żeby była jasność - jak najbardziej jestem za zamkniętymi sklepami w Święta:)
Także pretensje do osób kupujących są trochę bez sensu. Jakby siedzieli w domu i nie chodzili do sklepu, to by to nic nie zmieniło - po prostu sprzedawcy by siedzieli w pustych sklepach.
Żeby była jasność - jak najbardziej jestem za zamkniętymi sklepami w Święta:)
Agusia no to faktycznie niefajnie...gdybyście się zbuntowali wszyscy,moze by Was nie zwolnili?
Jezeli pracodawca otwiera sklep w swięta ma obowiązek stanąc sam za ladą bądź ekstra zapłacic pracownikowi.
Pracodawcy wykorzystują pracowników bezprawnie,niestety bo nikt nie reaguje bojąc się o swój stołek.
Kobietaznadorza ma rację,dlaczego sprzedawczynie mają pretensję do klientów skoro i tak sklep by był otwarty?powinnyscie się cieszyć,ze ci klienci są,bo wtedy jest praca,a jak klientów brak to i biznes upada.
Jezeli pracodawca otwiera sklep w swięta ma obowiązek stanąc sam za ladą bądź ekstra zapłacic pracownikowi.
Pracodawcy wykorzystują pracowników bezprawnie,niestety bo nikt nie reaguje bojąc się o swój stołek.
Kobietaznadorza ma rację,dlaczego sprzedawczynie mają pretensję do klientów skoro i tak sklep by był otwarty?powinnyscie się cieszyć,ze ci klienci są,bo wtedy jest praca,a jak klientów brak to i biznes upada.
To fakt,ci którzy tylko oglądają nie mając zamaru nic kupić i o tym doskonale wiedzą są najgorsi.
Ja nienawidzę łazić po sklepach ot tak sobie,wiedząc ze nic nie kupie,nie cierpię po prostu,szkoda mojego czasu.
Nie lubiłam tego nawet za małolata,a wiadomo jak nastolatki lubią biegac po sklepach,owszem jak byłam kasa to czemu nie,choc wielkiej radochy mi to tez nie sprawialo,ale bez kasy?yyyyy
Do tej pory tez nie za bardzo lubię piegać po sklepach w poszukiwaniu rzeczy dla siebie,lubię wejsc,spojrzec i kupić...ale..ale odkąd jest Niko KOOOCHHAAMMM kupować dla niego,mogłabym godzinami,cała dobe...hihihihihi:
Ja nienawidzę łazić po sklepach ot tak sobie,wiedząc ze nic nie kupie,nie cierpię po prostu,szkoda mojego czasu.
Nie lubiłam tego nawet za małolata,a wiadomo jak nastolatki lubią biegac po sklepach,owszem jak byłam kasa to czemu nie,choc wielkiej radochy mi to tez nie sprawialo,ale bez kasy?yyyyy
Do tej pory tez nie za bardzo lubię piegać po sklepach w poszukiwaniu rzeczy dla siebie,lubię wejsc,spojrzec i kupić...ale..ale odkąd jest Niko KOOOCHHAAMMM kupować dla niego,mogłabym godzinami,cała dobe...hihihihihi: