Widok

DDR na Morenę - prośba o info

Morena Temat dostępny też na forum:
Na Morenę prowadzą 3 podobne DDR czyli przy ulicy Nowolipie, Jaśkowa i Rakoczego.
Mam problem z podjazdem przy Rakoczego.
Przy stacji kolejki projektant wymyślił żeby rowerzyści podjeżdżający nie jechali DDR tylko chodnikiem a ścieżka jest tam dedykowana tylko dla zjeżdżających. Pas rowerowy jest tam tak samo szeroki jak dwu kierunkowy DDR przy Jaśkowej po której najczęściej jeżdżę. Ponieważ jazda chodnikiem wśród pieszych obok szerokiej DDR jest dla mnie irracjonalna więc wjeżdżam ścieżką.
Nie pisałbym na ten temat gdyby dzisiaj gościu zjeżdżający nie pokrzykiwał do mnie że mam jechać chodnikiem.

Ludzie czujecie ten klimat rowerzysta zgania że ścieżki rowerowej innego rowerzystę na chodnik.

Czy jakiś znawca tematu może mi racjonalnie wytłumaczyć dlaczego mam tam jeździć chodnikiem. Swoją drogą szkoda że na tym forum lub na jakimś innym nie udziela się oficer rowerowy bo zapewne on bez problemu by mi wytłumaczył o co tu chodzi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 10
Do Aradash
Mogę bezproblemowo odpowiedzieć na Twoje pytania, mogę też wstawić zdjęcia ale Ty tak naprawdę nie pytasz i nie oczekujesz odpowiedzi. Ty próbujesz obrazić przez internet kogoś kogo nigdy nie widziałeś. Kurcze jaki Ty odważny jesteś. Nie dość że odważny to jeszcze i mądry. Mądrość z twoich wpisów bije ogromna. A skoro mądry i odważny to zapewne też piękny. Z utęsknieniem czekam na Twoje kolejne błyskotliwe wpisy.

Aradash powiedź mi w tajemnicy skąd u Ciebie tyle bezinteresownej nienawiści.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Do Aradash
Człowieku zanim coś napiszesz zastanów się 2 razy. Zamiast dostępu do internetu i map proponuje przejażdżkę rowerem po Jaśkowej i Rakoczego.

DDR i chodnik zarówno na Jaśkowej jak i Rakoczego nie są na skarpie, tylko na łagodnym zboczu górki. Skarpa jest z definicji stroma i przy w/w ulicach znajduje się obok ścieżki dla rowerów.
Skarpa przy Rakoczego jest ubogą krewną skarpy przy Jaśkowej. Mało tego DDR na Jaśkowej przy skarpie idzie po łuku. Jeśli ktoś przy zjeździe nie skręci lub wpadnie w poślizg i pojedzie prosto to znajdzie się na skarpie. Ta skarpa jest o wiele bardzie niebezpieczna ale nikt nie zrobił tam żadnego zabezpieczenia.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
To, że 10% to tak na marginesie - wpis jest głównie do autora wątku co gada bzdury...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ja pytałem, bo w życiu tam nie byłem. I napisałem od razu: "dobra robota". Mam nadzieję, że te znaki są dalej powtórzone, jakby ktoś ich nie zauważył gapiąc się w smartfona. Takim właśnie językiem należy "przemawiać" do tych pieszych, którzy języka pord nie znają.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie czytałem wcale postów poza pierwszym - rzuciłem tylko okiem.
Masz rację, mój błąd.
Przepraszam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
""Większa skarpa jest przy Jaśkowej." Boże jak można napisać taką bzdurę mając dostęp do internetu i map... Na Rakoczego masz 30 metrów w dół na 450m odcinku Na Jaśkowej jest 13m w dół na 220 metrach, albo 20 metrów w dół na 450m odcinku. Masz jeszcze jakieś mądrości?"
Zanim znowu zaczniesz być burakiem w kolejnym temacie, to się zapoznaj z nim dokładniej, bo widać że zupełnie nie zrozumiałeś w czym rzecz była. My o skarpie, ty o nachyleniu drogi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest pięć - z czego maksymalnie 28% na niewielkich odcinkach mają dwa.
(wg. internetów, ja takich nie widziałem)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
No, no... w górach nie ma? Co prawda jeździłem tylko po Bialskich, Izerskich i Śnieżniku, ale czasem czułem, że mnie do tyłu odchyla.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A w d*pie mam twoje 30+ obok miejsca w Norwegi gdzie mieszkasz :D :D
W którymś już temacie się tym chełpisz jak by to było jakiekolwiek osiągnięcie :D
W Polsce jest ~5 takich podjazdów pomijając jakieś leśne dukty ukepane specjalnie dla xc - i pomijając takie 40-50 metrowe popierdółki jaką wkleiłeś :D

Zgodnie z prawami fizyki o ile masz przyczepność zawsze łatwiej będzie podjechać na góralu niż prowadzić go obok - Twoje zdanie czy moje doświadczenie nie ma tu nic do rzeczy :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Chylę czoła wobec Twojego doświadczenia w podjeżdżaniu 30%+.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
To, że zsiadała większość nie znaczy, że się nie da.
To, że zsiadała większość nie znaczy, że łatwiej jest podejść niż wjechać.
To świadczy tylko o braku wiedzy i techniki jazdy tej 'większości'.

ZAWSZE lżej jest wjechać... Kwestia przełożenia - nic więcej.

Zawsze - o ile jest to możliwe... Po schodach nie wjedziesz - jak się będziesz ślizgał w tył to też nie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Wszystko zależy od nachylenia. Oto mój ulubiony podjazd w Oslo:
http://www.panoramio.com/photo/81112585?source=wapi&referrer=kh.google.com#
Ta alejka po prawej ma ca 30% na ca 100m. Mieszkałem niedaleko i prawie każdą wycieczkę zaczynałem tym podjazdem. Na górze siadałem na ławeczce i patrzyłem, jak podjeżdżają Wikingowie i Wikingówny. Ponad połowa zsiadała. Ci, co podjeżdżali bez zsiadania, w większości jechali na szosówkach.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Większa skarpa jest przy Jaśkowej."
Boże jak można napisać taką bzdurę mając dostęp do internetu i map...

Na Rakoczego masz 30 metrów w dół na 450m odcinku
Na Jaśkowej jest 13m w dół na 220 metrach, albo 20 metrów w dół na 450m odcinku.

Masz jeszcze jakieś mądrości?

Pomijając w ogóle fakt, że na obu odcinkach LEPSZYM rozwiązaniem byłoby rozwiązanie z Rakoczego - jadąc pod gorę i tak jedziesz +/- z prędkością pieszego... A tym rozwiązaniem nie ma szans na kolizję z kimś jadącym szybko z góry - nie rozumiem jak można nie dostrzegać geniuszu w tym rozwiązaniu :D

Już wiem, dlaczego kierowcy tak narzekają na rowerzystów, jak czasem trafi się taki debil i zacznie wypisywać 'co mu się wydaje' a więc co sobie UROIŁ w tym pustym łbie...

Swoją drogą... jakimż to trzeba być debilem żeby mając górala pchać go pod górę! ;)))))) Przecież wydatek energetyczny pchając 16+ kilowy rower jest znacznie większy niż wjechanie pod górę! :D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jeden obrazek wyjaśnia więcej niż 1000 słów...

Powiedz mi matole, gdzie tu masz "podobną" ddr do nowolipia i jaśkowej?
Powiedz mi matole, gdzie tu niby "projektant wymyślił żeby rowerzyści podjeżdżający nie jechali DDR tylko chodnikiem"?
Powiedz mi matole, jaka jest różnica dla Ciebie w jechaniu czerwonym asfaltem od czarnego?
Powiedz mi matole, gdzie tam masz chodnik?

I bardzo dobrze, że "gościu na Ciebie pokrzykiwał" - powinien jeszcze dać w ryj, najlepiej rozpędu z samej góry.

image

http://image.prntscr.com/image/092c45f57594439a92f27f6033138af2.jpeg
Ktoś jeszcze pytało nachylenie -> znak mówi 10%
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
@Mazur: przez las, pokutuje się w odosobnieniu.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
To nie jest problem skąd kto pochodzi, tylko ogólnego braku kultury drogowej. Realistycznie, to chyba jeszcze z dekada nauki nas czeka, żeby to jakoś sensownie zaczęło wyglądać.

U nas problem jest taki, że nikt nie chce odpuszczać, bo to moja droga i mi się należy. Niestety ale jeszcze zbyt często to widać na drogach.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja tam wolę mieć te minimum 1-1,5m separacji z każdej strony niż 20cm. Jak widzę niektórych męczących się pod tą górę i jak ich nosi na boki, to i tak mam obawy czy mi nie wjadą pod koła, a mają 2-3m zapasu. Pomyśl co by było przy standardowej szerokości dwukierunkowej ddr.

Te drzewa nie są już na tyle młode, żeby jakoś amortyzowały uderzenie (ale jeszcze nie na tyle stare, żeby LP miały z tego sensowną kasę). Jest ich na tyle dużo, że nie masz szans wcelować między - jak już wyniosło tak, to znaczy że nie panujesz nad rowerem, więc lecisz siłą rozpędu, za pierwszą linią drzew są kolejne, nie wyhamujesz przed nimi, bo będziesz leciał w powietrzu.
Na pewno powinien być zastosowany inny rodzaj barierek, coś w stylu tych na wiadukcie nad obwodnicą w Karczemkach.

Takie odginanie ddr według mnie nic pozytywnego by nie wniosło. Po wyjściu z PKM rowerzysta musiałby odszukać kluczącą drogę i zapewne po prostu pojechałby chodnikiem, który ma zaraz po zejściu z peronów.
Koszty takiej budowy byłyby o wiele większe, czyli trudniej byłoby taki projekt zatwierdzić do realizacji. Inżynieryjnie też byłby bardziej skomplikowany, bo wymagałby budowy kolejnego tunelu, do tego w miejscu trudniejszym niż inne wiadukty.
Większe koszty utrzymania - dodatkowa infrastruktura zamiast wspólnej.
Niekorzystający z kolejki nadkładaliby drogi - popatrz jak ludzie jeżdżą z Kościuszki w stronę GB, sporo ludzi przebija się lewą stroną drogi, bo nie chce im się jechać na około ddr.

Możesz podać dokładniej gdzie ta budowa? Patrząc po mapie 300m to mniej więcej początek barierek. Do Bulońskiej jest ponad 800m.
Żeby ludziom się chciało tyle chodzić, to PKM musiałaby zapewnić korzystniejszą cenę (obecnie 3,50 vs 3,20), szybkość (doliczając czas dojścia nie jest już tak dobrze), atrakcyjność miejsca docelowego (PKM jest tylko początkiem podróży, potem trzeba się przesiąść, żeby dojechać w stronę Oliwy lub Śródmieścia).
Lepszy obraz ruchu pieszego będę miał za jakieś pół roku, jak ta droga stanie się codziennością.

Jak szybko pod tą górę jedziesz i z jakiej odległości o sobie dajesz znać, że musisz zwalniać?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale którędy odejść? Ddrem, chodnikiem, czy jezdnią?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powinni przyodziać worki pokutne i okryci wstydem odejść w niesławie.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
No ale co z tymi, co pod górę nie dają rady i zsiadają z rowerów stając się pieszymi? :)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry