Widok
A ja mam dwu letniego diesla, z przebiegiem 30tys km, w stanie idealnym (garażowany i na prawde zadbany) mimo to jak postał w te mrozy przez cały dzień i noc na zewnątrz to kręcił duuużo gorzej.. oczywiście dał radę zapalić bez problemu. Gdyby jednak akumulator był w trochę gorszym stanie to wątpię że dałby radę...
Dla odmiany benzyniak ten sam rocznik, w ogole nie garazowany kręci jak szalony i odpala codziennie rano bez żadnego problemu - tak samo jak latem.
Dla odmiany benzyniak ten sam rocznik, w ogole nie garazowany kręci jak szalony i odpala codziennie rano bez żadnego problemu - tak samo jak latem.
Ten filtr cząstek stałych to masakra jest jakaś...
Wzrasta poziom oleju, robi się rzadki, śmierdzi ropą. Serwis tylko odsysa nadmiar i dalej jazda... (auto na gwarancji), a co około 10-12tys km olej robi się już tak rzadki, że komputer krzyczy o wymianę (więc robię przegląd). I tak co pół roku...
Dobrze, że zaraz się gwarancja kończy - muszę zdeaktywować to dziadostwo i wyciąć w cholerę.
Wzrasta poziom oleju, robi się rzadki, śmierdzi ropą. Serwis tylko odsysa nadmiar i dalej jazda... (auto na gwarancji), a co około 10-12tys km olej robi się już tak rzadki, że komputer krzyczy o wymianę (więc robię przegląd). I tak co pół roku...
Dobrze, że zaraz się gwarancja kończy - muszę zdeaktywować to dziadostwo i wyciąć w cholerę.
dokładnie diesel to już historia taniej jazdy. Olej drogi jak benzyna, silniki wrażliwe na byle zanieczyszczenia, temperatury niskie prolem z odpaleniem obsługa droga przebiegi krótsze między przeglądami. Zaku droższy a z drugiej ręki przebiegi mają znaczne. Na długie trasy to może jeszcze kalkuluje się ale w mieście przy częstym odpalaniu wyłączaniu turbina umiera bardzo szybko, proces wypalania w filtrze cząstek w najmniej oczekiwanym momencie wielu użytków w starszym modelu aby przedłużyć żywot tego dziadostwa jeździ po obwodowej dając w palnik tracąc czas i pieniądze