Re: DRZEWO NA ŚCIEŻCE KOŁO oPERY
grisza napisał(a):
> na hallera nie zauważyłem. co do parku to nawet nie wiem gdzie
> tam jest ta ściezka - czy nie wydaje się Tobie, że to pretensja
> do firmy "Zieleń...
rozwiń
grisza napisał(a):
> na hallera nie zauważyłem. co do parku to nawet nie wiem gdzie
> tam jest ta ściezka - czy nie wydaje się Tobie, że to pretensja
> do firmy "Zieleń Miejska", a nie do budowniczych ścieżek? Raz
> jeszcze - czy mógłbys podac jakieś powody, dla których uważasz,
> że gdańskie ściezki budują ignoranci? Ja znam jeden taki
> argument, ale nie będe Tobie ułatwiał. Poza tym do ściezek -
> jako projektu w ciągłej rozbudowie - większych zastrzeżeń nie
> mam.
Nie obchodzi mnie czy w ramach kogoś obowiązków jest sprzątanie ścieżek i przycinanie roślin.
Ja widzę np. krzaki które nie urosły w ciągu jednego dania i wiem że nikt z miasta nie sprawdza nawet 1 w miesiącu stanu faktycznego. Jeżeli właściciel wydaje pieniądze, a potem nie dba o własność to jest dla mnie conajmniej ignorantem.
Skoro urzędnicy jak już wyjaśniłem powyżej nie jeżdżą po ścieżkach to skąd mają wiedzieć co może być na ścieżce zrobione a co nie. Oni poprostu nie czują tematu.
Przykłady
1. odcinki jednokierunkowych ścieżek na Zaspie przy ETC
2. odcinek ścieżki przy rynku we Wrzeszczu - kto normalny pojedzie tam tak jak jest zaprojektwana ścieżka.
3. ostry podwójny zakręt na wąskiej ścieżce przy operze
4. szlabany przy klinicznej
5. zezwalanie na niszczenie asfaltowych ścieżek przez ekipy remontowe i odbudowę ich za pomocą kostki.
6. kratki przy drzewach - dlaczego są tylko na ścieżkach rowerowych
7. jeśli ścieżka się kończy jak np przy wiadukcie na Kościuszki to powinien być tam znak droga rowerowo piesza.
zobacz wątek