Widok

Danonki od kiedy?

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Od jakiego wieku podawałyście swoim maluszkom np: Danonki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rzadko od 3 lat
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
o co chodzi z tymi danonkami? To już nie ma innych serków/jogurtów?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
od 1 roku zycia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie podaję danonków. Kupuję albo naturalne jogurty i mieszam je z owocami lub kupuję jogurty dla dzieci Nestle lub Bobo Vita
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja je kazdy jogurt ,czytam sklado kupuje,jak jest w miare to kupuje,wazne zeby jogurt byl truskawkowy a nie o smaku truskawkowym
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to sam syf takie slodkie ze ja nie zjem tym bardziej corka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jogurty od 5 miesiaca
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja je wszystkie tak od 2 miesiecy,a danonki uwielbia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Danonki zgodnie z zaleceniem producenta można podawać dzieciom od 3 lat - wtedy wolno zacząć podawać produkty z krowiego mleka, wcześniej powinno to być mleko modyfikowane lub produkty przeznaczone specjalnie dla tego zakresu wiekowego

wiem ze źródła...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za odpowiedzi. Moje dziecko też je deserki albo Nestle albo Hipp.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podobno to producenci mm tak zalecają.moja odrzuciła mm jak miala 1,5 roku i pije codziennie po dwa razy zwykle mleko ,kakao i zwykle jogurty
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
trzeba czytac sklad tych jogurtów,nie wszystko to sam syf.danonków akurat nie kupuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moj maly jest wczesniakiem 27 tc i jak mial 7 miesiecy juz mu dawalam:) liczac od dnia narodzin.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
od kiedy? odpowiedź jest prosta - najlepiej nie podawać tego świństwa niezależnie od tego ile dziecko ma lat, a tym bardziej miesięcy
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
najlepiej to dać dziecku jogurt nesttle, który ma miesięczna datę przydatnosci i nie musi stać w lodówce!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie daję i dawać nie będę :]


to właściwie nie jest jogurt tylko deserek.

nasza Pediatra mówiła ile jest cukru na szklankę Danonka - nie pamiętam, a nie chcę przekręcić ale to było straaaaasznie dużo. aż szok, że moga to sprzedawać i zachwalać dla dzieci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak mnie zastanawia jak sa wykonane te jogurty i ze nie trzeba trzymac w lodowce,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Beznadziejne są, w ogóle powyżej 3 lat najlepiej albo wcale, sama chemia i wywołują AZS
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No coż - jogurty naturalne + owoce są niewątpliwie najlepsze bo mają bardzo mało cukru, odpowiednie bakterie ( łatwiej strawić to mleko w nich dzięki tym bakteriom) Nie każde dziecko da się na nie namówić jak już spróbowało słodszych alternatyw..

Ja jagurty dawalam od około 7mego 8mego miesia zycia.
Danonki znacznie póżniej koło 1,5 roku zycia..A pewnie nie zaszkodziłoby i później.

Danonki - mają więcej cukru. chemia? Pewnie taka sama jak w zwykłych jogurtach dla doroslych ale nie wiem. To serki wiec proces homogenizacji pewnie zabija trochę dobrości w nich :( Wywołują AZS ? Tylku u osób uczulonych bo zawierają białko mleka krowiego. Jak ktoś ma z tym problemy to pewie naturalne jogurty są dużo lepsze..Albo produkty bez białka krowiego bo to ono jest pewnie winne...

jogurty dla dzieci nestle te bez lodówki - są MEGA wygodne ale nie zawierają żywych jogurtowych bakterii i są przez to mniej zyskowne dla organizmu. Teroretycznie nie zawierają chemii - patrząc na termin ważności jakoś mi trudno uwierzyć ale są objęte ostrzejszymi przepisami produktów dla małych dzieci

Ogólnie każda mama musi wybierać :))))
I każda z nas zwraca uwagę na inne plusy czy minusy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
w kazdym jogorcie jest chemie nawet w cud sloiczkach dla dzieci..,nie chcesz miec chcemi posadz w ogrodku jablonke zbierz jablka i zrob mus...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja te jogurty co stoją na półce raz kupiłam i jak je spróbowałam, to myślałam, że zwrócę. Wstrętne!
My jemy od 8mca danonki, danio itp.
Nie nawidzę jugurtów naturalnych i swojego dziecka też nie mam zamiaru tym karmić.
I bez przesady nie popadajmy w paranoję, że zaraz sam cukier.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja podaję córce od roczku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja uwazałam zawsze ze dzieci mają przed soba całe życie na posmakowanie wszystkiego.Nie trzeba ich faszerowac szeklamą.tak samo szlak mnie trafia z reklama nimm 2 owoce i witaminy hehe :o takk te witaminy przekonuja:):):)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak samo uważam
dziecko jeszcze sie naje tych danonków słodkich jogurcikó cukierków z witaminkami itp.
ostatnio luknęłam na ten jogurcik reklamowany Froop bo kumpela zachwalała bo tam owoce i dobre córcia jej wcina i jak zobaczyłam skład tego specyfiku to się przeżegnałam tyle tego tam było na całą strone A4
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale niektóre mają jazdy!!! Mój syn mleko zwykłe je od roku!!! Widzę że tu same Panie Doktorki :d Widać że niektórzy żyją za czasów murzynów.Polecam jeszcze złote klatki i nie wypuszczanie dzieci na dwór,bo przecież w powietrzu spaliny.

Moja lekarka nie miała przeciw wprowadzeniu danio a jest PEDIATRĄ być może tu bardziej wykwalifikowane PANIE ..

Jezu jak ja czytam takie wątki to śmiać mi się chce.. Współczuje dzieciom.
Paulo Coelho

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
cieszyć się bez powodu,
być ciągle czymś zajętym
i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.


popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6
zgadzam sie...obiedy to pewnie tez gotowane na swojskim miesie prosto od rolnika który karmi tylko ziernem :P...bo mieso ze sklepu to nie chemia?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
zachęcam do przeczytania artykułu: http://www.przekroj.pl/wydarze(...)1387.html
a tym, którzy są zbyt leniwi oto i jego urywek:
Na zlecenie miesięcznika konsumenckiego niemieccy analitycy przebadali wodę Żywiec Zdrój. Instytut Matki i Dziecka właśnie ten produkt poleca w żywieniu najmłodszych. Badania przeprowadzono dwukrotnie, z rocznym odstępem. W obu przypadkach okazało się, że w wodzie Żywiec Zdrój jest więcej bakterii niż w tej z kranu. – Gdyby to była kranówa, sanepid odciąłby jej dopływ – uważa doktor Hałat, były główny inspektor sanitarny. Epidemiolog dodaje, że wodę z tak wielką ilością bakterii można podawać niemowlętom wyłącznie po przegotowaniu. Ale o tym na etykiecie butelki nie było i nadal nie ma słowa.
Agnieszka Dunal z Wrocławia, mama trzyletniego Jasia, o bakteriach w wodzie Żywiec Zdrój dowiedziała się niedawno. Wcześniej przetestowała popularne deserki dla niemowląt. Na podłodze z lastriko. Długo i z niedowierzaniem wpatrywała się w podłogę, na której kilka godzin wcześniej rozbiła niewielki słoik. Był w nim deser owocowy dla niemowląt znanej firmy.
– Nie mogłam uwierzyć! Podłoga w miejscu, gdzie rozlał się smakołyk, stała się śnieżnobiała – opowiada matka. – Zaczęłam się zastanawiać, czy to jabłko, morela, czy może dodatek witaminy C zachował się jak środek wybielający? I jaki wpływ może mieć ten cudowny wybielacz na organizm mojego dziecka?
Na etykiecie deseru Agnieszka Dunal nie doczytała się, ile witamin znalazło się w słoiczku, doczytała się za to, że skład produktu został uzgodniony z Instytutem Matki i Dziecka, który reklamuje się na swej stronie internetowej jako „ekspert w opiece nad rodziną”. Postanowiła pisemnie poradzić się eksperta. Na pierwszy list Instytut nie odpowiedział. Na drugi, w ostrzejszym już tonie, przyszła odpowiedź.
– Dowiedziałam się, że za jakość produktu i jego rzeczywisty skład odpowiada producent – dziwi się Agnieszka Dunal. – Czyli że naukowcy w ogóle nie badali, co znajduje się w deserze, na którym się podpisali. Oświecono mnie jeszcze, że dzięki witaminie C dzieci w Polsce nie mają szkorbutu.
– Rzeczywiście wiemy na pewno, że witamina C zapobiega szkorbutowi – zapewnia Wojciech Matusewicz, ale dodaje: – Poza tym niewiele więcej wiemy. Nie ma żadnych poważnych badań, które potwierdzałyby popularną tezę, że witamina C na przykład zapobiega przeziębieniom lub je łagodzi. A dodaje się ją dziś, zwłaszcza dzieciom, do wszystkiego. Jest w kaszkach, zupkach, serkach i napojach. Tymczasem nadmiar witaminy C, także wbrew obiegowej opinii, jest szkodliwy – powoduje kamicę nerkową.
Agnieszka Dunal na wszelki wypadek postanowiła bojkotować produkty rekomendowane przez Instytut Matki i Dziecka.
Nie udało nam się dowiedzieć, czy uczyniła słusznie. Sławomir Janus, dyrektor Instytutu Matki i Dziecka, jest zbyt zajęty, by rozmawiać z dziennikarzami. Trzeba długo czekać, by pisemnie odpowiedział na pytania, a efekt tego oczekiwania jest niejednoznaczny. „Rekomendując dany produkt spożywczy, bierze pod uwagę jego skład, wartość odżywczą i jakość zdrowotną” – czytamy w piśmie od Sławomira Janusa, a „rekomendacje Instytutu otrzymują tylko te produkty, które produkowane są zgodnie z dobrą praktyką produkcyjną i dobrą praktyką higieniczną, w zakładach pracujących w systemach zabezpieczających jakość produkcji i gwarantujących bezpieczeństwo produktu finalnego”.
Radzę zacząć myśleć co podajecie swoim dzieciom i jak to później może na nie wpłynąć
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja Danonków nie jada, ani tez tych jogurtów Nestle. Odkąd skończyła 9 miesięcy daję jej zwykle jogurty (owocowe, naturalne lub serki homogenizowane).
Też mnie zastanawia czemu tak dużo mam jest za tymi Danonkami? Nie dość że małe (moja córka gdyby je jadała to musiałabym jej min. 3-4 na raz dać), drogie to jeszcze strasznie słodkie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ty jesteś pieprznięta. Po co się pultasz jak się nie znasz. Dalam synkowi te zarąbiste danonki i danio i skończyło się długotrwałym AZS.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
widac masz wrażliwe dziecko, ale bez przesady... każdy robie wedle uznania, moja kiedyś jadła danonki na potęge a teraz ich nie rusza, ale żyje i na dodatek jest zdrowa wow ... ale wiem wiem w przyszłości wyjdą skutki jedzenia danonków :d
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rina po twoim słownictwie widać jaka mamuśka jesteś,szkoda słów :d
Paulo Coelho

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
cieszyć się bez powodu,
być ciągle czymś zajętym
i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.


popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
moje dziecko ma nietolerancję laktozy i AZS, pediatra zaleciła aby spróbować jogurty w 8-9 msc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O już się zaczyna jazda.
Niech każda mama daje swoim dzieciom to co uważa według siebie za słuszne i niech nie krytykuje innych:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Anka, bo bez jazdy na tym forum jest nudno ludziom...
zamiast krwi jad plynie u niektorych ;D

Co do tematu, to podaj kiedy uwazasz za sluszne.
(Weldug mnie najlepiej zwykly jogurt naturalny z owocami, a te "owocowe" jogurty,danonki itp. jako zamiennik slodyczy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

do góry