Widok

Do kiedy wózek?

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Hej, mój synek w lipcu skończy cztery latka. Na spacery raczej wychodzimy bez spacerówki, ale często kończą się one szybko, bo Mikołaj jest zmęczony. Jeżeli wybieramy się gdzieś dalej, to zbieram spacerówkę. Jest to przede wszystkim wygodniejsze dla mnie, bo nie słyszę co 5 min. bolą mnie nóżki, chcę na rączki. Czy wy też używacie jeszcze wózka przy czterolatkach?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
4 latek w wózku-dziwnie:)
Nogi zwisają, wygląda, jakby nie mógł sam chodzić.
Nie oszukujmy się, przeciż to już metrowe kabanosy, gdzie w wózku!!

U nas Janek do 1,5 roku w wózku jeździł, Jacek jeszcze zasuwa, ale się buntuje powoli, wózek musi cały czas jechać:)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 7
a co w tym śmiesznego? Boki zrywasz?
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 7
A dla mnie śmiesznie wygląda 3 czy 4-latek w wózku i już. To jest moje zdanie i tyle. Mam do niego prawo.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 15
spotkałam się z tym,że 4 z przedszkola wózkami były odowożone, wiec nie sądzę żeby dzieci sie śmiały. w tym wieku jeszcze dzieciaki nie są takie, dopiero jak pójdą do szkoły i czesto rodzice im "pomagają" widzieć cos do posmiania
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4
taaa "bo głupio wygląda" hehehe

nawet nie patrzę na takie rzeczy na spacerach czy dziecko jadące w wózku jest małe , duże czy średnie;P
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3
autorka wątku nie pyta się was czy 4 latek dziwnie wygląda w wózku.
Moja skończyła jeździć jak miała koło 3,5 (teraz ma 4 lata i czasami prosi zeby zabrać wózek - ale szczerze mówiąc mam już dość targania wózka - dlatego idziemy bez - jest mi po prostu wygodniej) Na razie wózek stoi na klatce. Nie widzę nic złego w zabieraniu wózka na dalekie odległości. No ale oczywiście super mamuśki już psioczą.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 4
sprzedaj wózek i po klopocie , macie hulajnogę , rower to wystarczy a na dalszy spacer wybieraj sie etapami zawsze można gdzieś przysiąść na ławce czy placu zabaw i chwilę odpocząć wtedy ta droga jest łatwiejsza do pokonania.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
No własnie teraz zabieram ze sobą hulajnogę i jest lepiej. Ja nie upieram się, że czteroletnie dziecko powinno jeszcze jeździć w wózku, tylko że parę dni temu umówiłam się z mamami z przedszkola na wspólny spacer, było nas cztery i tylko ja przyszłam bez wózka. Zaczęłam się zastanawiać, że może to ja przesadzam, że tak bardzo chcę ten wózek wyeliminować. Dlatego napisałam ten post.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
ahalia mozesz brac na spacery hulajnogę , rower ...to też jest jakieś wyjście :-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
U nas mój synek jeździł do około 2 latek - potem już nie. W okresie przejściowym staraliśmy się nie chodzić na długie spacery i mieć samochód blisko jak się zmęczył..
No i na zakupy wychodziłąm przeważnie sama. to też pomogło bo jest pakudny na zakupach - zaraz cos bierze. Tu wózek pomaga na pewno..Ale ja pracuję wiec zakupy robię jak mąż jest w domu - nie musiałam go ze sobą brać..I jakoś tak poszło. Myśłałam ,że wcześnie. Ale widzę ,że typowo ...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie dzieciaki tak od 1,5 roku wozek maja sporadycznie, na plaze(bo gdy wracamy to sil nie maja, zasypiali mi w wozku, a wole na nogach niz tramwajem)
i dlatego nie przesiedlismy sie z xa do parasolki bo mloda siedzi , a starszy stoi na podnozku, i jedziemy (raz nawet 3 wiezlismy)

z corcia jest wieksza ruletka niz z synem , bo jak mlody mial 2 lata to ja jezdzilam z gondolka, wiec wczesnie go przyzwyczajalam do chodzenia, wychodzilam nie w godzinach spania itp, a jak widze ze mala w domu nie zasnie a musi akurat bo juz pada, wiec wozek i na spacer, od swieta chetnie w nim siedzi. i jak musze gdzies szybko przeleciec i pozalatwiac sprawy po miescie to tez wozek,
ale czasem to starszy zasypial w wozku(np w tramwaju) a mloda nioslam, bo tak latwiej...

wiec u mnie wieczna improwizacja, ale bryka powoli idzie w odstawke,
syn u dziadkow tylko nie chodzi tyle co u nas i zaraz kwiczy ze nogi go bola, bo dziadkowie zawsze mu zabierali wozek i maja miekkie serduszka ,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas tak samo, 2 lata i uzywamy juz bardzo sporadycznie (naprawde dlugie spacery lub duze zakupy).
Ahalia - ja tez sie ziuzik nie dziwie, ale miedzy Wami jest roznica dwoch lat ;)! ... Mysle, ze jesli dziecko nie wytrzymuje "calodniowego zwiedzania" to po prostu bym je sobie odpuscila ;) Inaczej mozecie jezdzic wozkiem jeszcze bardzo dlugo :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
u nas właściwie koniec wózków był latem ubiegłego roku :] czyli w okolicach 2 urodzin :]

od tamtej pory wózki używane sporadycznie - jak trzeba gdzieś szybko się z Młodym przemieścić(bez auta) albo długie spacery typu ZOO :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może też mieć płaskostopie i wtedy nóżki bolą od dłuższego chodzenia ..sprawdz czy wszystko jest OK na wszelki wypadek...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Akurat mam w domu na wakacje 4 latka, który też bardzo szybko się męczy na spacerach- myśleliśmy,że nie jest wyćwiczony w chodzeniu- dziś był u logopedy, bo mamy trudności ze zrozumieniem goi i okazało się, że ma małą pojemność płuc i stąd to zmęczenie na spacerach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i radzę z tym wozkiem uważac bo jak zobaczą go dzieci z przedszkola /koledzy w tym wozku to będą to wytykac pózniej ...dzieci bywają okrutne i szczere do bólu weż to pod uwagę
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 8
hmm musiałabym się mocno natrudzić by wsadzić mojego syna w wieku 4 lat do wózka ...chyba by mnie zabił wzrokiem :-)wozek pożegnalismy w wieku 1,5-2 lata ,
4-latek w wózku wygląda jak dla mnie baaardzo dziwnie ...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7
Nie mówię, że na każdy spacer bierzemy wózek, ale do promenady mamy pół godziny drogi i jak już tam dojdziemy, to Młody zaczyna marudzić, więc żeby nie brać wózka na promenadę dojeżdżam samochodem, a tam spacerujemy sobie z dwie godzinki. Jadę teraz do Warszawy i nie wyobrażam sobie całodniowego zwiedzania bez wózka.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja ma 2,5 i niby zrezygnowaliśmy z wózka jak skończyła 2 lata ale jednak na dłuższych spacerach teraz latem jak ma przebierać tymi małymi nóżkami to się męczy i wróciliśmy do tego, przynajmniej jak zasuwamy gdzieś na nogach dalej bo i można szybciej i dzieciaka nie męczy się. Niby dziwne,że takie duże dziecko ale mam też 5 latka, który strasznie męczliwy, dwa kroki zrobi i narzeka i pewnie chętnie też by do wózka wskoczył, potrafi się nam po drodze np.położyć i mąż go musi nosić. W sklepach jak jest siodełko to dwójka dzieciaków chętnie do wózków i chodzimy w dwójkę ze sklepowymi wózkami z dzieciakami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widać jesteś chora psychicznie, jak i ja :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Trampolina- jaki rozmiar wybrac? (20 odpowiedzi)

Hej, mamy w planie kupic trampoline,ale zupelnie nie wiemy jaki rozmiar kupic najlepiej,sa rozne...

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

do góry