Widok
Do mieszkancow Banina
Jestescie tak specyficzni jak malo kto... Ciagle sie klocicie, macie problemy ciagle czegos nie wiecie awanturujecie sie... Zapytajcie w banku w przychodni w Baninie, sklepie u fryzjera, w barze, w urzedzie, strazakow i policjantow....nikt nie robi takich problemow jak mieszkancy banina.... Ludzie skad przyszliscie???? Z kosmosu?.... W calej gminie zadna miejscowosc nie jest tak dziwna.... Nie odpowiadaja wam sklepy? Nie kupujcie.... Nie odpowiadaja warsztaty... Naprawiajcie w trojmiescie.... Przeszkadzaja wam urzednicy.... ? Idzicie tam skad przyszliscie.... Do brudnych blokow klatek zasikanych.... Niszczycie nasze kaszuby... Piekne pola lasy i tradycje!!! A wiecie jak niszczycie???? Soba!!!!
Chłop myśli że ponad 10 tyś osób siedzi na tym forum i swoje żale pisze poniosło go troszkę sądzę że jest grupa może 20 osób które piszą wypociny swoje i gorzkie żale. A tak naprawdę to pewnie miejscowi tą piszą bo nikt z przyjezdnych nie przeprowadzał się po to by ma forum pisać jakieś wypociny bo mają swoje życie które sobie każdy w jakiś sposób ułożył i ma wyje.bane na te wypociny co tu są pisane i jak przedmówca napisał to wy kaszubiaki macie coś z deklem coś nie tak nie wiem może uważacie się na niemiecka nacjie czy coś w tym stylu :-) bez odbioru
To co tu robisz na tym forum. Jesteś tym jednym z 20 osób.? Co masz gościu do Kaszub.? Przybyłeś nie wiadomo skąd, bo nie potrafiłeś poradzić sobie w swoim zapyziałym grajdołku. Gdyby nie Kaszuby to byś zęby zaciskał i się nie mądrował. Ale nie, no przecież, przyszlo panisko z daleka, sypnęło groszem z kredytu i się teraz mądruje jeden z drugim. Taka prawda chłopku.
Z mojego punktu widzenia wygląda to tak że za dużo ludzi przeprowadziło się tu w krótkim czasie. Zamiast domów z ogródkiem, długie szeregowce. Każdy pewnie miał inne oczekiwania, przeprowadzam się na wieś i liczę na spokój, a tu się zrobiło przedmieście Gdańska, gdzie stoi się w korkach, kiepskie drogi, za dużo ludzi na metr kwadratowy. To rodzi frustrację i dlatego te kłótnie i narzekania. Żeby osiągnąć spokój trzebaby chyba rzucić wszystko i zamieszkać w Bieszczadach ;)
A to wina ludzi którzy kupują czy tych co sprzedają że takie są ceny na rynku?
Jak za 200k można kupić mieszkanie w szeregu bądź kawalerkę w falowcu, w nowym budownictwie na Wrzeszczu 48m2 kosztuje 430k.
Za cenę mieszkań 70m2 w mieście to można by od dewelopera kupić całego bliźniaka i mieć od 180m2 w górę.
Jak za 200k można kupić mieszkanie w szeregu bądź kawalerkę w falowcu, w nowym budownictwie na Wrzeszczu 48m2 kosztuje 430k.
Za cenę mieszkań 70m2 w mieście to można by od dewelopera kupić całego bliźniaka i mieć od 180m2 w górę.
Nie musi to być od razu czyjąś wina. Pewnie każdy kto zamierza się ustatkowac marzy o domku lub mieszkaniu a że tu są tańsze, cóż poradzić. Chodzi o to żeby się nie kłócić, żyć w zgodzie z innymi. Wiem, że życie przytłacza, mamy problemy no i jeszcze brak słońca ;) ale może zamiast się złościć warto się uśmiechnąć i pomyśleć o tym jakie mamy szczęście. :)