Widok
Do niestałych bywalców ;)
Założonych zostało ostatnio kilka wątków do stałych bywalców forum. Tym, którzy zaglądają tu sporadycznie, przeszkadzają wpisy tych, którzy się znają - tylko z forum lub także poza forum. Doprowadziło to do tego, że zapadła cisza i na forum niewiele się dzieje.
Nie-stali bywalcy, pokażcie zatem, że potraficie udzielić się w wątku na temat, z merytoryczną poprawnością, bez zbędnych komentarzy i głupich tekstów...
Mam problem i liczę na to, że pomożecie mi go rozwiązać :)
Jak poradzić sobie ze zbuntowaną, dojrzewającą córką? Czy są jakieś "złote środki" skuteczne na młodzieżowe fochy? Poradźcie.
P.S. wdr, siedź cicho :P
Nie-stali bywalcy, pokażcie zatem, że potraficie udzielić się w wątku na temat, z merytoryczną poprawnością, bez zbędnych komentarzy i głupich tekstów...
Mam problem i liczę na to, że pomożecie mi go rozwiązać :)
Jak poradzić sobie ze zbuntowaną, dojrzewającą córką? Czy są jakieś "złote środki" skuteczne na młodzieżowe fochy? Poradźcie.
P.S. wdr, siedź cicho :P
Mikro, każde dziecko wymaga indywidualnego podejścia, a najprawdopodobniej jesteś osobą, która tę buntowniczkę zna najlepiej ze wszystkich. W tym okresie życia rodzic jest najgorszym złem, zawsze w opozycji, zawsze na nie. Czasem dostaje w kolano kulą małego kalibru, a czasem z armaty, w myśl zasady, że najlepszym sposobem obrony jest atak. Przecież rodzic nic nie rozumie ;)
Ona zmienia się fizycznie i psychicznie i tak naprawdę nie wie czy jeszcze jest dzieckiem czy już młodą kobietką od której nie tylko można wymagać, ale która także może mieć jakieś oczekiwania. Pewnie pamiętasz jak to było :)
Wcześniejsze lata pozwoliły Ci poznać Jej charakter, skłonność do zamykania się w sobie lub nie, taraz powinnaś działać trochę intuicyjnie- czasem próbować rozmawiać, a niekiedy pozwolić Jej pobyć samej z własnymi myślami.
Tak zupełnie szczerze, to jest czas kiedy dziewczynkom szczególnie potrzebny jest tata chociażby po to, aby iść na spacer późnym wieczorem ( z tatą bezpieczniej), czy posiedzieć w samochodzie i porozmawiać o niczym lub o tym, że mama nic nie rozumie :)
Nie wiem, jakie masz relacje z tatą i nie zamierzam wnikać, ale nie będę ukrywała, że myślę, iż ojciec jest ważnym ogniwem.
P.S. wszyscy mężczyźni chcą mieć córki, mimo tego, że wiedzą, iż te istotki owiną sobie ich wokół palca ;)
Jeszcze coś... na RiD byłby większy odzew.
Ona zmienia się fizycznie i psychicznie i tak naprawdę nie wie czy jeszcze jest dzieckiem czy już młodą kobietką od której nie tylko można wymagać, ale która także może mieć jakieś oczekiwania. Pewnie pamiętasz jak to było :)
Wcześniejsze lata pozwoliły Ci poznać Jej charakter, skłonność do zamykania się w sobie lub nie, taraz powinnaś działać trochę intuicyjnie- czasem próbować rozmawiać, a niekiedy pozwolić Jej pobyć samej z własnymi myślami.
Tak zupełnie szczerze, to jest czas kiedy dziewczynkom szczególnie potrzebny jest tata chociażby po to, aby iść na spacer późnym wieczorem ( z tatą bezpieczniej), czy posiedzieć w samochodzie i porozmawiać o niczym lub o tym, że mama nic nie rozumie :)
Nie wiem, jakie masz relacje z tatą i nie zamierzam wnikać, ale nie będę ukrywała, że myślę, iż ojciec jest ważnym ogniwem.
P.S. wszyscy mężczyźni chcą mieć córki, mimo tego, że wiedzą, iż te istotki owiną sobie ich wokół palca ;)
Jeszcze coś... na RiD byłby większy odzew.
@pracująca sobota
Przeciwko czemu się buntuje? Przeciwko wszystkiemu mam wrażenie ;). Ale tylko wtedy, kiedy jest jej wygodnie. Np. kiedy ma zrobić coś, czego nie lubi, to znajduje wymówki i wtedy jest na to "za mała". Jak bardzo chce coś zrobić, na co rzeczywiście jest jeszcze za młoda, to przecież "nie jest już dzieckiem"...
Przeciwko czemu się buntuje? Przeciwko wszystkiemu mam wrażenie ;). Ale tylko wtedy, kiedy jest jej wygodnie. Np. kiedy ma zrobić coś, czego nie lubi, to znajduje wymówki i wtedy jest na to "za mała". Jak bardzo chce coś zrobić, na co rzeczywiście jest jeszcze za młoda, to przecież "nie jest już dzieckiem"...
W twoim przypadku ta odskocznia trwa tutaj na forum prawie 20h na dobę :P Nie masz żadnego życia prywatnego. To mam na myśli. Więc nie możesz być dobrym wzorem dla dziecka w życiu osobistym. Zauważyłem też, że masz zamiłowanie do grzebania innym w ich prywatnych sprawach i wywlekania tego na światło dziennie tutaj na forum. Szczególnie jeśli nie darzysz kogoś sympatią. Takie zachowanie to zwyczajne wylewanie frustracji spowodowanej samotnością. Można by powiedzieć, że jesteś przesiąknięta samotnością i pełna goryczy. Ktoś próbuje szczęścia, a ty ze zwykłeś złośliwości pokładasz mu nogę. Sama nie masz, innym nie dajesz. Taka jest złośliwość rzeczy... martwych ;)
20 godzin na dobę powiadasz? Hmm, to ile liczy ta doba? Bo zaglądam przy porannej kawie, potem przy popołudniowej (po pracy) i wieczorem, jak dzieci śpią. W weekendy częściej, jeśli jestem w domu, ale z doskoku. I chyba nie ma tu żadnych ograniczeń? Znalazłbyś niejedną osobę, która pisze przez cały dzień... Może nie teraz, bo od dłuższego czasu jest cisza.
Jeśli chodzi o "prywatę", to zawsze piszę i nawiązuję tylko i wyłącznie do tego, co zostało powiedziane na forum.
Ale chyba nie to jest tematem wątku? Może jednak coś mądrego powiesz mi na temat przetrwania okresu buntu u nastolatki? ;)
Jeśli chodzi o "prywatę", to zawsze piszę i nawiązuję tylko i wyłącznie do tego, co zostało powiedziane na forum.
Ale chyba nie to jest tematem wątku? Może jednak coś mądrego powiesz mi na temat przetrwania okresu buntu u nastolatki? ;)
~ręcektóreleczą
"Można by powiedzieć, że jesteś przesiąknięta samotnością i pełna goryczy. Ktoś próbuje szczęścia, a ty ze zwykłeś złośliwości pokładasz mu nogę. Sama nie masz, innym nie dajesz. Taka jest złośliwość rzeczy... martwych ;)"
Kompletnie nie wiesz o czym piszesz. Nie znasz Mikronezji, nic o niej nie wiesz i twoja ocena wynika tylko i wyłącznie z Twojej własnej ignorancji i ograniczenia umysłowego.
"O wiele lepiej jest pomóc skumać jej córkę na przykład ze mną, bo jestem porządnym facetem z dobrym serduchem, który nie szuka korzyści".
Jesteś pedofilem? Córka Mikronezji jest w takim wieku że za próbę "kumania się" z nią można dostać całkiem spory wyrok.
"Można by powiedzieć, że jesteś przesiąknięta samotnością i pełna goryczy. Ktoś próbuje szczęścia, a ty ze zwykłeś złośliwości pokładasz mu nogę. Sama nie masz, innym nie dajesz. Taka jest złośliwość rzeczy... martwych ;)"
Kompletnie nie wiesz o czym piszesz. Nie znasz Mikronezji, nic o niej nie wiesz i twoja ocena wynika tylko i wyłącznie z Twojej własnej ignorancji i ograniczenia umysłowego.
"O wiele lepiej jest pomóc skumać jej córkę na przykład ze mną, bo jestem porządnym facetem z dobrym serduchem, który nie szuka korzyści".
Jesteś pedofilem? Córka Mikronezji jest w takim wieku że za próbę "kumania się" z nią można dostać całkiem spory wyrok.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem