Re: Do rodziców, którzy nie zaszczepili dzieci.
Ja jestem za szczepieniami, ale nie za wszelką cenę.
Ja przed pierwszymi szczepieniami miałam raczej niewielką wiedzę na ten temat - szczepiłam wg kalendarza szczepień.
Z...
rozwiń
Ja jestem za szczepieniami, ale nie za wszelką cenę.
Ja przed pierwszymi szczepieniami miałam raczej niewielką wiedzę na ten temat - szczepiłam wg kalendarza szczepień.
Z informacji jakie otrzymywałam wiedziałam, że reakcją poszczepienną jest tylko gorączka i opuchlizna w miejscu szczepienia.
Dopiero gdy u mojego dziecka wystąpiły inne skutki uboczne, zaczęłam się interesować tym tematem. Nadal szczepię, ale robię to po wielu konsultacjach i dokładnym przeanalizowaniu ulotki. Nauczyłam się też podstaw pierwszej pomocy dla dziecka.
Żałuję, że lekarze nie informują o wszystkich skutkach ubocznych.
Żałuję, że przeciwnicy i zwolennicy szczepionek wolą się przerzucać skrajnymi argumentami, zamiast zrozumieć, że każda ze stron ma w pewnym stopniu rację.
Żałuję, że zgłoszenie NOP jest trudniejsze niż zaproszenie królowej angielskiej na poranną kawę, a informacje o tym, że NOP istnieje, jak go zgłosić i komu - są podawane sprzecznie lub w sposób niepełny.
Moim zdaniem to wina pediatrów i "systemu" - bo bardzo szkodliwe jest założenie "trzeba szczepić i tyle" bez odpowiadania na wątpliwości i obawy matki, brak informacji, a w zamian straszenie karami...
zobacz wątek