Widok
Myślę, że z jedzeniem nie ma co wydziwiać, przygotować kanapki czy coś takiego, jakieś owoce, zbożowe batoniki do przegryzienia...
Za to na pewno przygotuj dużo wody z miodem do picia. Nawodnisz organizm, a miodem uzupełnisz cukier i będzie to jak taki zastrzyk energii dla zmęczonego organizmu.
Za to na pewno przygotuj dużo wody z miodem do picia. Nawodnisz organizm, a miodem uzupełnisz cukier i będzie to jak taki zastrzyk energii dla zmęczonego organizmu.
"Komputer to logiczne ogniwo w rozwoju człowieka: inteligencja bez moralności." - J. Osborne
Tylu powyżej specjalistów się wypisało... no no..... nie wiedziałem, że długie dystanse są aż tak popularne na forum. Wydawało mi się, że tylko Flash tak potrafi, ale widocznie się myliłem.
Ja przekornie napiszę po swojemu: nie słuchaj sugestii innych. Weź do jedzenia to, co lubisz i masz sprawdzone. NIGDY nie eksperymentuj na trasie/zawodach.
Jak się porywasz na taki dystans to pewnie 1/3 lub 1/4 tego już jechałeś. Więc powinieneś wiedzieć na co i jak reagujesz.
Ja przekornie napiszę po swojemu: nie słuchaj sugestii innych. Weź do jedzenia to, co lubisz i masz sprawdzone. NIGDY nie eksperymentuj na trasie/zawodach.
Jak się porywasz na taki dystans to pewnie 1/3 lub 1/4 tego już jechałeś. Więc powinieneś wiedzieć na co i jak reagujesz.
Wszystko można, byle z umiarem i w odpowiednim momencie, czasem organizm podpowiada, aby rozcieńczyć.... to polecam rozcieńczyć. Z czasem po 200-300 km przychodzi naturalny spadek mocy spowodowany minimalnym zmęczeniem, sugeruję w takim momencie nie dorzucać do pieca zbyt wiele... Niedawno wracając z Berlina (ponad 500 km jednym ciągiem) skończyło mi się jedzenie i ponad 100 km przejechałem na tym co znalazłem (jabłka, gruszki, mirabelki i jeżyny), bardzo przyjemne doświadczenie... kurde, jakieś święto było :P
Co prawda nie na rowerze ale pieszo zdarzało mi się ponad 20 godzin naginać.
Generalnie wszystko co powyżej napisali się zgadza ale ja się nie ruszam bez suszonej kiełbasy lub krokietów.
W pewnym momencie zawsze mam dość słodkiego i wszelkich energetycznych rzeczy, a czuje głód i potrzebuję czegoś co zapcha mój żołądek na dłużej.
Generalnie wszystko co powyżej napisali się zgadza ale ja się nie ruszam bez suszonej kiełbasy lub krokietów.
W pewnym momencie zawsze mam dość słodkiego i wszelkich energetycznych rzeczy, a czuje głód i potrzebuję czegoś co zapcha mój żołądek na dłużej.
Hej, widze ze powaznie ktos podszedl do tej doby na rowerze. Udanego wypadu zycze. W sumie fajny pomysl. Jak znajde towarzystwo to byc moze sama sprobuje. Co do jedzenia to mysle, że sam powinienes wiedziec moze najlepiej. Mowie z racji tego ze sama sie zastanawiam nad tym. Jeździsz troche wiec masz orientacje w jaki sposob i co przyswaja twoj zoladek. Ja na pewno bym na konkretny obiad musiala sie wybrac w polowie dnia a w trakcie jazdy owoce i woda:-). Tak czy siak na pewno sie nie glodz tylko wrecz przeciwnie;)
Udanej wycieczki zycze :-)
Udanej wycieczki zycze :-)