Widok
W przypadku wycieraczek to jeżeli szukasz rozwiązania ktore pozowli CI na dłuższy czas zapomniec o ciagłych wymianach, do tego będą świetnie zbierały wodę z powierzchni szyby, a gumy nie stwardnieją za chwilę przez promienieniowanie UV to właśnie sprawdź producenta Visee. Do tego idealnie przygotowane pióro, które zużywa się równomiernie. W końcu nie trzeba ich znowu wymieniać po 3-4 miesiącach
Staram się wymieniać wycieraczki nie rzadziej niż raz na 2 lata. Po tym okresie guma nie ma już takich właściwości elastycznych jak wcześniej miała. Nie zbiera tak dokładnie wody i wilgoci. Są też głośniejsze. Jak już kupuje to zwykle są to Bosch lub Valeo. Fajne są bezprzegubowe, ale trochę szybciej się zużywają zauwazyłem. Ci którzy mają dylemat odsyłam do https://nocar.pl/blog/wycieraczki-valeo-dlaczego-warto/ - interesujący wpis na temat wycieraczek.
Rynek jest duży jak widać. Wybrać można wiele firm, wiele modeli i jeszcze różne sposoby mocowania. Jeżeli chcesz mieć optymalny system użytkowania, nie szukaj najdroższych wycieraczek na lata, tylko zastosuj metodę częstej wymiany (minimum to właśnie raz do roku) tańszych firm. Polecane tu Visee w zupełności wystarczą na rok.
Ja właśnie staram się usamodzielnić w tematach motoryzacyjnych. Bardzo dziękuję wszystkim za cenne uwagi i spostrzeżenia. Zakupiłam polecane wycieraczki Visee. Poradziłam sobie z tym dość łatwo bo maja bardzo fajny kreator wyboru :) Postawiłam na wycieraczki dla wymagających. Myślę, że będą odpowiednie. Jak tylko zacznę je użytkować dam znać jak się sprawdzają.
Zalecenia zaleceniami, ale w praktyce u mnie wytrzymują znacznie dłużej. Wystarczy stosować "niewidzialną wycieraczkę", to kosztowało mnie 14 zł w sklepie Leclerc. Samruję tym szybę raz na 2-3 miesiące i styka. Auto jeździ około 50 tys km/rok. Kiedyś w innym aucie używałem wycieraczek ALCA - po miesiącu do wymiany były. Na żywotność auta największy wpływ ma sposób jego uzytkowania i dbałość.
Warunki na drodze zimą na pewno wpływają i na gumę. Mróz powoduje, że jest dużo twardsza a tym samym bardziej krucha. Piasek/sól z drogi działa jak tarka i na szybę i na wycieraczkę. Raczej za każdym razem nie używa się spryskiwacza, by zapewnić wycieraczkom odpowiedni "poślizg". I tak następuje jej degradacja. Można wydać 200 za markę a można i dużo mniej ale patrząc co leci z piaskarek u nas, to żadna długo nie wytrzyma. Obecnie zmieniam na wycieraczki z Visee Aquatec - to już drugi komplet jaki zakładam i jestem zadowolony.
Wycieraczki tak najbardziej niszczone są przez zimę, a dokładniej przez jej zamarzanie, miałem wycieraczki za 200 zl jednopiórowe , BO NIBY DOBRE, nic nie pomogło, mróz je zniszczył, być może chodzi faktycznie o gumę z jakiej są wykonane, żeby nie zamarzały nawet przy 30 stopniach poniżej zera, taką już zimę przeżyłem 2 lata temu na Ukrainie
Trafiłem nawet na teksty opisujące, że wymianę należy robić co pół roku. To dopiero przesada. To były motofakty, auto kult i jakiś inny portal motoryzacyjny. Co prawda guma z czasem twardnieje i już nie zbiera tyle co jak nówka, więc coś w tym jest. No i guma też fizycznie się uszkadza (mikrouszkodzenia na ostrzu pióra) od wszelkich zanieczyszczeń i używania jej na sucho. Ciekawe czy taka podniszczona wycieraczka może zarysować szybę. W końcu działa ciągle w tym samym miejscu, więc może rysać też w tym samym miejscu. Może nie warto ryzykować?
hahahha co roku wymieniać wycieraczki no no no a gdzie to takie mądrości wypisują?
złotówa - sporadycznie używasz wycieraczek po użyciu jakiegoś magicznego płynu? napisze jedno - bzdura, ów płyn może pomóc ale nie może zastąpić wycieraczek
denso i bosch robią robote nie powiem ale i marketowe można trafić dobre
złotówa - sporadycznie używasz wycieraczek po użyciu jakiegoś magicznego płynu? napisze jedno - bzdura, ów płyn może pomóc ale nie może zastąpić wycieraczek
denso i bosch robią robote nie powiem ale i marketowe można trafić dobre