Chciałabym poznać wasze zdanie dotyczące dobrej jakości ubrań (i mam tu na myśli dobrej=droższej).
Moja sytuacja wygląda tak: skrupulatnie pozbywam się nadmiaru ubrań w szafie. Marzy mi się nie tyle capsule wardrobe, co porządna wardrobe :P
Dążę do posiadania ubrań, które nie są poliestrową szmatką, kupioną z milionem innych koszulek na promocjach poświatecznych. Nie chcę swetrów, które "kulkują się" po dwóch użyciach.
No i tu potrzeba mi "psychologicznej" rady :D Patrzę np. na wełniany golf za 300 zł. Cudny materiał, równe szwy, pewnie posłuży mi kilka lat. Ale wydanie 300 zł na raz. to (oprócz dużego jak dla mnie wydatku) włącznik kalkulatora: "a może po swiętach będzie jakaś super promocja i kupię za 300 zł koszulę, bluzkę, spodnie i buty?".
I tak błądzę między pytaniami. Z jednej strony 300 zł to duża kwota, z drugiej- wydam raz i będę miała fajny sweter. Będę miała też wyrzuty sumienia, że wydałam tak dużo pieniędzy na raz :P

Jakie macie doświadczenia w tym temacie? :)

P. S. Szperaki - tak, cudowna opcja. Naprawdę kilka razy byłam, chodziłam i szukałam - niestety, w mojej okolicy "najlepszy" łup, jaki udało mi się znaleźć, to piękny sweter z metką h&m - 100% akryl (konsekwentnie- nie kupiłam)