Widok
hej!. wybieram sie od dluzszego czasu do ginekologa... mam 21 lat i jest to moja pierwsza wizyta... obawiam sie jej strasznie... wiec wolalabym isc do PANI doktor. duzo w necie czytalam ale niewiem do kogo pojsc... czy mozecie mi jakas polecic? najlepiej na NFZ i to raczej w Gdansku niz w gdyni czy sopocie. z gory dziekuje za wszelkie odpowiedzi!
Dr R. Klimaszewski. Przyjmuje prywatnie na Brzozowej we Wrzeszczu lub na NFZ w szpitalu dawniej "Kolejowym". Najlepszy jeśli chodzi o problemy z zajściem w ciążę. Zaoszczędzicie mnóstwo kasy w prywatnych klinikach. Ja leczyłam się i starałam o dziecko 4 lata. U tego doktora w drugim cyklu zaszłam w ciążę. Jestem mamą cudownego chłopczyka od 5 miesięcy. Doktor jest świetnym diagnostą, nie dołuje tylko podtrzymuje na duchu. Leczy z depresji :)
Polecam dr Andrzeja Kmiecia przyjmuje w Endomedzie na Kowalach. Jest bardzo przyjemny, rzeczowy i dociekliwy. W przeciwieństwie do kilku poprzednich gienkologów nie miałam traumy po badaniu ;) Pierwsza wizyta trwała 30 min, cytologia, USG skierowanie na USG piersoi. A przychodnia na Kowalach jest nowa, zadbana i bardzo przyjemnie się tam przychodzi!
Prowadzi koleżance ciążę, też jest bardzo zadowolona, ona mi go poleciła.
Prowadzi koleżance ciążę, też jest bardzo zadowolona, ona mi go poleciła.
Agnieszka, nie wiem kogo Ci wyżej polecono, ale z czystym sumieniem polecam dr Piątkowskiego z Gdyni, przyjmuje w Klifmedzie w Orłowie. Dwa lata leczenia (PCOS, wysoka prolaktyna, bezowulacyjne cykle - bardziej objawowe leczenie) ale przyszedł dzień kiedy pewnie powiedziałam, że "Staramy się!" Dwa cykle, odpowiednio dobrane leki, stymulacja i dzisiaj moje "cudo" ma 7 miesięcy i śpi w sypialni obok :) a inni lekarze spisywali moje szanse na straty, proponowali od razu in vitro.
Dr. Piątkowski? Żarty...strasznie naciąga na kasę. Bierze po 150zł za wizytę. Leczyłam się u niego na niepłodność prywatnie. Dwa razy monitoring w miesiącu, leki źle dobrane, zero rezultatu po miesiącach starań i ...nic. Na koniec powolnym głosem stwierdził, że no może jeszcze pół roku starań i wtedy zobaczymy ale raczej nic z tego nie będzie. Czy mam ochotę jeszcze próbować bo w sumie to on nie wie...PORAŻKA!!! Odradzam.
Mika, skoro lekami Piątkowski wyregulował cykl tak, że wystarczyło go nadzorować tylko 2 razy w miesiącu, to znaczy, że wyregulował. To że nie ma ciąży to inna sprawa, chyba,że w żadnym cyklu nie miałas owulacji. U mnie zaczęło się 3-4 razy w miesiącu, potem były dwa razy. Słyszałam, ze są lekarze którzy monitorują po 5-7x w cyklu. On się raczej zna na cyklu. Nie sadzę, by nie powiedział że nie wie, tylko wskazał, lub próbował wskazać inne przyczyny; my na początku nie słuchaliśmy, ale im dalej w las tym wiecej informacji donas docierało z tego co mówił.
Mamy zupełnie inne doswiadczenia.
Nas wyraźnie uprzedził na samym początku, że podejmie próby wyregulowania cyklu, ale nie zamierza prowadzić terapii uporczywej, tak to nazwał. A my postawiliśmy barierę, że stanowczo nie chcemy IVF. Chyba słyszeliśmy podobne słowa od dr Piątkowskiego, ale każda z nas je zupełnie inaczej odebrała.
Co kilka cykli pytał, czy nie mamy dosyć, czy nie czas na bardziej zabiegowe sposoby leczenia. Co kilka wizyt rozmawialiśmy o tym co udalo się osiągnąć, a co może być trudne. Ne czuliśmy się oszukiwani. Spróbujemy jeszcze kilka cykli, bo leczenie doprowadziło,że mam owulację. Otwartym tekstem powiedział o genetycznym i hormonalnym podłożu problemu. To my mamy problem, a nie on. A wizyta za 150zł? To miałas chyba jakąś specjalną promocję.
Mamy zupełnie inne doswiadczenia.
Nas wyraźnie uprzedził na samym początku, że podejmie próby wyregulowania cyklu, ale nie zamierza prowadzić terapii uporczywej, tak to nazwał. A my postawiliśmy barierę, że stanowczo nie chcemy IVF. Chyba słyszeliśmy podobne słowa od dr Piątkowskiego, ale każda z nas je zupełnie inaczej odebrała.
Co kilka cykli pytał, czy nie mamy dosyć, czy nie czas na bardziej zabiegowe sposoby leczenia. Co kilka wizyt rozmawialiśmy o tym co udalo się osiągnąć, a co może być trudne. Ne czuliśmy się oszukiwani. Spróbujemy jeszcze kilka cykli, bo leczenie doprowadziło,że mam owulację. Otwartym tekstem powiedział o genetycznym i hormonalnym podłożu problemu. To my mamy problem, a nie on. A wizyta za 150zł? To miałas chyba jakąś specjalną promocję.
k.
właśnie myślałam, że po tylu pozytywnych komentarzach, które przeczytałam na forach właśnie dr. Piątkowski będzie tym lekarzem. Niestety praktyka pokazała, że ten lekarz nastawiony jest wyłącznie na kasę. Chodziłam do niego najpierw do INVIMEDu potem prywatnie, ale nie polecam. Lepiej umawiać się do niego w klinice, bo tam jest rozliczany z efektów. A prywatnie to można se w nieskończoność chodzić, kamufluje okrągłymi zdaniami brak pomysłu na dalsze leczenie. Nie proponował in vitro bo wtedy kasa wpadałaby do kieszeni kliniki. Sporo sobie zarobil na moim beznadziejnym przypadku. Czuję się "oskubana" i oszukana.
Aktualnie zapisałam się do innej kliniki w Gdyni, bede musiała przechodzić wszystko od początku, bo chce się dostać na invitro. Naturalnie nie mam szans.
Przeszłam przez 4 lub 5 lekarzy i żaden z nich nie jest godzien polecenia, niestety. Rogoza,Makowska,Śliwiński,Piątkowski,Szczypek....wszyscy tacy niby mądrzy i doświadczeni lekarze. W takiej sytuacji jest dylemat moralny lekarza: pomóc pacjentce czy pomóc pacjentce po kilku lub kilkunastu wizytach=kasa.
właśnie myślałam, że po tylu pozytywnych komentarzach, które przeczytałam na forach właśnie dr. Piątkowski będzie tym lekarzem. Niestety praktyka pokazała, że ten lekarz nastawiony jest wyłącznie na kasę. Chodziłam do niego najpierw do INVIMEDu potem prywatnie, ale nie polecam. Lepiej umawiać się do niego w klinice, bo tam jest rozliczany z efektów. A prywatnie to można se w nieskończoność chodzić, kamufluje okrągłymi zdaniami brak pomysłu na dalsze leczenie. Nie proponował in vitro bo wtedy kasa wpadałaby do kieszeni kliniki. Sporo sobie zarobil na moim beznadziejnym przypadku. Czuję się "oskubana" i oszukana.
Aktualnie zapisałam się do innej kliniki w Gdyni, bede musiała przechodzić wszystko od początku, bo chce się dostać na invitro. Naturalnie nie mam szans.
Przeszłam przez 4 lub 5 lekarzy i żaden z nich nie jest godzien polecenia, niestety. Rogoza,Makowska,Śliwiński,Piątkowski,Szczypek....wszyscy tacy niby mądrzy i doświadczeni lekarze. W takiej sytuacji jest dylemat moralny lekarza: pomóc pacjentce czy pomóc pacjentce po kilku lub kilkunastu wizytach=kasa.