Widok
Dobry żart...
"Liczba mieszkań komunalnych (w tym socjalne):16 321"
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Dluznicy-czynszowi-zalegaja-w-Trojmiescie-prawie-220-mln-zl-n110086.html
W Gdańsku jest ~450 tys. mieszkańców.
16,3 * 3,5 (liczmy 3-4 osobowe rodziny) = 57 tys.
57 / 450 = ~12,5%
400 tys. mieszkańców tyra, żeby utrzymać 12,5% nierobów i niedorozwiniętych leserów...
Nóż się w kieszeni otwiera....
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Dluznicy-czynszowi-zalegaja-w-Trojmiescie-prawie-220-mln-zl-n110086.html
W Gdańsku jest ~450 tys. mieszkańców.
16,3 * 3,5 (liczmy 3-4 osobowe rodziny) = 57 tys.
57 / 450 = ~12,5%
400 tys. mieszkańców tyra, żeby utrzymać 12,5% nierobów i niedorozwiniętych leserów...
Nóż się w kieszeni otwiera....
Dobrze byłoby pamiętać, że wśród tych '12,5% nierobów i niedorozwiniętych leserów...' zdarzają się osoby, które niekoniecznie tylko z własnej winy zalegają z płatnościami. Przypadki losowe (choroby, wypadki, oszustwa, wiek, osamotnienie, utrata dochodów, mniejsza zaradność życiowa - nieporadność, mówiąc wprost, itp.) 'chodzą po ludziach'. Tylko tyle. Lub aż tyle...
Zgadza się. Ale to jest pewien, raczej nieduży, odsetek.
Z pewnością ci ludzie nie muszą mieszkać w nadmetrażu w ścisłym centrum miast - a gros jest takich przypadków.
Jednak zdecydowaną większość niepłacących czynszu należy po prostu wywalić pod most.
Chętnych na mieszkanie komunalne, którzy są gotowi uczciwie płacić, jest aż nadto. Czy oni są gorsi?
Umorzenie długów ludziom, którzy są zdolni do pracy nie jest żadnym rozwiązaniem. Wręcz pogłębi patologię, bo niby dlaczego ktoś ma sobie wypruwać flaki, kiedy jego sąsiad obibok ma "za darmo"?
Z pewnością ci ludzie nie muszą mieszkać w nadmetrażu w ścisłym centrum miast - a gros jest takich przypadków.
Jednak zdecydowaną większość niepłacących czynszu należy po prostu wywalić pod most.
Chętnych na mieszkanie komunalne, którzy są gotowi uczciwie płacić, jest aż nadto. Czy oni są gorsi?
Umorzenie długów ludziom, którzy są zdolni do pracy nie jest żadnym rozwiązaniem. Wręcz pogłębi patologię, bo niby dlaczego ktoś ma sobie wypruwać flaki, kiedy jego sąsiad obibok ma "za darmo"?
Żart? :)
Podobny żart istnieje we wspólnocie mieszkaniowej, której częścią stałam się z konieczności...
Gawnarzeria próbuje rządzić i cwaniakować a tymczasem okazało się, że dała się ugłaskać cwanemu zarządcy...
Jeszcze lepszy żart, na piśmie, otrzymałam w piątek, przed weekendem... na szczęście jest to żart na koszt państwa, które wytworzyło absurdalne mechanizmy i państwo samo sobie zapłaci.
Tragedia polega na tym, że to co dla mnie i innych jest (może być) żartem, dla drugich jest gwoździem do trumny i przyczynkiem depresji, prób samobójczych czy zaproszeniem do przejścia na złą stronę mocy.
Zasada, pięknie tutaj przedstawiona https://youtu.be/ZbYaJ2QXFg8 ma zawsze rację bytu.
Polska żartem stoi ;)
Podobny żart istnieje we wspólnocie mieszkaniowej, której częścią stałam się z konieczności...
Gawnarzeria próbuje rządzić i cwaniakować a tymczasem okazało się, że dała się ugłaskać cwanemu zarządcy...
Jeszcze lepszy żart, na piśmie, otrzymałam w piątek, przed weekendem... na szczęście jest to żart na koszt państwa, które wytworzyło absurdalne mechanizmy i państwo samo sobie zapłaci.
Tragedia polega na tym, że to co dla mnie i innych jest (może być) żartem, dla drugich jest gwoździem do trumny i przyczynkiem depresji, prób samobójczych czy zaproszeniem do przejścia na złą stronę mocy.
Zasada, pięknie tutaj przedstawiona https://youtu.be/ZbYaJ2QXFg8 ma zawsze rację bytu.
Polska żartem stoi ;)
Proponujesz walkę z symptomami zamiast z przyczynami ? Z symptomami można walczyć bez końca i bez skutku.
Gdyby po r. 1989 wprowadzono w Polsce sensowny system gospodarczy zamiast neokolonii i układu postkomunistycznego, który wysłał 3 mln ludzi na emigrację, to sytuacja byłaby klarowna. A tak nie jest klarowna, czego dowodzi afera "reprywatyzacyjna" w Warszawie.
A tymczasem sporo jest nadal takich, którym kolonialny status Polski odpowiada.
Gdyby po r. 1989 wprowadzono w Polsce sensowny system gospodarczy zamiast neokolonii i układu postkomunistycznego, który wysłał 3 mln ludzi na emigrację, to sytuacja byłaby klarowna. A tak nie jest klarowna, czego dowodzi afera "reprywatyzacyjna" w Warszawie.
A tymczasem sporo jest nadal takich, którym kolonialny status Polski odpowiada.
Już bodaj w 1990r była propozycja, aby:
- Wszystkie mieszkania komunalne z automatu stałe się własnością lokatorów. Wartość wykupu wynosiłaby np. 30 % wartości mieszkania. Lokatorzy nie musieliby tego spłacać od razu - obciążałoby to hipotekę mieszkania.
- Wszystkie budynki komunalne z automatu stałyby się wspólnotami. To wspólnota decydowałaby, kogo wykopsać za np. dewastację mieszkania czy niepłacenie czynszu.
Miasto miałoby z bani problem mieszkań komunalnych, ich remontów itd..
Ale... urzędasy nie miałyby konfitur w postaci np. łapówek za przydział mieszkania komunalnego. Zatem ten pomysł nie miał prawa zostać zrealizowany ;]
- Wszystkie mieszkania komunalne z automatu stałe się własnością lokatorów. Wartość wykupu wynosiłaby np. 30 % wartości mieszkania. Lokatorzy nie musieliby tego spłacać od razu - obciążałoby to hipotekę mieszkania.
- Wszystkie budynki komunalne z automatu stałyby się wspólnotami. To wspólnota decydowałaby, kogo wykopsać za np. dewastację mieszkania czy niepłacenie czynszu.
Miasto miałoby z bani problem mieszkań komunalnych, ich remontów itd..
Ale... urzędasy nie miałyby konfitur w postaci np. łapówek za przydział mieszkania komunalnego. Zatem ten pomysł nie miał prawa zostać zrealizowany ;]
No, no, no, merytoryczny jesteś jak za peerelu, kiedy to krytyka też była dozwolona, pod warunkiem, że dotyczyła kelnerów, co to wolno i niechętnie obsługiwali klientów, teraz Ty krytykujesz urzędasów - to ten sam poziom merytoryczności. Prawdziwa krytyka dotyczy rozwiązań instytucjonalnych, a za te odpowiada warstwa rządząca, w tym wypadku uklad postkomunistyczny.
Póki co niczego nie zaproponowałem.
Miasto (ani rząd) nie powinno niczego "dawać" nikomu "za darmo".
Jak wyrzuci się tych* ludzi na ulicę (a mieszkania po prostu sprzeda w formie licytacji**) to zapewniam Cię, że większość tych ludzi znajdzie pracę i wynajmie nowe mieszkanie na własną rękę w przeciągu tygodnia :)
Chciałbyś mieszkać w tunelu na dworcu? Bo ja nie... oni raczej też nie.
*) tych, którzy są zdolni do pracy, nie mówię o 0,0001 inwalidów
**) normalnej licytacji... nie po cichu dla kolesi... cena początkowa 200 tys. - każda nowa oferta przedłuża czas licytacji o 24h - jak chce się przebić to trzeba o minimum 2000zł (można więcej) i biorąc udział w licytacji wpłaca się 20 tys. kaucji żeby nikt nie podbijał 'od tak se'.
Miasto (ani rząd) nie powinno niczego "dawać" nikomu "za darmo".
Jak wyrzuci się tych* ludzi na ulicę (a mieszkania po prostu sprzeda w formie licytacji**) to zapewniam Cię, że większość tych ludzi znajdzie pracę i wynajmie nowe mieszkanie na własną rękę w przeciągu tygodnia :)
Chciałbyś mieszkać w tunelu na dworcu? Bo ja nie... oni raczej też nie.
*) tych, którzy są zdolni do pracy, nie mówię o 0,0001 inwalidów
**) normalnej licytacji... nie po cichu dla kolesi... cena początkowa 200 tys. - każda nowa oferta przedłuża czas licytacji o 24h - jak chce się przebić to trzeba o minimum 2000zł (można więcej) i biorąc udział w licytacji wpłaca się 20 tys. kaucji żeby nikt nie podbijał 'od tak se'.
"Wyrzuca się" - śmieci.
Słownictwo wskazuje zdecydowanie na nihilizm i cwaniactwo, takie jakie zostało zademonstrowane w Warszawie. Traktowanie ludzi jak śmieci, dzieci poczętych - jak śmieci, starych i chorych - do eutanazji - jak śmieci.
Nikomu nic nie "dawać za darmo". Ale w drugą stronę - okradać - jak najbardziej dozwolone ? Bo są ci l e p s i e j s i, i ci gorsi.
Nie uznaję słowa "faszyzm" w ustach lewaków, używanego zamiast pałki, ale tu ono pasuje idealnie.
Słownictwo wskazuje zdecydowanie na nihilizm i cwaniactwo, takie jakie zostało zademonstrowane w Warszawie. Traktowanie ludzi jak śmieci, dzieci poczętych - jak śmieci, starych i chorych - do eutanazji - jak śmieci.
Nikomu nic nie "dawać za darmo". Ale w drugą stronę - okradać - jak najbardziej dozwolone ? Bo są ci l e p s i e j s i, i ci gorsi.
Nie uznaję słowa "faszyzm" w ustach lewaków, używanego zamiast pałki, ale tu ono pasuje idealnie.
A kto tu przyzwala na okradanie?
Po co o tym wspomniałeś? Nikt nic o tym nie mówił.
To ja i ty jesteśmy okradani bo musimy z podatków utrzymywać tych ludzi wymienionych wyżej.
Mało tego jesteśmy okradani podwójnie:
-raz, że państwo ich utrzymuje z naszych podatków daje im mieszkania i zasiłki
-dwa, że oni nie produkują nic ani nie generują żadnych wpływów do budżetu, więc np. z dróg korzystają również za cudzą pracę
I kogo tu uważasz za lewaka? :D
Robi się coraz ciekawiej... ;D
A jeśli nie "wyrzucać" to "eksmitować NATYCHMIAST".
Dla mnie to tylko semantyka, oznaczająca DOKŁADNIE tą samą czynność.
Nieważne czy debila nazwiesz debilem czy upośledzonym umysłowo w stopniu lekkim.
Zmiana epitetu w żaden sposób nie zmienia stanu tego człowieka.
Trzeba ich wszystkich (co nie płacą i nie są inwalidami) eksmitować na bruk - bezzwłocznie i bezapelacyjnie.
Po co o tym wspomniałeś? Nikt nic o tym nie mówił.
To ja i ty jesteśmy okradani bo musimy z podatków utrzymywać tych ludzi wymienionych wyżej.
Mało tego jesteśmy okradani podwójnie:
-raz, że państwo ich utrzymuje z naszych podatków daje im mieszkania i zasiłki
-dwa, że oni nie produkują nic ani nie generują żadnych wpływów do budżetu, więc np. z dróg korzystają również za cudzą pracę
I kogo tu uważasz za lewaka? :D
Robi się coraz ciekawiej... ;D
A jeśli nie "wyrzucać" to "eksmitować NATYCHMIAST".
Dla mnie to tylko semantyka, oznaczająca DOKŁADNIE tą samą czynność.
Nieważne czy debila nazwiesz debilem czy upośledzonym umysłowo w stopniu lekkim.
Zmiana epitetu w żaden sposób nie zmienia stanu tego człowieka.
Trzeba ich wszystkich (co nie płacą i nie są inwalidami) eksmitować na bruk - bezzwłocznie i bezapelacyjnie.
Bycie człowiekiem, czyli ludzka natura, ma swoje wady i zalety.
Posiadanie biologicznego ciała bywa przyjemne, ale utrudnia duchowe wzloty. Element duchowy natury ludzkiej pozwala na rozwój kulturowy, ale uzależnia od wspólnoty. Tak więc każdy z dwóch elementów naszej natury naraża nas na pewne koszty, dając w zamian pewne zalety. Ty byś chciał mieć tylko zalety bez kosztów, ale w materialnym świecie tak nie ma, zalety pociągają za sobą koszty, a inwestycje z kolei potem procentują.
Posiadanie biologicznego ciała bywa przyjemne, ale utrudnia duchowe wzloty. Element duchowy natury ludzkiej pozwala na rozwój kulturowy, ale uzależnia od wspólnoty. Tak więc każdy z dwóch elementów naszej natury naraża nas na pewne koszty, dając w zamian pewne zalety. Ty byś chciał mieć tylko zalety bez kosztów, ale w materialnym świecie tak nie ma, zalety pociągają za sobą koszty, a inwestycje z kolei potem procentują.
Znów bredzisz...
Jak niby banda żerującej na dotacjach i socjalu patologii ma mi w przyszłości czymkolwiek się odwdzięczyć?!
Ci ludzie w żaden sposób nigdy mi (żadnemu z nas wszystkich) się nam nie przysłużą - jest wręcz przeciwnie.
Od lat mieszkają w socjalnych mieszkaniach, ale gdy się ich wyrzuci....
Zamiast podziękować, że przez 30 lat mieszkali tam za darmo / pół darmo będą wściekli że "jak tak można"...
To nie ja bym chciał mieć 'same zalety bez kosztów' tylko to całe frajerstwo żerujące na podatnikach: zasiłkach, MDM, 500+ i podobnych idiotyzmach.
Jak niby banda żerującej na dotacjach i socjalu patologii ma mi w przyszłości czymkolwiek się odwdzięczyć?!
Ci ludzie w żaden sposób nigdy mi (żadnemu z nas wszystkich) się nam nie przysłużą - jest wręcz przeciwnie.
Od lat mieszkają w socjalnych mieszkaniach, ale gdy się ich wyrzuci....
Zamiast podziękować, że przez 30 lat mieszkali tam za darmo / pół darmo będą wściekli że "jak tak można"...
To nie ja bym chciał mieć 'same zalety bez kosztów' tylko to całe frajerstwo żerujące na podatnikach: zasiłkach, MDM, 500+ i podobnych idiotyzmach.
Mógłbyś uchodzić za obraz, a ja za dziada, ze znanego powiedzenia " mówił dziad do obrazu, a obraz do niego ani razu", z tą różnicą,że wypowiadasz pewne kwestie werbalne, ale mają one sens tylko mechanicznego szczęku sprzętu.
Stanowisz doskonałą ilustrację tezy o liberalnym totalitaryzmie: wyrzucić jak śmieci. Albo typowy przykład działania instytucji wyzyskującej, czy wykluczającej.
Stanowisz doskonałą ilustrację tezy o liberalnym totalitaryzmie: wyrzucić jak śmieci. Albo typowy przykład działania instytucji wyzyskującej, czy wykluczającej.
No patrz, a ja myślałem, że dyskusja NIE JEST o mnie tylko o tym co zrobić z leserami ciągnącymi pieniądze od państwa za nic...
Najwyraźniej po raz kolejny niewiele masz do powiedzenia w kwestii meritum...
Najwyraźniej po raz kolejny niewiele masz do powiedzenia w kwestii meritum...