Odpowiadasz na:

Re: Dogging - co myslicie?:)

Kasieńka napisał(a):

> A ja sama do końca nie wiem, czy można to traktować jako
> problem prawny, jeśli faktycznie nikt tego nie zgłasza na
> policję. To jest raczej... rozwiń

Kasieńka napisał(a):

> A ja sama do końca nie wiem, czy można to traktować jako
> problem prawny, jeśli faktycznie nikt tego nie zgłasza na
> policję. To jest raczej kwestia tego, że coś jestnie tak ze
> społeczeństwem - i tymi, którzy to robią i tymi, co patrzą,
> bulwersują się, ale nic z tym nie robią. Przyznam, że gdybym
> natrafiła na coś takiego w parku, zareagowałabym chyba tylko w
> przypadku gdyby w okolicy były dzieci... W innym wypadku chyba
> uznałabym, że to co robią jest ich sprawą, nie czuję się
> specjalnie urażona takim widokiem, choć jako zjawisko społeczne
> mnie mierzi i nie wyobrażam sobie jak mogłabym coś takiego
> zrobić... Odwróciłabym sie i poszła dalej, choć pewnie
> smutniejsza. Przeszkadza mi wiele innych zachowań -
> przeklinanie, palenie na ulicy. ale z tym też nic nie robię...
> Czy to hipokryzja? Chyba nie... To po prostu niechętne
> pogodzenie się z tym, że ludzie są jacy są. Zareaguję, gdy
> uznam, że komuś dzieje się krzywda...
>

Skoro twierdzisz, że "coś jest nie tak z tymi którzy na to patrzą, a więc i z Tobą?;)
Właśnie o to mi chodzi, gdybym coś takiego zobaczyła to najpewniej bym zadzwoniła po "władzę". Wybierając się do parku moim celem jest relaks, przyjemność obcowania z przyrodą, słuchanie śpiewu ptaków, a nie zadyszki "zakochanej" pary.
No chyba, żebym poszła do parku w zupełnie innym celu!!!;))))))))))))))))))))))))))))))))

zobacz wątek
18 lat temu
szanka

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry