Re: Dogging - co myslicie?:)
Kasieńka napisał(a):
> Z tego samego powodu, z ktorego pozwalam na to by ktoś
> przeklinał na ulicy albo palił. Też uważam, że mam prawo do
> miłego spaceru bez...
rozwiń
Kasieńka napisał(a):
> Z tego samego powodu, z ktorego pozwalam na to by ktoś
> przeklinał na ulicy albo palił. Też uważam, że mam prawo do
> miłego spaceru bez niespodzianek, ale takie niespodzianki mnie
> wciąż spotykają. jedyne co mogę zrobić to nie bywać w takich
> miejscach... I fakt - powoli rezygnuję z pubów, deptaków, mola,
> publicznych plaż bo mam serdecznie dość narzucania mi słuchania
> przekleństw czy wdychania dymu. Przeszkadza mi to, więc
> uciekam.
> Nie wytłumaczę ludziom, że ich zachowanie mi przeszkadza. Każdy
> uważa, że ma prawo robić to co robi. Ludzie są niereformowalni.
W takich sytuacjach staram się znaleść miejscje na tolerancję ( w sobie ) dla włanego zdrowia psychicznego. Czyli tolerancja dla dymu z papierosa czy tego co dociera do moich uszu. Dociera, ale nie musi wnikać do mojego wnętrza. Sama napisałaś - Każdy uważa, że ma prawo robić to co robi. Czy też mówić to co mówi .
To, że nasze społeczeństo w większości jest niereformowalne nie ulega wątpliwości. Ale warto zacząć od siebie. Od zmiany własnych zachowań.
zobacz wątek