Robiliśmy wymianę okien w pokojach od ogrodu i przy okazji drzwi na taras plus zwykłe wewnętrzne z jednej linii Jaro. Okna dlatego, że stare już nie domykały się równo. Drzwi tarasowe, żeby nie robić dwóch różnych systemów przy jednej ścianie. Najpierw pomiar, potem konkretna wycena z rozbiciem na stolarkę i robociznę. Montaż okien jeden dzień, drzwi dwa dni później. Przy oknach była poprawka uszczelnienia od zewnątrz po deszczu zgłosiliśmy, przyjechali. Teraz nie paruje przy parapecie tak jak wcześniej. Drzwi wewnętrzne wizualnie do reszty pasują, nic nie gryzie się kolorem. Nie jest to zakup, o którym opowiada się znajomym godzinami, ale mieszkanie jest cieplejsze i wszystko działa bez dociskania barkiem.