Widok

Dostał 25 lat

Opinie do artykułu: Dostał 25 lat.

Kamil Putrzyński, 26-letni zabójca inżyniera z Politechniki Gdańskiej skazany.

Podczas procesu winę Putrzyńskiego w stu procentach potwierdzali świadkowie. - Kamil zapowiadał, że zap... profesora, jeśli po raz trzeci nie zda egzaminu - mówił kolega z akademika.

O tym, że Putrzyński zabił świadomie, mówili biegli. - Dowodem premedytacji było przyniesienie na egzamin siekiery - mówił w gdańskim Sądzie Okręgowym Waldemar Koszewski, neurochirurg z warszawskiej Akademii ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Critto

Nie znam się na "drutach" i nic mi to nie mówi.
Niech wam bedzie, zakładam że wykładowca "winien". Choć "niekoniecznie" brzytwy. Dopuszczalne są jeszcze inne środki, bogu dzieki.

Czemu Ty w kółko o tych niuniach?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Critto

i tu masz rację!
jak zwykle przy takiej okazji media robią sensację na 100 fajerek.
Podbnie było też z aferą w Toruniu.
Media do znudzenia pokazywały, prawie jak instruktaż, jak stado debili /bo ucznioiwe to nie byli/ wyżywało się nad nauczycielem
z resztą ten fachman od siekierki będzie miał przerąbane w pierdlu.
i z resztą słusznie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Critto

a ja sie zgadzam z opinia baji. Sama mam w rodzinie wykładowcę(lubiany przez studentów) czasem opowiada co wyprawiaja studenci, bezczelni, nie chodza na wykład bo to strata a pózniej Olaboga!
Owszem może i czasem sie trafi jakiś zawzięty wykładowaca ale generalnie prawda jest taka ,że trzeba zapierniczać bo to nie podastawówka czy liceum. Chłopie tak jak wczesniej mamma wspomniała tu na forum w Anglii za ściąganie wywalaja na pysk.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

a ja kiedyś miałem taką sprawę

jak byłem w liceum to była klasówka z chemii czy fizyki, nie pamiętam, i było pytanie "co to jest galwanizacja".
No i ja napisalem że to taka technika pokrywania jednego metalu cieniutka warstewką innego metalu.

Dostałem taką banię że aż huknęło.

A najśmieszniejsze jest to że kilka miesięcy temu był w telewizji program popularnonaukowy, gdzie jakiś uczony profesor z jakiejś politechniki powiedział dokładnie to samo. Czyli chyba jednak nie było źle?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Una

No to popatrz post niżej co potrafią wykładowcy wyprawiać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Po nazwiskach - Korbut

Za mojego studiowania na PG (ETI), na I roku mialem zajecia z Korbutem. Jaki to byl d..k (ciekawe jaki jest teraz?). Kiedys poszedlem do niego na konsultacje z jakims problemem zwiazanym z zadaniami z 'drutow'. Po prostu mnie wysmial - 'przeciez pan powinien to wiedziec'. Od tego momentu przestalem wierzyc w konsultacje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Critto

w swoim poscie Bolo tłumaczy, ze profesor jest winny, choć niekoniecznie (?) trzeba od razu chwytać za brzytwę

Akurat zrozumiałam go inaczej niz Ty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Critto,

masz rację, że studia kończyłam daaawno temu. Mnie jednak chodzi o coś zupełnie innego. I daaawno temu i obecnie nauczycielami i wykładowcami byli LUDZIE i TYLKO LUDZIE ze swoimi ułomnościami, przywarami, wadami i zaletami. Kryteria autooceny były jednak trochę inne, chyba jednak bardziej realistyczne. W życiu by mi nie przyszło do głowy mieć pretensje do wykładowcy, że puścił niunię, a nie mnie, bo TO ON BYŁ OD OCENY, a nie ja. Nigdy ocena nie jest obiektywna i nie będzie, chyba że wymyślą urządzonka elektroniczne badające zasobność mózgownicy....
Twoja ocena TEŻ JEST SUBIEKTYWNA i wypada to sobie uświadomić. Tymczasem wypowiadasz się jak wybitny autorytet.
A wogóle, czy ktoś obiecywał ci, że w życiu ma być sprawiedliwie i obiektywnie?????
A "sprawiedliwość" przewrotna bywa. W szkole średniej nauczyciel chemii odpytywał najczęściej koleżanki hmmm....takie bardziej już rozwinięte fizycznie. A że ja dość długo wyglądałam jak dziewczynka...to mnie nie ruszał. Co za "szczęscie", nieprawda? W ciągu 4 lat zapytał mnie raz. Pisałam sprawdziany i jak jeden wyszedł dobrze, to drugi mogłam sobie olać. Lub odwrotnie. No, ale potem...na studiach była chemia, niestety. I cholernie wymagający prowadzący. Przyszło odsiadywać w bibliotece niedziele i ryć, ryć, nie było "zmiłuj się". Czy to SPRAWIEDLIWE, że wyszłam ze średniej jak niunia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Una

A czy ja pochwalam tego typu postępowanie? Przecież zacytowałem post Bola, gdzie wyraźnie jest napisane, że zachował się jak DRESIARZ.

Chciałem tylko powiedzieć, że media z tej sprawy sobie zrobiły niezła sensację, podkręcając jeszcze atmosferę i przekręcacając przebieg wydarzeń.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Baja

Teraz my się nie rozumiemy. No chyba, że uważasz, iż nie można "regółki" powiedzieć nieco innymi słowami, aby również była poprawna? Przelewanie na papier dosłownie jej wykutej na blachę, to nic innego jak uczenie się na "debilka".
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

taki był uczuciowy i uczynny że zabił za kogoś?
a tamta osoba faktycznie chciała zabić wykładowcę?
poszedł w dym za kumpla guru czy chciał oszczedzic przykrości dziewczynie a swój oblany kolejny raz egzamin wykorzystał jako pretekst do odwiedzin w pokoju wykładowcy...?
Jak najbardziej inteligencja to zdolnośc opisania własnymi słowami róznych zagadnień
trzeba tylko:
- umieć wybrac rzeczy naprawde wazne dla tematu
- nie lac wody
- pamiętac ze definicje i twierdzenia nie podlegaja radosnej twórczości

bo lepiej jest przy uzyciu dwuch zdań trafić w sedno niz napisac dwie strony nie na temat

testy kompetencyjne podałam jako przykład oceniania odpowiedzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Baja

Coś mi się wydaje, że studia to Ty kończyłaś dawno, oj dawno. Wtedy faktycznie nie było takiego cwaniaczkowania i na studia przychodzili ludzie, którzy faktycznie chcieli zdobywać wiedzę. Teraz jak pisałaś wcześniej, można się na nie dostać nawet bez egzaminu, więc też studiować każdy może. Nawet jak wykładowca na ustnym raz niunię obleje, to za drugim zaliczy, bo wiele poprawek też nie jest mu na ręke. A czy praca dyplomowa to jakiś problem dla niuni? Zadzwoni do pana Marcina co nakleił ogłoszenie na przystanku i będzie miała.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Critto, w pierwszym poście napisałeś, że zabił nie ze swojego powodu tylko z powodu innej osoby.

A co to zmienia? Znaczy że to czyn taki rycerski był?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Taaa, Critto. Gorzej, gdy w "przejawie inteligencji" przyszły lekarz nerkę nazwie wątrobą...swoimi słowami przecie mozna wszystko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Przykro mówić Mamo, ale niestety Ty teraz bajdurzysz. Ja nie pisałem w swoim poscie tylko o uczelniach technicznych. Testy kompetencyjne to zwykły badziew edukacyjny, który promuje uczenie się na "debilka". Kiedyś były w Liceach prawdziwe egzaminy wewenętrzne, gdzie cała prawda o wiedzy starającego się o przyjęcie wychodziła na jaw, gdyż nie wiedział czego się spodziewać.
Pisanie własnymi słowami to właśnie przejaw inteligencji, gdyż student pokazuje, że naprawde coś z tego rozumie, a nie powtarza jak papuga tego co ma w zeszycie, bo tacy najszybciej to zapominają.
A o sprawie Kamila pisałem w swoim pierwszym poscie i Ty dajesz nabrac sie sensacyjnej Wyborczej i innym szmatławcom. Nie zabił ze swojego powodu, tylko kogo innego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Critto,

chyba się zupełnie nie rozumiemy. Jeśli nawet trafi się "niuni", że jeden czy drugi erotoman ją puści, to chyba nie powiesz, że skończy studia bazując na ściąganiu i wdzięcznym uśmiechu. Egzaminów jest full, trwa to kilka lat, TRZEBA SIĘ CZYMŚ WYKAZAĆ. Niunia trafi w końcu na takiego wykładowcę, który powie "jest pani głupsza niż ustawa przewiduje" i wtedy ola Boga, godność cierpi.
Bądź facet poważny i bzdur nie pleć, w końcu wiele osób studia kończyło i wie trochę na ten temat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

i dlatego powinno się iść w kierunku braku tolerancji dla ściągania
a to chyba główny zarzut dla tego wykładowcy - nie dał wymigać sie od nauczenia materiału
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szanowi Państwo razem cuzamen do kupy!

Poziom nauczania spada na goły pysk!
Stopiń tzw. "świadomości" rośnie.
Media karmią nas ciągłymi obrazkami jak to panuje przemoc w szkole na różnych etapach wiekowych, przy czym zdecydowanie na 1. miejscu panują USA, gdzie strzelaniny w tych ich pieprzonych "koledżach" to chleb codzienny.
No - ale to jest słynne "american way of life"
Rzekłem, że jeden winny i drugi winny.
Tylko, że nawet student sprowokowany przez profesura, niekonicznie winien od razu sięgać po brzytwę.
Sam pamiętam czasy, gdy na egzaminie jeden z "doktorków" wprost pluł nam w oczy, szlag nas trafiał i chętnie czy ja czy kumpel bysmy obili mu ryja. Ale tak się nie stało.
A tłumaczenie że ktoś w chwili popełniania czynu miał ograniczoną poczytalność zasługuje na śmiech!
Mógłbym równo dobrze zrobić tak: mam rano kaca jak 150, nie mam kasy więc wchodzę do sklepu, walę toporkiem sprzedawczynię i biorę se piwo /nie jedno/.
No proszę wysokiego sądu, oskarżony działał w stanie ograniczonej poczytalności /miał kaca/....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wybacz Baja, ale w takim razie mam rozumieć, że popierasz odwalanie na studiach? Tylko zadajmy sobie pytanie uny: pójdzie taki student do pracy, co cały czas jechał na sciągach i co będzie? No właśnie. Piszę nie po to, żeby się żalić, ale znam takie przypadki, że (szczególnie na I roku) osoby w ogóle nie zainteresowane w kierunku, który studiują przez sesje przechodzą bez problemu, bo sobie odwalą z karteczki czy uśmiechną się do sąsiada. Tylko czy to się nazywa sprawiedlowość. Wyobraź sobie, że jedziesz samochodem 7ką. Przekroczyłaś lekko dozwoloną prędkość i pech chciał, że trafiłaś na drogówkę. Oczywiście mandacik, ty go uczciwie płacisz bo w końcu takie mamy prawo. Chwile później slalomem sunie nawalony w 3 "d" facet. Funkcjonariuszowi wręczą pare "króli" i po sprawie. Czy to się nazywa spawiedliwość? Czy chcemy żyć w państwie cwaniaczków i oszustów. Jak będziemy na to patrzeć przez palce, to nic się nie zmieni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

hmmm

hmmm uwazam ze przede wszystkim stala sie wielka tragedja. Winny nie jest tu na pewno jeden człowiek, a rzeczywiście ucierpiało na tym dwoje ludzi bezpośrenio i nie wiadomo ilu osobom pośrednio przysporzyło tu cierpienia.Nie żyje człowiek i najgorsze jest to ze on akurat był niewinny.Jedno trzeba powiedzieć jasno Zabijać nie wolno!!! i trzeba ponosić tego konsekwencje, ale...

* czy 25 lat duzo czy malo? Ja bym dal 10-15 i tak chłopak ma zmarnowane życie, spedzenie tylu lat wiezienia powinno go nauczyc rozsadku i dać szanse na wyleczenie sie (jezeli to możliwe) jeżeli bedzie pragnąl oczywiście powrotu do normalnego życia
* straconego zycia nikt nie przywróci
*profesorek tez powinien sporządzić sobie porządny rachunek sumienia a jego jeszcze chec "dobicia " chlopaka jest niedorzeczna, za 25 lat to jego największym wrogiem bedzie ndciśnienie , cukrzyca bądz inne choroby wieku straczego (oczywiscie nie zycze mu źle) a nie wrak człowieka który miał na pewno jakieś marzenia ale nie poszedł dobra drogą

Ja sam tez natrafiłem na niezłego skurw#### i to na końcu moich studuiów, który też powaznie namieszał mi w moich planach zyciowych i potrafię sobie wyobrażić tę furie i nienawiśc jaka nawiedza nas czasami na PG. Lecz sa inne bardziej wyrafinowane sposoby wyładowywanie agresji jak: masakra samochodu, obrzucanie jajkami itd... bądź też sposób chrześcijański pomodlić się) :) A więc nie tzreba od razu skłaniać sie ku final result bo to pozbawia naszą ofare szansy refleksji a nóz może jakies synapsy w mózgu się obudzą:)
Pozdrawiam
Ps.przepraszam za ew. literówki ( kurde ale sie rozpisałem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry