Widok

Droga Rowerowa Stogi

Można wykorzystać odcinek "przesieki" od drogi rowerowej (plaża - dzielnica) do drogi rowerowej (Przeróbka - Sucharskiego - Westerplatte)?
Wymagałoby to wybudowania "przepustu" pod drogą Sucharskiego do równoległej drogi rowerowej.
Przejazd przez Stogi jest bardzo nieprzemyślany, niebezpieczny - trzeba dwukrotnie i bardzo niebezpiecznie przecinać ruchliwą ulicę Stryjewskiego i potem Budzysza oraz wchodzić w konflikt z pieszymi obok przychodni, sklepów.
Błędem jest, że ta droga rowerowa przez środek dzielnicy nie jest prowadzona cały czas jedną stroną, byłoby bezpieczniej i bezkolizyjnie.
A w razie prowadzenia przez środek Stogów obok sklepu Lewiatan, szkoły nr.11 i za przystankiem tramwajowym (w stronę centrum) i dalej przez pas drogi Stryjewskiego do prawoskrętu (od rozwidlenia Skiby do Budzysza) mało ruchliwy - z jego części można było wydzielić drogę rowerową.
I tak w przyszłości po przeciwnej stronie (przy ogrodach działkowych) ma być budowana ulica do przeciwnego kierunku jazdy i trzeba będzie niszczyć już wybudowaną drogę rowerową.
Jak uważacie?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
tam był jeszcze jeden podjazd, taki na ostro , może już krzaczorami zarosl. , jak będę to sprawdze ! ten z mapki w linku jakby się częściowo pokrywal.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
To jest trochę poniżej schodów:

https://www.strava.com/segments/7460901
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest Ok . jest tam podjazd którym się da wjechać , bynajmniej dalo się kiedyś wjechac. Skoro Qń dal rade to i Giant da. W 70 latach były schody takie z szutru i kolkow ,w 80 zrobili z kraweznikow i szutru ale deszcze je skutecznie rozmywaly i można było tymi niby schodami wjechać na szczyt.
W tygodniu podjade obadac miejsce bo dokładnie nie pamiętam jak teraz tam jest.

Od ul. Spacerowej będzie ciężko !!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
moze nieporozumienie geograficzne

ja mowiłem o ścieżce od Pod Olivką. nie o schodach po lesie. np. jedziesz "dydydydy" po Kwietnej, naprzeciw Słonecznej skręcasz koło placu po ruinie, w drogę przez mostek, koło stawu, wprost do lasu, dawniej można bylo nie zsiadac z roweru albo nart, pamiętam jak tamtędy jeździły fury konne, ale teraz buce dostały forsę i zrobily tam betonowe schodki i ohydne barierki "przeciwczołgowe", grunt ze na wprost przekraczasz Spacerowa i jest moja zassssrana sciezka. Kiedys raz w zyciu nią podjechałem na Wagancie, ale było to daaawno, dziś na nią odkurzyłem gianta, nigdy po niej nie zjechałem na nartach, ale parę razy dałem radę podjechać. swoją drogą, ktoś miał wyobraźnię, by tam się wpieprzać z chorym kuniem, dawniej tego nie było. tęźec wróci w wielkim stylu. nie mierzę jak gdzie jest stromo. nie mam nawet liczników w moich rowerach. low tech. Wyrosłem z widokiem na Pachołek, nie wiedziałem że to może być czyjś Św. Graal. stąd zgrywa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Obliczyłem z mapy, tam jest max. 12%
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale ja nie pije , a pinty znalazłem w Wikipedii , no ale chciałbym cie widzieć po dwóch pintach czystej made in poland. Co do zegarka na kierownice to ja mam ale taki co mi godzine pokazuje , temperaturę i predkosc , nachylenia pod gorke nie chce pokazywać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Gdzie Ty takie pinty piłeś? To ja bym chodził wiecznie niedopity (niedopinty).
1 imperialna pinta (ang. Imperial pint) to 20 brytyjskich uncji płynu (ang. UK fluid ounces) 568 ml (0,56826125 litra)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pokazuje to każdy zegarek rowerowy w cenie powyżej 200 zł.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
1 pinta =

473,176473 mililitra

będzie to z 2 i 1 kawalek . na liter dasz rade ,
a co do pacholka to trzeba się wspiąć na 108 mnpm. , startując z Jelitkowa. ale procentowo nie znalazłem nigdzie jakie ma nachylenie nasze pachole.
Może ktoś ma sprzet do mierzenia i się poswieci by zmierzyć nachylenie stoku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
W litrach to nie wiem bo tam mają tylko pinty.
https://www.google.co.uk/maps/@54.399755,-3.2155216,3a,66.8y,91.56h,80.13t/data=!3m4!1e1!3m2!1sgiS5Xz4fj8JCQDj8R1s4Fg!2e0
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do wjazdu szosowka na szczyt platformy. Widzialem gościa co by wiechal po schodach na szczyt wiezy. Można popatrzeć www: http://flying-bikes.pl widziałem chlopa w akcji .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
no no 30 % i więcej a ile to bedzie w litrach?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oczywiscie jechales wzdloz schodow na sam szczyt pacholka? Ja po kocich lubach nie jezdze , lepiej zjechać Pawla Gdanca jest asfaltowa i tak nie telepie ale jak ktoś lubi to nie ma co mu bronic.
Co do koni to zapewne były to konie gorskie , Jutro podjade sprawdzić , slady opon w koninie?
Czyli z pelna uczciwoscia nie wjechales na szczyt pacholka tak jak pisałeś ta trasa?
Najwazniejsze to licza się checi .
Mazur się zapowiedział ze wjedzie na pacholek od strony ul.Tatrzanskiej. Trzymam za chlopa kciuki i za slowo ze podejmie wyzwanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Co tam jest za procent? Bo ja wymiękam dopiero powyżej 30.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mazurze, w porównaniu z tymi błotnymi wądołami, jakie robiliśmy w deszczu, albo wtedy, gdy się uparłeś zwiedzić szlak pieszy, to pikuś

nikt nie ćwiczył tych przyczepek na Stogi?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wisisz mi mycie roweru
ktos tamtedy jezdzil konno
a kon mial biegunke
(a to ja nie on wczoraj objadlem sie grochowka po 7. Gdynskim Nocniku)
trzeba bylo jechac prawie nago. wlasnie piore ciuchy
zjechalem twoja ulubiona trylinka i kociokwikiem w strone cmentarza
dy dy dy dy dy dy

nicto. za szczeniaka tamtedy wjezdzalem na Blizzardach.
hit by był jak byś wjechał na samą platformę wieży, po schodach...
szosówką
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Mazur

To ~tX stawia mi wyzwanie , nikt tobie nie kaze i nie proponuje wjazdu na pacholek od strony ul. Spacerowej.

Mazur spoko bo w TPK zawsze jest pod gorke . Ja tez jezdze dla przyjemności i się nie scigam.
Ale 3x w roku robie sobie dla samego siebie sprawdzian moich możliwości wjezdzajac na Pacholek ulica Tatrzanska az pod wieze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak wrócę ze wsi to podjadę przy pomocy mojej matematyki, a nie kopyta. Ale niby dlaczego bez podpórki? Jeżdzę rowerem, żeby było lżej a nie ciężej i się nie ścigam. Tylko mi ktoś psa popilnuje.:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~tX się zgrywa, ~tX jeśli ty wjedziesz to ja tez ok i jeszcze ci flaszke postawie . oczywiście mówisz o tej sciezce przy schodach?
no i zero zatrzymywania się .

~tX próbuj :) no i pamiętaj żeby warunki pogodowe były zbliżone do dzisiejszych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
od Tatrzańskiej? łee! spróbuj ścieżką od Zajazdu Pod Olivką :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rowery

Gdzie kupić rower? (26 odpowiedzi)

Cześć! Szukam jakiegoś sklepy w Trójmieście, gdzie mógłbym kupić dobry rower po niewygórowanej...

do góry