Widok
Drogi - może jakiś protest?
To co w ostatnich tygodniach z drogami się dzieje, to jest już jakiś kataklizm - dziury o średnicach 3-4 metrów na niektórych nieutwardzonych drogach, a przez deweloperów i te z yombami są już krzywe jak cholera i wcale nie lepsze.
Gmina ma nas głęboko gdzieś (nawet sam burmistrz w wywiadzie dla jednego z portali stwierdza "Nie każdą drogę naprawimy", bo po prostu nie mają ochoty), więc może pokażmy im, że pracują tam za nasze pieniądze i że skoro płacimy podatki, to płacimy też na te drogi i bez łaski powinni nam je chociaż wyrównać.
Polecam stronę http://sprawdzpodatki.pl/ - można sprawdzić ile płaci się na drogi samorządowe i na urzędników samorządowych (osobno od tych państwowych) - w przeciętnym domu będzie to 2000-3000zł rocznie na drogi i 1000-1700 zł rocznie na pensje urzędników.
Myślę, że najlepszą formą pokazania, że mamy ich już dość byłby najzwyklejszy strajk w formie blokowania drogi. Rondo przy wydziale infrastruktury i komunikacji w Żukowie to najbardziej newralgiczne chyba miejsce w gminie, gdzie jakikolwiek protest i blokada nawet na 15 minut wywoła takie korki, że cały powiat by dostał wku*w na urzędników w Żukowie (i na nas trochę też).
Pytanie, czy tak radykalny (bo jednak ludzie przez to się spóźnią do pracy) protest waszym zdaniem jest na miejscu i ktokolwiek by dołączył, czy wolimy dalej wykorzystywać drogę telefonów/mejli/pism do urzędu?
Gmina ma nas głęboko gdzieś (nawet sam burmistrz w wywiadzie dla jednego z portali stwierdza "Nie każdą drogę naprawimy", bo po prostu nie mają ochoty), więc może pokażmy im, że pracują tam za nasze pieniądze i że skoro płacimy podatki, to płacimy też na te drogi i bez łaski powinni nam je chociaż wyrównać.
Polecam stronę http://sprawdzpodatki.pl/ - można sprawdzić ile płaci się na drogi samorządowe i na urzędników samorządowych (osobno od tych państwowych) - w przeciętnym domu będzie to 2000-3000zł rocznie na drogi i 1000-1700 zł rocznie na pensje urzędników.
Myślę, że najlepszą formą pokazania, że mamy ich już dość byłby najzwyklejszy strajk w formie blokowania drogi. Rondo przy wydziale infrastruktury i komunikacji w Żukowie to najbardziej newralgiczne chyba miejsce w gminie, gdzie jakikolwiek protest i blokada nawet na 15 minut wywoła takie korki, że cały powiat by dostał wku*w na urzędników w Żukowie (i na nas trochę też).
Pytanie, czy tak radykalny (bo jednak ludzie przez to się spóźnią do pracy) protest waszym zdaniem jest na miejscu i ktokolwiek by dołączył, czy wolimy dalej wykorzystywać drogę telefonów/mejli/pism do urzędu?
Protest zwróci uwagę na problem, ale go nie rozwiąże.
Obecnie nagłośnienie medialne zwróciło już uwagę na problem.
Jestem w stałym kontakcie z gminą, pracuje nad doprowadzeniem do spotkania z gminą, deweloperami i sołectwem. W którym będę uczestniczył również. Następnie w styczniu doprowadzę do spotkania z mieszkańcami, gdzie zostanie przedstawiony wspólny plan działania. Spotkanie z mieszkańcami jest planowa na styczeń, jeszcze przed feriami.
Obecnie nagłośnienie medialne zwróciło już uwagę na problem.
Jestem w stałym kontakcie z gminą, pracuje nad doprowadzeniem do spotkania z gminą, deweloperami i sołectwem. W którym będę uczestniczył również. Następnie w styczniu doprowadzę do spotkania z mieszkańcami, gdzie zostanie przedstawiony wspólny plan działania. Spotkanie z mieszkańcami jest planowa na styczeń, jeszcze przed feriami.
Ja pier*ole !!! Ciągle tylko narzekania i marudzenie. Owszem jestem za tym zeby drogi w Baninie byly naprawione ale gmina nie ma magicznej rożdzki i cudow nie dokona w 5 minut. A skad te dziury i korki? Bo sie przeprowadziliscie do Banina i sami korkujecie i psujecie drogi. A poza tym kto placi 2000 podatku do gminy? Ja tylko 300 zlotych.
Ma magiczną różdżkę - nie umie tylko jej używać. Wystarczy spojrzeć tylko na ilość wniosków o dotacje unijne na cele infrastrukturalne. Wystarczy spojrzeć na kwoty wydawane na równanie dróg starczające na tydzień. Wystarczy spojrzeć na warunki zabudowy wydawane przez urząd bez patrzenia na infrastrukturę by tylko mieć jak najwięcej takich jak Ty - nawet płacących tylko 300zł. Wystarczy spojrzeć na pozwolenia na budowę wydawane przez starostwo, które wykreśla pkt Ustawy 16.1 o budowie drogi przez dewelopera? Wydawanie w ogóle pozwoleń na budowę wielkich osiedli bez modernizacji pompowni i ujęć wody. Jest wiele zaklęć do tej różdżki których nikt tu nie stosuje.
Można walczyć albo czekać na pierwszą karetkę co nie dojedzie, pierwsze poronienie na dziurach.
Można walczyć albo czekać na pierwszą karetkę co nie dojedzie, pierwsze poronienie na dziurach.
A vatu, pit i dochodowego nie płacisz? Jak zarabiasz 4000, to rocznie płacisz przynajmniej 35000 złotych do państwa (ZUS, PIT, VAT).
Pamiętaj, że poza Twoim brutto, pracodawca jeszcze 30% więcej daje do państwa (czyli zarabiając te 4000, pracodawca płaci naprawdę koło 6500-7000, chociaż brutto masz rzekomo niższe).
Pamiętaj, że poza Twoim brutto, pracodawca jeszcze 30% więcej daje do państwa (czyli zarabiając te 4000, pracodawca płaci naprawdę koło 6500-7000, chociaż brutto masz rzekomo niższe).
http://sprawdzpodatki.pl - liczę kasę, którą dostaje samorząd również z PIT i VAT.
Budżet gminy to 130 milionów, a mieszkańców jest 25405. Zatem od każdego z nas gmina dostaje średnio łącznie 5117,11 złotego.
Nic nie zmyśliłem :) Te 300zł, to zapewne podatek od nieruchomości, ale to nie ma nic wspólnego z resztą, którą dostaje gmina.
Budżet gminy to 130 milionów, a mieszkańców jest 25405. Zatem od każdego z nas gmina dostaje średnio łącznie 5117,11 złotego.
Nic nie zmyśliłem :) Te 300zł, to zapewne podatek od nieruchomości, ale to nie ma nic wspólnego z resztą, którą dostaje gmina.
Dobrze, masz najdokładniejsze wyliczenia dla Banina, jakie jestem w stanie z ogólnodostępnych danych zrobić:
Budżet gminy na 2016 rok to 130 milionów.
W gminie mieszka 27108 mieszkańców (stan na 30 czerwca - http://www.zukowo.pl/images/others/tabela_fundusz.jpg, więc na pewno już więcej, bo oddano przynajmniej ze dwa szeregowce).
Każdy zatem średnio daje go gminy 4795,63 zł (wcześniej liczyłem wg stanu mieszkańców z zeszłego roku). Jeśli w domu pracują dwie osoby, wasze gospodarstwo daje 9 591,26zł.
W całym Baninie, wg. tej samej tabelki, mieszka 5033 mieszkańców. Razem dają dochód 24 141 438 zł- 16% dochodu gminy. Oczywiście faktyczny stan jest inny zależnie ile płacimy podatku PIT.
No więc rozumiem, że za te 24 miliony, opłacana jest szkoła, straż pożarna, zbudowali Tuchomską (bo rondo było z rządowych pieniędzy bodaj) i dali 200 tysięcy na fundusz sołecki i to wszystko na co można liczyć, chociaż za 2-3 lata przegonimy liczbą mieszkańców Żukowo, oraz mamy kilkadziesiąt nieutwardzonych hiper-dziurawych dróg.
Zatem już pomijając ile ogólnie płacisz haraczu w podatkach, jak widać i tak samo Banino sporo wnosi do gminy, ale dostaje tyle samo co wioski po 300 osób. Z tym, że tam mają dwie ulice na krzyż, a u nas jest ich kilkadziesiąt.
Budżet gminy na 2016 rok to 130 milionów.
W gminie mieszka 27108 mieszkańców (stan na 30 czerwca - http://www.zukowo.pl/images/others/tabela_fundusz.jpg, więc na pewno już więcej, bo oddano przynajmniej ze dwa szeregowce).
Każdy zatem średnio daje go gminy 4795,63 zł (wcześniej liczyłem wg stanu mieszkańców z zeszłego roku). Jeśli w domu pracują dwie osoby, wasze gospodarstwo daje 9 591,26zł.
W całym Baninie, wg. tej samej tabelki, mieszka 5033 mieszkańców. Razem dają dochód 24 141 438 zł- 16% dochodu gminy. Oczywiście faktyczny stan jest inny zależnie ile płacimy podatku PIT.
No więc rozumiem, że za te 24 miliony, opłacana jest szkoła, straż pożarna, zbudowali Tuchomską (bo rondo było z rządowych pieniędzy bodaj) i dali 200 tysięcy na fundusz sołecki i to wszystko na co można liczyć, chociaż za 2-3 lata przegonimy liczbą mieszkańców Żukowo, oraz mamy kilkadziesiąt nieutwardzonych hiper-dziurawych dróg.
Zatem już pomijając ile ogólnie płacisz haraczu w podatkach, jak widać i tak samo Banino sporo wnosi do gminy, ale dostaje tyle samo co wioski po 300 osób. Z tym, że tam mają dwie ulice na krzyż, a u nas jest ich kilkadziesiąt.
Protest i to przez tydzień codziennie nawet niech to bedzie pół godz.Od 3 miechów nie moge doprosic sie równiarki.Albo nie zapisali ,albo jeździła po Baninie i nie dojechała.Tak to wyglada że trzeba pilnowac czy urzędnik dopilnował i zgłosił dalej...masakra.Teraz spiweka że mokro inie moga równać -tylko że przez całe deszczowe lato nik z urzedasów nie zainteresował sie i nie pomyslał (bo oni nic w własnej incjatywy nie robią)że drogi sa w coraz gorszym stanie.Nikt nie sprawdza że np Pszenna na wysyokości Osiedla Miodowego II jest cała zalana błotem że praktycznie nie ma płyt tylko muldy,a płyty sie pozapadaly i popekały bo dewelopre robił podlaczenie do kanalizy. Im trzeba wszystko zgłaszać bo od stolika sie nie rusza a do tego pilnowac po zgłoszeniu czy nie zapomnieli.Osobisci nie obchodzi mnie że mokro niech równaja co tydzień,płace podatki i wymagam minimum przejezdności drogi a nie to co jest teraz