Widok

Drogie Panie :)

Morena Temat dostępny też na forum:
śmiesznie to zabrzmi ale zakładam "klub zdradzonych zon"
może razem pomożemy sobie przejść przez ten chory czas...
Nikt nie zrozumie nas lepiej niż my same. Może jakieś ploteczki, wyjście na kawę, lub zwykłe milczenie, może nic ale daje wiele.
A może uda nam się "podziękować" naszym byłym i tym lafiryndom. Bo przecież nic nie smakuje lepiej niż zemsta, na zimno...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
DOkladnie Buninka,
sama jestem po rozwodzie ale z inncyh powodow niz zdrada. jednak przypominam sobie pewien fakt z mojego zycia, kiedy spotykalam się z pewnym M. Dopiero po 3-4 mies. dowiedzialam się, że ów M. jest żonaty...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Współczuje zdradzanym żonom, ale niech zdradzane zony maja równiez na uwadze to, że te lafiryndy, jak je nazwałaś, bardzo często nie wiedza że mężczyzna z którym sie umawiają, ma juz żonę. Wiec jeśli juz bardzo chcesz sie na kimś wyzyć to obrażaj swojego byłego, bo on raczej zawsze był swiadomy tego że jest żonaty, w przeciwieństwie do tej drugiej.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry