Widok
Jedyna słuszna tu uwaga. Film wulgarny, prostacki i niesmaczny. Podoba się tylko polskiej hołocie i bydłu. Film dla prymitywów którzy mają inteligencje na poziomie mojego dwuletniego psa. Taka jest Polska i w większości jej mieszkancy to menele i tłumoki których bawią najbardziej prymitywne sceny i teksty. Czyli wóda, dziwki
Brawo , brawo
Brawo , brawo
Polecam
Dla mnie jeden z najlepszych polskich filmów w ostatnim czasie, brawo dla aktorów - wszystkich. Gratuluję odwagi i powiem szczerze obnażył polski aparat władzy i jeżeli ktoś uważa ten film za film dla imbecyli to nie widzi w tym drugiego dna - czyli sam jest niezbyt rozgarnięty. Polecam więc wszystkim myślącym i czytającym między słowami.
gdyby w tym jeszcze był jakiś morał: "otrząśnij się człowieku, bo żyjesz w bagnie" ...ale nie, ostatnio kino polskie pokazuje jedynie szlam, i podsuwa nowe metody działania patologii młodzieżowej i dorosłej...i co z tego,że zobaczę w kinie fragment z życie ludzi obleśny, wulgarnych i brudnych...wiem, że tacy są i co z tego? dlaczego film nie pokaże im,że można żyć inaczej, że nie tędy droga...bez tego, nie widzę sensu robienia takich filmów, chyba że, tak jak napisał J-23, żeby dać uciechę plebsowi wyzutemu z refleksji...
Rerere
"dlaczego film nie pokaże im,że można żyć inaczej, że nie tędy droga" . Mylisz sie, właśnie pokazał. Przyjrzyj sie postaci syna głownego bohatera , on postawił się skorumpowanym kolegom i nie wziął łapówki za przegranie meczu tylko wraz z kolegą zagrali o zwycięstwo , wbrew pozostałym. Uważasz, że to nie jest światełko w tunelu? Bo ja uważam, że jest
Kolejny film Smarzowskiego...
... na którym sie nie zawiodłem. Mocny, szorstki, pozbawiony patetyzmu i łopatologii w amerykańskim stylu. Genialna kreacja Arkadiusza Jakubika (ogromny kontrast w stosunku do roli pierdołowatego notariusza z "Wesela"'04r.). Bartłomiej Topa w najlepszej formie... Warto wybrać się do kina, zdecydowanie NIE na pierwszą randkę ;-)
Zdecydowanie odradzam!!!
Szkoda czasu na taką chałę. Myślę, że Policja powinna złożyć ostry protest za szkalowanie. W każdym zawodzie są czarne owce, ale tu przedstawiono wszystkich w bardzo złym świetle. Ani film śmieszny, ani trzymający w napięciu. Same przekleństwa i beznadziejne migawki jak ze starego kina. Nie można podniecać się paroma gołymi babami. Skąd ktoś bierze pieniądze na taką beznadzieję.
Zdecydowanie polecam!!!
Ale nie każdemu.
Drogówka to tylko środowisko, w którym mistrz osadził fabułę nieco zbliżoną do "Domu Złego", ale znacznie bliższą naszej codzienności i naszej polityce. Śledząc ostatnie afery, można odnieść wrażenie, że film opiera się na faktach. Zrobiony bardzo szczegółowo, znakomita gra aktorska. Dużo ostrych scen, ale kto zna kino mistrz Smarzowskiego, wie co może go czekać.
Drogówka to tylko środowisko, w którym mistrz osadził fabułę nieco zbliżoną do "Domu Złego", ale znacznie bliższą naszej codzienności i naszej polityce. Śledząc ostatnie afery, można odnieść wrażenie, że film opiera się na faktach. Zrobiony bardzo szczegółowo, znakomita gra aktorska. Dużo ostrych scen, ale kto zna kino mistrz Smarzowskiego, wie co może go czekać.
Czy poza epatowaniem pijaństwem i wulgarnym seksem
reżyser coś jeszcze potrafi? Ten film wygląda jak kompilacja opowieści wysłuchanych przy wódce w jakimś "Barze u Szwagra". Może reżyser powinien czasem zmienić otoczenie i towarzystwo? Po pierwsze dlatego, że ten sposób obrazowania przez niego świata przestaje już intrygować/wstrząsać a pozostawia tylko niesmak, niczym odgrzewane barowe żarcie. Po drugie dla dobra widza, który skłonny jest traktować tego rodzaju filmy jako rodzaj quasi-dokumentu, pokazującego prawdziwy obraz świata, a to nie jest prawda. Dokładnie o każdej instytucji i grupie społecznej da się zrobić taki film, gdy skondensuje się w 2h materiału wszystkie ekstrema i ochydztwa. O powszechnie poważanej Straży Pożarnej też by się dało. Tylko co to ma wspólnego z rzeczywistością?