Re: Dylematy moralne.
Jak mawiał Szwejk: jest wiele rzeczy, których nie wolno, ale można.
I komu Crossie mamy donieść? Władzy, z którą się nie identyfikujemy i która na nas żeruje?
Oczywiście, że...
rozwiń
Jak mawiał Szwejk: jest wiele rzeczy, których nie wolno, ale można.
I komu Crossie mamy donieść? Władzy, z którą się nie identyfikujemy i która na nas żeruje?
Oczywiście, że nakablowanie na ktosia to donosicielstwo, a co innego?
Ja mam na drugie imię "nieposłuszeństwo obywatelskie".
To znaczy, że ja bym nie doniósł.
I w zależności od relacji z ktosiem albo bym z nim pogadał (bo warto wiedzieć, dlaczego ktoś coś zrobił) albo odhaczyłbym jako niewartego uwagi.
Mam szansę na 3= ? :)))
A tak na poważnie to skoro nie mówisz o co chodzi, to trudno wyrokować. Znam ktosia, który hoduje majeranek (pozdrawiam). Dla siebie i znajomych. Czyn niewątpliwe niemoralny i niezgodny z prawem. I co z tego?
zobacz wątek
12 lat temu
~Manson the Forester