Widok

Dylematy moralne.

Dowiadujecie się że ktoś z waszego otoczenia popełnia czyn niezgodny z prawem i naganny moralnie.
Jak reagujecie?
Czy w takim przypadku powiadomienie właściwych osób/instytucji czyni nas donosicielami?
Czy zachowanie milczenia czyni nas współwinnymi?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na ile się orientuję w polskim KK, osoba mająca wiedzę o popełnieniu przestępstwa, ma ustawowy obowiązek złożenia zawiadomienia. Inaczej sama może odpowiadać karnie.
Co do typowych przestępstw, ze szkodą na czyimś mieniu, zdrowiu czy życiu, raczej nie miałbym skrupułów.
Z drugiej strony - z pewnością nie podpierdzieliłbym kogoś za np. lewe dochody czy przemyt - czyli czyny, gdzie poszkodowany jest wyłącznie Skarb Państwa ;)
Inna sprawa, jeśli dotyczy to czynów nagannych moralnie, ale nie kodyfikowanych karnie. Tutaj wychodzę z założenia, że nie mam kompetencji Supermana i nie do mnie należy prostowanie czyichś krętych ścieżek życia. Jeśli postępowanie danej osoby mi nie odpowiada, a jest ona mi w jakiś sposób bliska - mogę o tym z nią porozmawiać i/lub od niej się odsunąć. I tyle.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trudna sprawa.W zasadzie przestępstwo powinno być ukarane bo czymże byłoby prawo gdybyśmy go nie respektowali.Ale istotne jest jakie to przestępstwo,jakiej wagi,wobec kogo i jak bliska jest mi osoba która je popełniła.Czy byłabym donosicielem?W oczach ludzi ,którym karalny prawem czyn nie powinien być ujawniony zapewne tak.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podpisuję się pod sadylem

Wszystko zależy od "czynu"

Temat ciekawy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie dalo sie kliknac jednoczesnie popieram i nie popieram. "...czyny, gdzie poszkodowany jest wyłącznie Skarb Państwa ;)" - niestety wszyscy doplacamy do tego Skarbu, wiec im mniej oszukujacych, tym mniejsza dziura do zalatania. To tak jak popieranie tych, co nie kasuja biletow. Moze gdyby wszyscy kasowali to by byly tansze bilety. A moze jestem naiwny..
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Albo kilka limuzyn więcej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
no właśnie i to jest dylemat: "popieram, nie popieram" Przymorzanin ma rację i Art niestety też ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
> im mniej oszukujacych, tym mniejsza dziura do zalatania

O boska naiwności ;)
Dziura w budżecie nie bierze się z oszukiwania Skarbu Państwa ino z głupoty (lub częściej: świadomej złej woli) polityków.
Ktoś, kto zarobi "na czarno", nie odprowadzając podatku do skarbówki i ZUS-u i tak wyda te pieniądze, odprowadzając VAT (i często również akcyzę). A zrobi to z pewnością w sposób bardziej przemyślany i celowy niż zrobiliby to za niego urzędnicy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
no o to chodzi Sadyl - dylemat moralno - rozsądkowy :)
moralność karze płacić podatki i piętnować niepłacących, a rozsądek wie, ze Skarb Państwa i tak nas oszuka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak mawiał Szwejk: jest wiele rzeczy, których nie wolno, ale można.

I komu Crossie mamy donieść? Władzy, z którą się nie identyfikujemy i która na nas żeruje?
Oczywiście, że nakablowanie na ktosia to donosicielstwo, a co innego?

Ja mam na drugie imię "nieposłuszeństwo obywatelskie".
To znaczy, że ja bym nie doniósł.
I w zależności od relacji z ktosiem albo bym z nim pogadał (bo warto wiedzieć, dlaczego ktoś coś zrobił) albo odhaczyłbym jako niewartego uwagi.

Mam szansę na 3= ? :)))

A tak na poważnie to skoro nie mówisz o co chodzi, to trudno wyrokować. Znam ktosia, który hoduje majeranek (pozdrawiam). Dla siebie i znajomych. Czyn niewątpliwe niemoralny i niezgodny z prawem. I co z tego?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chyba wszystko zależy od tego, co taki ktoś zrobił bądź robi. A jak wsiada notorycznie po pijaku za kierownicę? Albo maltretuje rodzinę? Są sprawy i sprawki.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kiedyś zwróciłam uwage komus, ze wsiada po kilku głębszych za kółko, innej osobie,że jeździ bez prawa jazdy.
Zgadnijcie jak zareagowały te osoby........
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgaduję, powiedziały: szanowna koleżanko, zaiste nie są zbadane intencje dla których próbujesz się wtrącić w nasze czyny, nie mniej nie rób tego prosimy uprzejmie. No, może trochę lapidarniej. Byłem blisko? :)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trafiłeś Manson:))
Finał taki ze kontakt sie urwał.
Dodam, ze bez prawka osoba ta woziła swoje dzieci.
A finał tej historii zakończył sie interwencja policmajstrow, ale nie z mojej inicjatywy:) I tak zakończyła sie ta jazda bez trzymanki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeżeli zagrożone jest czyjeś życie, zdrowie czy bezpieczeństwo, to nie wachałabym się przeszkodzić w tym,wychodząc na przeciw, czy w ostateczności powiadamiając odpowiednie służby.
Natomiast, jeżeli, ktoś robi coś niezgodnego z prawem, ale nie wyrządza krzywdy fizycznej ani psychicznej, to zwisa mi to za przeproszeniem, czy sąsiad płaci podatki, czy pracuje na czarno, naprawdę nie moje życie, nie moja kasa i nie moja broszka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
mamo b całe szczęście, że nie wypadkiem i śmiercią dzieci i jeszcze paru osób na drodze.
Mi się zdarzało interweniować kontakt nie tylko się urwał ale zostałam też wrogiem nr jeden kiedy to szanowny kierowca -zawodowy- stracił prawo jazdy i chleb przeze mnie
Dla mnie zawsze pijak za kierownicą będzie mordercą, a przeciw majerankowi na własny użytek nic nie mam
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
M30+
jak najbardziej masz rację. Są sprawy na które przymknę oko np. lewe dochody, czy przemyt. Ale nie przejdę obojętnie nad przemocą domową czy pijanym kierowcą. Wtedy mogę być uznawana za donosicielkę ale może uratuję tą interwencją komuś życie lub zdrowie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak ale do tego dochodzi jeszcze to, na ile bliska jest nam dana osoba. O wiele łatwiej będzie nam zwrócić komuś uwagę lub "donieść" na kogoś obcego niż np. na członka rodziny. Dlatego tak jak napisał @mmm, nie można gdybać bo nigdy nie wiadomo jak się zachowamy w danej sytuacji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Doniosłam na kuzyna i byliśmy zżyci niema jak rodzeństwo z racji tego, że praktycznie wychowywaliśmy się na jednym podwórku.
Decyzja była trudna bo sytuacja powtarzał się tamtego dnia jednak coś zaskoczyło to był impuls lub przeczucie. Nieudało mi się zabrać mu kluczyków do jego żony nic nie docierało. Dlatego zadzwoniłam na policję i doniosłam i zrobiłabym to jeszcze raz. Wtedy była złość plucie na mnie, ale myślę, że całe zajście pomogło ich rodzinie bo jego żona w końcu ogarnęła się zrobiła prawko poszła do pracy, on przestał pić pracę znalazł inną i o ironio lepszą .
Szkoda, że kontakt się urwał, jednak mogło dojść do wypadku w którym ucierpiałoby może nie pięcioosobowa rodzina ale dodatkowo jeszcze inni użytkownicy drogi.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Są 2 możliwości:
1- nasz winowajca wie, że źle postąpił, wstydzi się swojego czynu i zrobi wszystko by zadośćuczynić. Wtedy nikogo bym nie zawiadamiała tylko dopilnowała by winowajca naprawił swój błąd.
2 - nasz winowajca ma na wszystko wylane, nie poczuwa się do winy i jedyne czego pragnie to uniknąć kary.
Piętno "donosicielstwa" jest artefaktem minionego systemu.
Nie ma czegoś takiego jak donosicielstwo. Jeśli ktoś łamie prawo to czemu ty masz na to oko przymykać? To jak ciche poparcie dla dalszej eskalacji. Przestępstwo bez kary działa bardzo demoralizująco, nie tylko na osobę nieukaraną, ale też na ludzi dookoła, bo widzą że można ....
Zachowanie milczenia czyni współwinnym, nawet jeśli nie prawnie to moralnie.
Będąc bezczynnym a mając wiedzę to tak jakbyś pozwalał na to...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam sie z Kocio:)

Kiedyś byłam w takiej sytuacji właśnie. Bliska mi osoba nadużywała alkoholu.
Robiła krzywdę sobie i swojej rodzinie.
Interweniowalam bardzo ostro i udało sie wyciągnąć ją z pijanstwa.

Ja wychodzę z założenia ze cyt. Zachowanie milczenia czyni współwinnym, nawet jeśli nie prawnie to moralnie. Coś trzeba zrobić jeśli oczywiście mam taką możliwość. I zależy to od okoliczności.
Bo nie doniosę na sąsiada, ze pracuje na czarno, albo przemyca fajki.itp.

Ale zadzwonie na policje, gdy bije swoje rodzine. Lub jeździ po pijaku.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szanowny szeryfie Kocio, Manson:
1. jeździ bez zapiętych pasów,
2. bije w mordę ludzi, których uważa za wrednych i przy których nie zdzierży,
3. jak ma zamiar użyć to posiada majeranek,
4. notorycznie przekracza dozwoloną prędkość,
5. dopuszcza do nie składania sprawozdań finansowych w terminie zakreślonym,
6. sprzedaje (co prawda sporadycznie) wyroby alkoholowe własnej produkcji bez znaków akcyzy i bez rozliczania tego podatku,
7. zdarza mu się wycinać drzewa bez stosownego zezwolenia,
8. dopuszcza do pracy z piłą ludzi bez przeszkolenia bhp,
9. nie zgłasza naruszenia prawa przez osoby trzecie,
no mogę jeszcze trochę powymieniać.
Nie ma szeryf wrażenia, że w zasadzie to wszyscy oprócz władzy powinni gnić w pierdlu?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Myślę Manson, że Kocio inne winy miała na mysli:))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też tak myślę, ale wszystkie wymienione przez mnie czyny wypełniają kryteria Crossa, są i niemoralne, i zabronione prawem :)))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Manson
"w zasadzie to wszyscy oprócz władzy powinni gnić w pierdlu"

a władza to co? lepsza? nie jeden ma bardzo dużo za uszami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Drogi Mansonie z lasu.
Przestępstwo a wykroczenie to całkiem coś inego.
1. To tylko wykroczenie
2. To obrona konieczna
3. naganne ale nie nielegalne, chyba że dzieci tym częstujesz :p
4. To wykroczenie, o ile nie powodujesz realnego zagrożenia to co to szkodzi?
5. To też tylko wykroczenie
6. Też nie przestępstwo, a nawet legalne w wielu krajach...
7. To też tylko wykroczenie
8. To też tylko wykroczenie. Ale tu mam uwagę. Dajesz kolesiowi piłę do rąk, bez pokazania jak to działa. Gość spędza całe życie bez dłoni, nawet po d..ie się nigdy nie podrapie..i jak się byś z tym czuł?
9. Ha! " naruszenia" ! Jeżeli to naruszenie ciebie nie dotyka to po co zgłaszać, a jakby ktoś tobie naruszał to już byś się raczej wtrącił, prawda?

Manson, gdyby wszyscy tylko takie naruszenia jak ty mieli na sumieniu to świat byłby piękny i niewinny jak niemowlę :)))
Za naruszenia nie idzie się do więzienia tylko pieniążki za karę płaci...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Manson...Twoje "przestępstwa" nie są tak ogromnej wagi,żeby na Ciebie donieść bo dotyczą przede wszystkim Twojej osoby ale gdybyś zauważył,że np. jest molestowane dziecko to też "przymknąłbyś" na to oko?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie, nie przymknąłbym. Dałbym w mordę, obiecał, że dam po wielokroć za każdym razem, jak uznam, że powinienem.
Ale nie doniósłbym, bo nikt z tym nic nie zrobi, a ja wolałbym mieć pedofila na oku i wiedzieć, kto to jest, niż wciąż i ciągle podejrzliwie przypatrywać się wszystkim.

Moi drodzy, żyjemy w czasach gigantycznego kryzysu autorytetów i sprzedajności władz.
System donosicielstwa jest skuteczny tam, gdzie ludzie kierują się autorytetami. Nie broją, bo wiedzą, że to jest złe i nie akceptują wewnętrznie tego stanu rzeczy. I tam donosi się na tych, co są niereformowalni i przez to zagrażają społeczności.
Natomiast w naszych warunkach sprawiedliwość trzeba brać we własne łapki.
Zresztą sprawiedliwość to nie jest dobre słowo. Swoje życie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Manson....i myślisz,że "danie w mordę" sprawę załatwi?Gość wyjedzie i gdzie indziej będzie się "zabawiał",będziesz go śledził?Poświęcisz swój czas i życie dla jednego pedofila?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się Inko.Samo przylanie w mordę to mało moim zdaniem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A moj mąż kiedyś dał w mordę takiemu jednemu co lapy na kobiety podnosił. I sie skończyło:))A ślad tego delikwent nosi do dziś heheh
Jak widać nieraz dziala.

I tu zgadzam sie z Mansonem. Nasze prawo to żadne prawo i nieraz trzeba brać tzw sprawiedliwość we własne ręce.

Jak ktoś ma stały system moralności to nie broi.
Jak jest kryzys autorytetow to każdy robi co mu sie podoba bo może.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mamo b,mój mąż za czasów studenckich też dał jednemu w mordę na dyskotece i nie pamięta co się dalej działo.Potem tylko z opowiadań;-)
Jak się komuś daję w mordę,to trzeba potem liczyć się z tym,że można samemu oberwać
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak, i to jest sprawiedliwe.

Teraz będę niefajny: jeżeli będę świadkiem molestowania to zareaguję, tak jak napisałem. Ale troszczyć się będę tylko o tych, których uznam za bliskich. Nie będę pilnował, czy pedofil robi krzywdę innym dzieciom, bo inne dzieci mają swoich rodziców i niech ich rodzice ich pilnują. Natomiast każdemu, kto zechce słuchać powiem co zrobiłem i dlaczego. A pilnować będę własnego dziecka.

Z wiary we władze ludową wyrosłem w wieku nastoletnim. I tak jakoś póki co daję sobie radę, czego i Wam wszystkim życzę. Bo prawda jest taka, że nikt za Was nie zrobi tego, co zrobić trzeba.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Prawo pięści - jeśli już - zawsze powinno być ostatecznością, gdy inne środki nie wystarczają
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Manson the Forester
a jestes w stanie pilnowac i troszczyc sie o swoje dziecko 24/7/365?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka--------heheheheh, sorry, ale usmiałam sie bardzo:))))
Twój małżonek sie przeliczył jak widzę:)))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
wiesz Manson, nieraz trzeba zatroszczyć sie i o innych:))Jeśli wiesz, ze dzieje sie krzywda i możesz coś zrobić.
np. robić kanapki głodnemu dziecku, bo ma biedę w domu. Nawet jesli ta bieda jest spowodowana pijaństwem rodziców. Bo nikt nie może być głodny. Bo dzieciak niewinny temu ze stary chleje, albo temu ze tzw. system jest niewydolny.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mamo b, żeby wymierzyć sprawiedliwość, to należy być trzeźwym i trzeźwomyślącym...
A Twój mąż zaiste to bohater:-)))))))))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@mama b

Nie ośmieszaj męża Graszki, skoro nie wiesz jak było. Na twojego męża jak przyjdzie dwóch z odsieczą, też byś powiedziała że się przeliczył?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mamo b, to ze danego dziecka rodzice chleją i są niezaradni, to oznacza że trzeba się ostro wziąć za rodziców. Czasem nawet zgłosić sprawę do mopsu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sam, dziękuję:-*
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ok sam.:))

Sorry Graszka, jeśli Cie uraziłam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Graszka------- jeśli sprawa jest zgłoszona, rodzice pod kuratelą a i tak chleją to co?
Myślisz, że od razu dzieciaki im zabiorą?
Czy raczej dalej będą wspierać dając zapomogi??

Nasze prawo jest w tej kwesti tak nieudolne, ze sie w głowie nie mieści.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
No trzeba być trzeźwym zaiste:))))

a moj mąż zrobił to co do niego należało.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mamo b, nie miałam nigdy z takimi sprawami do czynienia, wiem tylko od kuzynki, która jest rodziną zastępczą, że wystarczy, że urząd dostanie zgłoszenie, a najlepiej kilka zgłoszeń na piśmie plus dowody w postaci zebranego wywiadu od szkoły, sąsiadów itd, to radykalnie reagują i podejmują kroki.
Co innego gdy głodują dzieci z powodu pijaństwa rodziców, a inną sprawą jest niepełnosprawność czy niewystarczające środki finansowe.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamo b, przylanie w mordę to przemoc.
Niewiem czy przemocą można zwalczyć przemoc...Raczej wiem, ze agresja rodzi agresję
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
A ja wiem Graszka, ze niektorzy reagują tylko na wytlumaczenie ręczne, ot taka refleksja.

A przylanie w mordę w słusznej sprawie to wg. mnie nie jest przemoc, a niekiedy ratunek.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oczywiście ze ratunek, zwłaszcza w obronie własnej, lub gdy ktoś inny stanie w opałach
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Manson....czyli niech każdy pilnuje swojego nosa i podwórka:(...nie rzecz w pilnowaniu ale w reakcji na krzywdę,która dzieje się na naszych oczach.Reakcji ,która zadośćuczyni krzywdzie i pozwoli zapobiec kolejnej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Absolutnie zgoda.
Tylko moja reakcja skończy się daniem w papę i monologiem, a Twoja ???
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zrobiłabym wszystko co w mojej mocy żeby przestępca znalazł się tam gdzie znaleźć się powinien.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ale możesz nie mieć tej mocy. Wystarczy, że ma grubo w portfelu i niewiele możesz, niestety. A na pewno znajdzie się paru świadków, którzy powiedzą co innego. A może i jaki vip poręczy. Raczej Ci się nie uda, nad czym osobiście ubolewam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak,zgadzam się,tylko,że tematem naszej rozmowy jest reakcja w sytuacji gdy ktoś z bliskich dokonuje przestępstwa.Napisałam,że jednym z czynników który spowoduje "doniesienie" na tę osobę jest waga czynu.Tak więc,czasem wystarczy dać w mordę czy zbluźnić ewentualnie przedyskutować problem a czasem trzeba zareagować mocniej,i nie ma dla mnie wtedy znaczenia jak bliska jest mi ta osoba bo chociaż kocham to wiem,że to co uczynił jest potworne i zasługuje na karę.To jest oczywiście tylko mój punkt widzenia:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Manson the Forester
jak rozumiem, twoja cisza w odpowiedzi na moje pytanie, oznacza ze jestes w stanie permanentnie i bez ustanku przypilnowac tych, ktorzy zaliczaja sie do grona twoich bliskich?

a tak na marginesie, myslisz ze ten ktory ma, wspomniany przez ciebie gruby portfel, nie jest w stanie wynajac kilku(nastu) sprawnych, zdecydowanych, umiesnionych.... chlopcow, ktorzy odplaciliby sie tobie tym samym, z nawiazka?
strasznie splaszczasz dysksuje probujac udowodnic, ze agresja jest rozwiazaniem na wszystko. a tak naprawde stawiajac sie ponad prawem, sam automatycznie przechodzisz na ta druga strone...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Moja cisza oznacza, że nie mam nic do powiedzenia w tej kwestii.
Nie tak bowiem postrzegam pilnowanie bliskich.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ty masz swoje poglądy, a ja swoje.
Nikt nikogo nie przekonał.
Fajnie, że umiemy to znieść i wciąż się szanować :)
Pokój.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oczywiście Manson:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Manson the Forester
masz racje, kazdy ma prawo do swoich przekonan :)
w takim razie na koniec powiedz prosze, jak sie zaopatrujesz na sytuacje w ktorej ktos z twoich bliskich doswiadcza (trzymajac sie meritum) molestowania, a tlum ludzi wokol pozostaje bierny, udajac, ze nic sie nie dzieje, bo to twoj interes a nie ich?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Muszę przyznać że dyskusja się bardzo fajnie rozwinęła. I cały wątek jest merytoryczny. ;)

Manson Twoje obywatelskie nieposłuszeństwo odbieram (bez obrazy) jako zwyczajną pozę. Czy gdyby komuś z twoich bliskich - jak napisał mmm - działa się krzywda a świadkowie nie chcąc zostać donosicielami popełniliby czyn zaniechania, dalej pozowałbyś na buntownika z lasu uznając że postąpili właściwie?

Zakładając ten wątek celowo wyraziłem się bardzo ogólnie. Wiadomo że nie chodziło mi o tę odrobinę majeranku na własny użytek (choć nie popieram zażywania narkotyków) czy wydymanie państwa na podatkach (podobno okraść złodzieja to nie grzech ;-]) tylko o czyny niosące ze sobą ofiary. Przecież w przypadkach przestępstw przeciwko życiu, zdrowiu czy mieniu zawsze ktoś jest poszkodowany. Mam wystarczająco dużo empatii żeby potrafić wczuć się w położenie ofiary przestępstwa i wystarczająco dużo kręgosłupa moralnego żeby być w stanie zareagować nie zasłaniając się obrzydzeniem dla donosicielstwa. Ponadto uważam że zaniechanie czyniłoby mnie współwinnym.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
@Cross
"Mam wystarczająco dużo empatii żeby potrafić wczuć się w położenie ofiary przestępstwa i wystarczająco dużo kręgosłupa moralnego żeby być w stanie zareagować nie zasłaniając się obrzydzeniem dla donosicielstwa. "
zgadzam się z Tobą, ale w społeczeństwie raczej jest znieczulica społeczna, a donosicielstwo jest raczej powszechniej stosowane w sytuacjach gdy z zazdrości są donosy np. do Urzędu Skarbowego
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przyjacielu Cross, odbieraj jak uważasz, nic mi do tego.
Jeżeli z moich wypowiedzi utkałeś obrazek, w którym widzisz mnie popierającego brak reakcji - o czym mam z Tobą rozmawiać?
Ja nie mam problemu z hierarchią własnych wartości, mam problem z ufnością społeczną.
Jak będziecie mierzyć interlokutorów własna miara zajdziecie do siebie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
@Cross
ciezko okreslic swoje zachowanie 'na sucho', w hipotetycznej sytuacji, nie znajac konkretnych okolicznosci i kontekstu. dodatkowo, dzialanie czlowieka, gdy juz sie znajdzie w okreslonej sytuacji, w zdecydowanej wiekszosci, rozni sie diametralnie, od tego jakie sobie wyobrazil, a nawet zaplanowal. nie wspominajac o tym, ze przy kolejnej okazji, nauczony poprzenim doswiadczeniem, moze postapic wedle calkowicie odmiennego algorytmu.
innymi slowy, nie da sie precyzyjnie okreslic, co by bylo gdyby.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Prawda jest również taka, że ludzie boją się powiadomić odpowiednie służby, bo boją się zemsty ze strony oskarżonego.
Jeżeli ktoś jest np. Ofiarą przemocy, a sprawcą jest osoba, która jest w opinii publicznej czy w towarzystwie uważana za osobę spokojną, przyjacielską, to ofiara boi się, ze sprawca zemści się, oraz nikt jej nie uwierzy i zostanie wyalienowana ze środowiska,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj Graszka ja zostałam wyalienowana i jak na razie to dobrze na tym wychodzę.
Nie spotykam sie np. z toksycznościa ze strony tych osob.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Można zgłosić problem anonimowo przecież
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sam, wbrew pozorom, nie zawsze daje się anonimowo. Jeżeli przestępstwo jest naprawdę ciężkie np. Molestowanie seksualne, to sprawa trafia do sądu i tam jako oskarżyciel, czy świadek, nie jest anonimowy.
Kiedyś byłam świadkiem w takiej właśnie sprawie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Molestowanie bardzo ciężko udowodnić, wiec ktoś kto to zgłasza albo nie wie co robi, albo kieruje sie emocjami.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz co Sam, wszystko zależy od tego ile i jak wiarygodni są świadkowie, jak ciężkie były te czyny i od tego czy sprawca się przyzna czy nie.Jednak w tym przypadku, nie ma czegoś takiego jak anonimowość
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
W takiej sytuacji nie ma. Sprawca może sie nie przyznać i d*pa będzie z oskarżenia. Ale to nie w tym temacie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sam, mi nie chodzi o istotę sprawy. Poruszyłeś temat anonimowości, to Ci odpowiadam na konkretnym przypadku ze nie ma. To wszystko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No przyznałem ci rację, ze w takiej sytuacji nie ma ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem mamo b, ale pomyśl o tym, ze gdyby nie Ty, to być może nie byłoby tych ludzi na świecie, choćby za cenę wyalienowania przez bliskich:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka, na pewno nie byłoby ich już na świecie.

A wyalienowanie to skutek uboczny ich glupoty. Nie ma na to lekarstwa.
Mi tam jest dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamo b, nie sądzę żeby Ci było z tym dobrze, bo wiem ze taka nie jesteś...
Jesteś ciepłą rodzinną osobą i gdyby te osoby przemyślały to wszystko i podałyby Ci rękę, to automatycznie wybaczylabyś to wszystko. Tak uważam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka, ja już dawno wybaczyłam:))

ale to nie znaczy, ze chce utrzymywać kontakt z osobami, ktore dzialaja na mnie i moją rodzine toksycznie, źle i destrukcyjnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak mamo b, wszystko zależy od tego jakimi są ludźmi i czy rzeczywiście ich przemiana byłaby możliwa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cross,---temat jest jak najbardziej na czasie:)))
Ostatnio zginęła kobieta w ciąży i jej mąż w wypadku samochodowym, spowodowanym przez pijanego kierowcę bez prawa jazdy.
Wszyscy w jego wsi wiedzieli że jeździ po okolicy na podwójnym gazie bez dokumentu. Ludzie z tamtych rejonów bali się jego braci i całej licznej rodziny. Nikt nie zgłosił tego na Policję. Dopiero gdy stała się tragedia...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też się zastanawiałam co ja w takiej sytuacji mogłabym zrobić...
Nasze służby działają opieszale i niewydolnie, zwłaszcza jak trzeba sobie zadać trud by złapać kogoś za przysłowiową rękę.
Gdyby u mnie na wiosce jeździł taki burak, pal licho że bez dokumentu ale do tego pijak, to chyba poszłabym śladem Mansonowym, kupiła kominiarkę i pograła w bejsbola z przednią szybą.
Szybko, skutecznie, anonimowo :)))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też uważam,że w tym przypadku znacznie skuteczniejszym niż doniesienie będzie próba unieszkodliwienia pijaczyny choćby rozbijając tę szybę ale są sytuacje groźniejsze,którym własnymi siłami nie zapobiegniemy:(Mało tego,wymierzając samemu sprawiedliwość trzeba się liczyć również z konsekwencjami,które mogą okazać się całkiem poważne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dotychczasowa dyskusja dotyczy poważnych przestępstw. Większość wypowiadających się zareagowałaby na takie czyny (co prawda w różny sposób) i nikt nie pozostałby obojętny. To dobrze o was świadczy. ;)

A co w przypadku spraw bardziej błahych? Ktoś z waszych współpracowników okrada pracodawcę. Wy nic na tym nie tracicie więc można uznać że to nie wasza sprawa. Powiadomienie szefa to donosicielstwo? Milczenie to moralny współudział?
Ktoś demoluje sąsiadowi samochód. Wy wiecie kto. Mówicie właścicielowi zdemolowanego auta? Powiadamiacie Policję? Nie robicie nic?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Ktoś demoluje sąsiadowi samochód. Mówicie właścicielowi zdemolowanego auta?

Nie, bo przecież jest pijakiem molestującym małych chłopców i złodziejem ^^
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
> Mówicie właścicielowi zdemolowanego auta?

Cross.. wszystko zależy od sytuacji. W przypadku niektórych sąsiadów czasami chciałoby się flaszkę wandalowi postawić a nie donosić :D
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cross, pewnie pod pojęciem okradania swojego pracodawcy, masz na myśli to, jak ktoś z biura wynosi do domu papier do drukarki czy lekarz leczy prywatnie, używając sprzętu i leków szpitalnych, pielegniarka wynosząca z pracy gaziki i wodę utleniona,albo pani pracujaca w sklepie podjada cos nie płacąc za to....
Wiesz, ja uważam, że sama nie powinnam zabierać nic z pracy, nie robię tego(co nie oznacza ze mi się nie zdażyło po uprzedniej konsultacji z przełożonymi)
Pilnuje swojego nosa...zazwyczaj nie mam czasu na to, żeby patrzeć drugiej osobie na ręce. Niestety również milczę w takich sprawach, ponieważ uważam, że co innego jest wynoszenie z pracy bardzo drogich rzeczy, lub pieniędzy, a co innego jakiegoś drobiazgi, który kosztuje grosze.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
To musisz mieć złych sąsiadów. ;)

Graszka w dużej firmie drobiazg kosztujący kilka złotych x liczba dni pracujących x liczba pracowników = duża strata dla pracodawcy. Ok ale skupmy się na kradzieżach mienia pracodawcy wartości kilkuset złotych. Kradzieże długopisów itp. zostawmy w spokoju.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sam ma złych sąsiadów, dlatego my nie możemy tam być:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co u Sama ? przepadł na pięć dni, czy będzie się jednak odzywał czasem ? ;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
@ Cross
i znów dylemat moralno - rozsądkowy :) moralność każe zawiadomić o sprawie, a rozsądek mówi, ze będę donosicielem. A jak wiadomo donosicielstwo w naszej kulturze i tradycji jest źle postrzegane, zatem niemoralne...
i jak tu zająć jedno konkretne stanowisko ?:)
to wszystko zależy juz tylko od konkretnego przypadku - nie da się uogólnić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
"...to wszystko zależy juz tylko od konkretnego przypadku - nie da się uogólnić."

Chodzi o to że jak złodzieja lubisz to nie doniesiesz?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
chodzi o to, że jak pracodawca jest fair człowiekiem to doniosę ( oczywiście o ile mem 100% dowody, na bazie podejrzeń tylko - nie było tematu) ale jak pracodawca jest wart tyle samo, ile złodziej , no cóż : jak Kuba Bogu, tak... Bóg kule nisi. ;):)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja przyznam, że nigdy nie byłam w takiej sytuacji...
Niewiem czy bym poszła bezpośrednio do przełożonych, ale znając siebie,zaczęłabym obmyślać plan z innymi pracownikami, żeby stworzyć taką pułapkę lub wymusić sytuację w której pracownik złodziejaszek wpadnie po prostu, a pracodawca sam zauważyłby, kto stoi za zanikaniem drogich rzeczy z firmy:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gdyby to był ktoś, kogo lubię - poprosiłabym żeby kradł tak, żebym ja tego nie widziała :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
W myśl zasady że wystarczy problem zignorować to na pewno zniknie?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka ja też nie byłam, teoretyzuję tylko :) co by było gdyby - jak postąpię w rzeczywistości - mogę sama siebie zaskoczyć ;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tak k.a, a potem z tego ukrywania wyjdzie tak, ze pracodawca obetnie Wszystkim pieniądze z pensji i wszyscy ucierpiał, bo " nie widzieli jak kolega/koleżanka kradnie"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja przyłączam się do zdania większości. Ciężko stwierdzić jednoznacznie. Nigdy do końca nie wiemy, jak się zachowamy póki nie znajdziemy się w danej sytuacji.
Czy bym doniosła na kogoś kto wynosi papier, czy długopis? Nie, wiem, że to kradzież, jak każda inna, niemniej jednak myślę, że gra nie warta świeczki. Co najwyżej zwróciłabym uwagę danej osobie. Kradzież większego kalibru - myślę, że bym zgłosiła, chociaż głowy nie daję.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
problem nie zniknie, ale odniosłabym się do tematu w sensie, ze nie jest mój ten problem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
"problem nie zniknie, ale odniosłabym się do tematu w sensie, ze nie jest mój ten problem."

Tylko teoretycznie. Sytuacja może rozwinąć się tak że pracodawca dowiadując się o kradzieżach dojedzie do wniosku że wszyscy współpracownicy złodzieja też pewnie kradli albo przynajmniej o kradzieżach wiedzieli co czyni ich współwinnymi i wszystkich zwolni.

A poza tym co z zasadami moralnymi?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlatego cały czas podkreślam, ze teoretyzowanie zdaje sie być proste, ale co rzeczywistość na to, trudno wyrokować:)

jak pracodawca jest gnojkiem , a złodzieja lubię - to będę sie modliła zeby sie nie wydało ;):D)) i zeby sie podzielił;) :D))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
żyjemy w takich czasach, ze momentami godność trzeba "schować do kieszeni" :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Właśnie dlatego mamy takie czasy---bo dużo ludzi ma w wielkim poważaniu swoją godność.Dlatego nie zamierzam brać przykładu.
Niekiedy ambicje człowiek zmuszony jest chować,ale wartość swoją każdy powinien znać
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
O co kaman? Kradzież to kradzież. Bierzesz nie swój długopis, ryzę papieru, gadasz w sprawach prywatnych z telefonu służbowego, przeglądasz w robocie fejsika, podjadasz dwa winogronka rozkładając towar to jesteś złodziej i tyle.

Moja filozofia jest prostacka: ostrzeżenie, a jak nie pomoże to w mordę.
Nie widzę powodu zawracać głowy szefowi takimi pierdołami.

I nie opowiadajcie mi o tym, że to mało kulturalne. Kobiety podejmują decyzje kierując się emocjami, a faceci logiką. I bardzo sorry, ale ja myślę, że wiem jak do faceta trafić z argumentacją.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak sobie myślę, a co ze ściąganiem plikow z neta np. z torrentów??
Dozwolone przez prawo, ale czy etyczne?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mamo b, skoro dozwolone przez prawo, to znaczy że to nie kradzież o której tutaj mowa
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeśli trafisz na faceta Manson - to zrozumie. Ale w ostatnim czasie jakoś tak mało mężczyzn...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tak Graszka, ale co z etyką? Czy to moralne ściągać np filmy?

Kradzież jest kradzieżą przecież.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka , ja też staram się być wierna zasadom, szanuję swoja godność, chcę chodzić dumna, z podniesiona głową - ale nie zawsze sie da. Prostym przykładem są rzeczone podatki - mieszkam z partnerem, ale rozliczam sie jako samotna matka. no coments :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
chociaz w tym roku jestem rozgrzeszona, bo za późno złożyłam PIT i musiałam rozliczyć sie odrębnie :) kilka stówek w plecy - ale mam szansę na niebo ;):D)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
@Manson the Forester - cały czas piszesz o przywaleniu w mordę i że do faceta tak można trafić z argumentacją, a co jak tym kimś jest kobieta??? Też jej przywalisz w mordę?
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Przecież tyle razy pisałaś, ze nie utożsamiasz się z mianem samotnej matki,że nie czujesz się samotną matką? A jeśli chodzi o kasę to jest już inaczej?
Oj K.a oj oj oj
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Graszka - nie wiesz jak to jest??? jak akurat wygodniej. Poza tym skoro .k.a. ma partnera to nie jest sama, nie jest z ojcem dziecka, ale nie wychowuje dziecka sama, przynajmniej jeżeli ma normalnego faceta, to powinien jej w tym pomagać.
A to już nie jest bycie samotnym rodzicem. Ale to temat z innego wątku ;-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Majka---jakby nie patrzeć, również dylemat moralny:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Moja filozofia jest prostacka: ostrzeżenie, a jak nie pomoże to w mordę."

Już widzę sytuację w której złodziej po tym jak dostał w mordę biegnie na Policję i składa doniesienie o pobiciu. Wtedy mimo że facet dostał w mordę w słusznej sprawie przyjdzie Ci beknąć za to pobicie. Co wtedy? Druga sytuacja jaka przychodzi mi do głowy to taka w której złodziej jest twardy i w mordę ostatecznie dostajesz Ty. Co wtedy? No i trzeci wariant: złodziej to złodziejka. Co na to Twoja prostacka (jak sam to ująłeś) filozofia?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Majka, kobiety jeszcze nie uderzyłem, ale w dobie gender czemu by nie? :)))

Cross, no czasem trzeba wybrać jakieś tam ryzyko. Nie spotkałem jeszcze złodzieja, który po ostrzeżeniu dalej by kradł, a jak dostanie w papę leciał kablować. Wszystko przede mną.
Ja tam nie jestem taki wyrywny do bicia, bicie to ostateczność. Ale w dobie zniewieściałego (przepraszam Panie) społeczeństwa jasne, logiczne i precyzyjne zasady nie istnieją. Wszystko jest zamazane i przez to każdy pogibany społecznie próbuje się usprawiedliwiać.
I na koniec, jakbym akceptował społeczeństwo, to nie mieszkałbym w głuszy. Ja akurat jestem nieprzystosowany i mam tego pełną świadomość.

I jeszcze jedno - nie jestem szeryfem. Mówię o sytuacjach, które jakkolwiek mnie dotyczą. To czy ktoś okrada sąsiada czy optymalizuje podatki wisi mi zwiędłym kalafiorem, nie moje małpy, nie mój cyrk.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlatego o tym wspomniałam Graszka, ze są sytuacje kiedy działam niezgodnie z zasadami ale dla dobra sprawy.
Majka mój syn jest juz duzy (14l) i nie potrzebuję pomocy, a kiedy był malutki ( do 6 roku życia ) byłam sama. Jedynym wsparciem był ojciec dziecka, z którym nie mieszkałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Graszka , ale z drugiej strony Ty możesz się rozliczyć z mężem, a ja z konkubentem nie mogę... to korzystam na tym, ze rozliczam się z dzieckiem. Nie wiem czy az taka gruntownie zła jestem...?;):)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
K.a, jesteś okrutnaaaaaa!!!!
Nie no co Ty:-)))))))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
pięknie! teraz mnie do więźnia wsadza! ;)D) po IP dojdą gdzie mnie szukać i jak nic "pójdę siedzieć" ! ;D))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cross- jeśli sąsiad cwaniak oszust wiem, że jest pracodawcą który wyzyskuje kombinuje zatrudnia śmieciowo. Pozwalam działać frustratom jeśli sąsiad przyzwoity chłopina to wzywam policję lub go powiadamiam o fakcie .

Miało być to odpisem do posta wyżej, a znalazło się na dole
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
@ Graszka "A jeśli chodzi o kasę to jest już inaczej?"
@ Majka "jak wygodniej??? "

zwróćcie uwagę, ze to nie są pieniadze, które ja wyciagam od urzędu, tylko takie, których nie daję urzędowi. czyli czysty myk podatkowy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
@k.a. - to nie chodzi o to, bo akurat bardzo dobrze wiem, na czym polega odliczenie na dziecko. Ogólnie rzecz biorąc, mówiąc w skrócie chodzi o kasę. bardziej chodziło o to, że piszesz, iż nie jesteś samotną matką, ale w momencie, gdy masz z tego większa kasę (bo masz) to już nią jesteś...
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
"pracodawca dowiadując się o kradzieżach dojedzie do wniosku że wszyscy współpracownicy złodzieja też pewnie kradli "
Myślę że raczej nie powinno się stosować odpowiedzialności zbiorowej,a nie da się szablonu dorobić bo każdą sytuację trzeba traktować indywidualnie.Zależy to od zbyt wielu czynników żeby dało się uogólnić.

A tak jeszcze w sprawie tego podkradania i pracodawców,kto z was teraz jest w pracy?:-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak Majka, nie czuję ciężaru bycia samotna matką i nigdy nie czułam, nawet kiedy byłam sama z dzieckiem. ale korzystam z przywileju odliczenia i to jest łamanie zasad czyli dylemat moralny, Dokładnie to , o czym pisałam - chowanie dobrego imienia do kieszeni, bo wolę wydać te pieniądze na własne dziecko niz oddawać do urzędu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Wiecie co ,tak czytam to wszystko i dochodzę do wniosku,że wszyscy jesteśmy złodziejami;)i tak jak Manson napisał,każdy z nas za coś tam powinien siedzieć w pierdlu bo podobno na każdego jakiś paragraf się znajdzie;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
K.a-czyli kierujesz się dobrem dzieci
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@.k.a.
a czym sie rozni sytuacja, w ktorej jestes winna dwa jablka panu czesiowi z pierwszego pietra (czyli de facto te jablka sa jego wlasnoscia!), od tej gdy mu te jablka po prostu 'wyciagniesz' z koszyka, gdy idzie po klatce? zakladasz ze one bardziej przydadza sie twojemu dziecku niz sasiadowi ktory jest dla ciebie anonimowy, wiec czujesz sie w pelni rozgrzeszona?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mmm- K.a właśnie napisała,że godność chowa w kieszeni
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
mmm chodzi o to czy jak tak naprawdę jestem winna czesiowi, te jabłka , bo formalnie nie jestem - wg prawa jestem samotną matką ( zatajam fakt, ze mieszkam z partnerem, który z resztą nie jest ojcem mojego syna) i nie chcę zeby pieniądze, które mogę zatrzymać w portfelu wypłynęły z niego :)
więc to nie jest bezpośrednie złodziejstwo, tylko oszustwo. ciężar winy i kara są inne ;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
ale tylko na chwilę chowam Graszka :D))) w sprawach podatków ;):))

i niech pierwszy rzuci kamieniem ten, co jest bez winy ;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
.k.a. a wiesz ze wg. prawa podatkowego nie jesteś samotną matka??:))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamo b,dlatego bo żyje z konkubentem?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak mama b , o ile ujawnię, ze mieszkam z partnerem, a ja tego nie ujawniam, czyli oszukuję - o to cały czas chodzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Bo prawo oszukuje,jak może tu być a tu nie?W pit pisze o wspólnym gospodarstwie domowym właśnie po to żeby w takich sytuacjach nie odliczać:-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
dokładnie tak k.a.:))

Słowo konkubent kojarzy mi się z dawnych kronik kryminalnych z Gazet popołudniowych;pp
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
... i każdy z was powinien dostać ... w mordę
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Art--- w myśl zasady Co Kuba Bogu,to Bóg Kubie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale z drugiej strony prawo działa przeciwko mnie - bo:
1) mi nie wolno rozliczyć się wspólnie z konkubentem,
2) jak starałam się o kredyt, to moje dochody rozliczane były na dwie osoby, a nie na jedną - brali pod uwagę mojego syna, mimo, ze alimentów do dochodu nie doliczyli - i uznali, ze dochody są zbyt niskie do kwoty, o którą się starałam. Gdybym była bez dziecka dostałabym bez problemu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
no niestey mama b :) też mam złe skojarzenie, ale wg prawa tak brzmi nazwa partnera we wspólnym gospodarstwie domowym :) hahaha na szczęście nie mamy nic wspólnego z kronikami kryminalnymi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
oj k.a. przecież nie ma sprawiedliwości.......

prawo podatkowe sobie, banki sobie, prawo karne też sobie....i tak to sie kula ten nasz światek, a my w nim:)))

dlatego wielu kombinuje sobie.......
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
K.a:-) trzeba było zataić że masz dziecko;-)i powiedzieć że to Twój młodszy brat przyrodni;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mama b,sądzisz,że używając słowa konkubent,miałam na myśli tego z kronik kryminalnych?hahahaha:)))) ładnie mnie podejrzewasz:-D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka on nie był ze mną w banku, ale były rubryczki :) i jeszcze dopisek o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań :) to pomyślałam o dzieciaku, ze głupio mieć matkę za kratkami ;):D)))) hahaha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
jak zwał, tak zwał wiadomo o kogo chodzi, chociaż bardzo spodobało mi się określenie chyba TB "nie mąż"
a propo dylematów moralnych, to jak jeszcze trochę pomieszkam tu gdzie mieszkam, to przestanę mieć jakiekolwiek dylematy moralne ;))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak;-)Dlatego ja wszelkie formalności załatwiłam kilka dni przed porodem ha ha;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahaha ja na swojego mówiłam "nibymąż"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Kosmitko,Ty się nie nadajesz na potwora:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka, a może powinnam:))
może takim ludziom łatwiej w życiu hihihi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kosmitko piszesz jak jeden z forumowiczów:-)
Bądź taka jaka jesteś:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
chyba nie kosmitka, "potwory" maja większy problem sami ze sobą niż my z nimi :) Ty sie stresujesz tylko kiedy potwór Cie krzywdzi, a potwór cały czasv martwi sie czym nowym Ci dokuczyć.?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
nie martwcie się dziewczyny, mam silny kręgosłup moralny ;)))
po za tym wyznaje zasade że "nie rusz g..... bo śmierdzi" ;)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (205 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry