Widok

Dylematy moralne.

Dowiadujecie się że ktoś z waszego otoczenia popełnia czyn niezgodny z prawem i naganny moralnie.
Jak reagujecie?
Czy w takim przypadku powiadomienie właściwych osób/instytucji czyni nas donosicielami?
Czy zachowanie milczenia czyni nas współwinnymi?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie martwcie się dziewczyny, mam silny kręgosłup moralny ;)))
po za tym wyznaje zasade że "nie rusz g..... bo śmierdzi" ;)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
chyba nie kosmitka, "potwory" maja większy problem sami ze sobą niż my z nimi :) Ty sie stresujesz tylko kiedy potwór Cie krzywdzi, a potwór cały czasv martwi sie czym nowym Ci dokuczyć.?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Kosmitko piszesz jak jeden z forumowiczów:-)
Bądź taka jaka jesteś:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Graszka, a może powinnam:))
może takim ludziom łatwiej w życiu hihihi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kosmitko,Ty się nie nadajesz na potwora:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahaha ja na swojego mówiłam "nibymąż"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
No tak;-)Dlatego ja wszelkie formalności załatwiłam kilka dni przed porodem ha ha;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak zwał, tak zwał wiadomo o kogo chodzi, chociaż bardzo spodobało mi się określenie chyba TB "nie mąż"
a propo dylematów moralnych, to jak jeszcze trochę pomieszkam tu gdzie mieszkam, to przestanę mieć jakiekolwiek dylematy moralne ;))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka on nie był ze mną w banku, ale były rubryczki :) i jeszcze dopisek o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań :) to pomyślałam o dzieciaku, ze głupio mieć matkę za kratkami ;):D)))) hahaha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mama b,sądzisz,że używając słowa konkubent,miałam na myśli tego z kronik kryminalnych?hahahaha:)))) ładnie mnie podejrzewasz:-D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
K.a:-) trzeba było zataić że masz dziecko;-)i powiedzieć że to Twój młodszy brat przyrodni;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj k.a. przecież nie ma sprawiedliwości.......

prawo podatkowe sobie, banki sobie, prawo karne też sobie....i tak to sie kula ten nasz światek, a my w nim:)))

dlatego wielu kombinuje sobie.......
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
no niestey mama b :) też mam złe skojarzenie, ale wg prawa tak brzmi nazwa partnera we wspólnym gospodarstwie domowym :) hahaha na szczęście nie mamy nic wspólnego z kronikami kryminalnymi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ale z drugiej strony prawo działa przeciwko mnie - bo:
1) mi nie wolno rozliczyć się wspólnie z konkubentem,
2) jak starałam się o kredyt, to moje dochody rozliczane były na dwie osoby, a nie na jedną - brali pod uwagę mojego syna, mimo, ze alimentów do dochodu nie doliczyli - i uznali, ze dochody są zbyt niskie do kwoty, o którą się starałam. Gdybym była bez dziecka dostałabym bez problemu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Art--- w myśl zasady Co Kuba Bogu,to Bóg Kubie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
... i każdy z was powinien dostać ... w mordę
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie tak k.a.:))

Słowo konkubent kojarzy mi się z dawnych kronik kryminalnych z Gazet popołudniowych;pp
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Bo prawo oszukuje,jak może tu być a tu nie?W pit pisze o wspólnym gospodarstwie domowym właśnie po to żeby w takich sytuacjach nie odliczać:-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
tak mama b , o ile ujawnię, ze mieszkam z partnerem, a ja tego nie ujawniam, czyli oszukuję - o to cały czas chodzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mamo b,dlatego bo żyje z konkubentem?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (205 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry