Odpowiadasz na:

Re: Dylematy moralne.

Zgadzam sie z Kocio:)

Kiedyś byłam w takiej sytuacji właśnie. Bliska mi osoba nadużywała alkoholu.
Robiła krzywdę sobie i swojej rodzinie.
Interweniowalam bardzo ostro i... rozwiń

Zgadzam sie z Kocio:)

Kiedyś byłam w takiej sytuacji właśnie. Bliska mi osoba nadużywała alkoholu.
Robiła krzywdę sobie i swojej rodzinie.
Interweniowalam bardzo ostro i udało sie wyciągnąć ją z pijanstwa.

Ja wychodzę z założenia ze cyt. Zachowanie milczenia czyni współwinnym, nawet jeśli nie prawnie to moralnie. Coś trzeba zrobić jeśli oczywiście mam taką możliwość. I zależy to od okoliczności.
Bo nie doniosę na sąsiada, ze pracuje na czarno, albo przemyca fajki.itp.

Ale zadzwonie na policje, gdy bije swoje rodzine. Lub jeździ po pijaku.

zobacz wątek
12 lat temu
~mama b

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry