Re: Dylematy moralne.
Cross, pewnie pod pojęciem okradania swojego pracodawcy, masz na myśli to, jak ktoś z biura wynosi do domu papier do drukarki czy lekarz leczy prywatnie, używając sprzętu i leków szpitalnych,...
rozwiń
Cross, pewnie pod pojęciem okradania swojego pracodawcy, masz na myśli to, jak ktoś z biura wynosi do domu papier do drukarki czy lekarz leczy prywatnie, używając sprzętu i leków szpitalnych, pielegniarka wynosząca z pracy gaziki i wodę utleniona,albo pani pracujaca w sklepie podjada cos nie płacąc za to....
Wiesz, ja uważam, że sama nie powinnam zabierać nic z pracy, nie robię tego(co nie oznacza ze mi się nie zdażyło po uprzedniej konsultacji z przełożonymi)
Pilnuje swojego nosa...zazwyczaj nie mam czasu na to, żeby patrzeć drugiej osobie na ręce. Niestety również milczę w takich sprawach, ponieważ uważam, że co innego jest wynoszenie z pracy bardzo drogich rzeczy, lub pieniędzy, a co innego jakiegoś drobiazgi, który kosztuje grosze.
zobacz wątek