Re: Dylematy moralne.
Ja przyznam, że nigdy nie byłam w takiej sytuacji...
Niewiem czy bym poszła bezpośrednio do przełożonych, ale znając siebie,zaczęłabym obmyślać plan z innymi pracownikami, żeby stworzyć taką...
rozwiń
Ja przyznam, że nigdy nie byłam w takiej sytuacji...
Niewiem czy bym poszła bezpośrednio do przełożonych, ale znając siebie,zaczęłabym obmyślać plan z innymi pracownikami, żeby stworzyć taką pułapkę lub wymusić sytuację w której pracownik złodziejaszek wpadnie po prostu, a pracodawca sam zauważyłby, kto stoi za zanikaniem drogich rzeczy z firmy:-)
zobacz wątek